mamakubusia05
21.01.08, 22:20
Za 2,5 tygodnia jedziemy na narty, wyjazd opłacony, rezygnacja równa sie
strata części pieniędzy. U syna w przedszkolu 16 stycznia 2 dzieci z innej
grupy zachorowało na ospę. 21 stycznia ospę miało juz 6 dzieci (nadal z innych
grup). Dziecko od 16-18 stycznia nie było w przedszkolu z powodu
przeziębienia, ale było dzisiaj. Pytanie jest takie: czy zaszczepienie dziecka
jutro na ospę ma jakikolwiek sens? tzn. czy uchroni go przed chorobą, a nas
przed kosztami związanymi z rezygnacją z wyjazdu? albo inaczej czy jesli nie
pomoże to może zaszkodzić? Przeczytałam gdzieś w necie ze mozna szczepic do 72
godzin po kontakcie z chorym...