ajka.ma
23.01.08, 10:46
Witam! moja 4-letnia córka- przedszkolak od dłuższego czasu skarży się na ból
brzuszka.Wskazuje że boli ją w okolicy pępka. Ból zaczął się około 4 tygodni
temu. Sam ból tzn " bezobiawowy " trwał jakieś 5 dni, po tym okresie córka
miała biegunkę. Osłabiona załapała brzydkie przeziębienie i niestety konieczny
był antybiotyk.Ból brzuszka nie przechodził i skorzystałam z porady dwóch
pediatrów, każdy połączył ból brzuszka z rotawirusem i antybiotykiem, jedyne
wskazanie to lacidofil przez 10dni.Niestety nic nie dało:(. Córka Skarży się
ze boli i zaraz robi siusiu albo mówi, że kupkę chce. Na pytanie czy w trakcie
siusiania ją boli twierdzi że "nie". Dodam,że zaniepokojona zrobiłam dwukrotne
badanie moczu i kału na pasożyty i nic nie wykazało.Cały czas córka otrzymuje
też zyrtec bo w okresie styczeń-marzec pojawiały się u niej alergiczne
wysypki, teraz tez od trzech dni ma czerwono-alergiczne policzki. Wizytę u
alergologa wyznaczono nam na początek marca:(. Nie wiem czy te bóle łączyć z
alergią i skorzystać z prywatnej wizyty u alergologa czy też jak większość
zaprzyjaźnionych mam "radzi" traktować to jako objawy nerwów córki połączonych
z uczęszczaniem dziecka do przedszkola, bo jest dzieckiem może nie tyle
nieśmiałym co "potrzebującym czasu na przyswojenie nowego otoczenia".Dużo
tego więc nie wiem jaką drogą iść aby był znów dzień bez "boli mnie brzuszek".
Miłego dnia !