Wrodzone zapalenie pluc?

25.01.08, 20:20
Panie doktorze!
Jestem mama wczesniak (33tc). Maly urodzil sie przez cc w wyniku zagrazajacej
infekcji wew.macicznej. (dostalam nagle temperatury 39)
w drugiej dobie stwierdzono wrodzone zapalenie pluc. mam pytanie skad to sie
bierze? co jest powodem takiego zapalenie. Posiewy przez cala ciaze mialam
jalowe, bylam zdrowa, przebadana od gory do dolu (po IVF) . Co dziwne teraz
patrze na karte wypisu i CRP synka bylo na granicy 0,08mg/l do 0,81mg/l
(najwyzsze). Wydaje ni sie, ze te CRP to prawidlowe bylo? Czy moze byc
zapalenie pluc bez wysokiego CRP?
I jeszcze jedno pytanie, synek w 2 dobie zostal zaszczepiony na gruzlice, mial
juz problemy z oddychaniem, ale nie bylo wtedy jeszcze skrytycznie. Czy to nie
"blad" w sztuce?
Ps. Synek byl 4 doby pod respiratorem
    • woda-niegazowana Re: Wrodzone zapalenie pluc? 25.01.08, 23:09
      BCG szczepi się wszystkie dzieci z masą ciała powyżej 2000g. i nie ma to wpływu
      na zaburzenia oddychania u noworodka.
      Twoja temp. przed porodem ( 39 st C) chyba najlepiej świadczyła o jakiejś
      infekcji, a intubacja i sztuczna wentylacja to "wspaniałe" wrota zakażenia dla
      dzidziusia i antybiotyki podaje sie nawet profilaktycznie.
      Ciszę się, ze jesteście już w domu i wszystko jest dobrze. Życzę dużo zdrówka:-))))
    • mikolaj_danko Re: Wrodzone zapalenie pluc? 26.01.08, 20:33
      U noworodka ciężkie zakażenie może nie mieć odzwierciedlenia we wzroście crp.
    • galela Re: Wrodzone zapalenie pluc? 26.01.08, 23:54
      Ja też urodziłam córkę z wrodzonym zapaleniem płuc. Nie miała
      podwyższonego CRP w przeciwieństwie do mnie. Ma ponad 3 lata,
      świetnie się rozwija i jest okazem zdrowia.
      • dyzurna Re: Wrodzone zapalenie pluc? 27.01.08, 22:50
        moja corka miala zapalenie pluc z podwyzszaony crp tylko 0,4 czyli
        znikomo podwyzszone, byla w swietnym humorze lacznie z apetytem.
        miala wtedy poltoraroku.
        • ap77 Re: Wrodzone zapalenie pluc? 29.01.08, 13:50
          Dziekuej za odp. Faktycznie ja mialam CRP40!
          Galela a czy coreczka nei choruje na plucka, oskrzela , infekcje?
          • galela Re: Wrodzone zapalenie pluc? 30.01.08, 23:53
            Nie, nigdy nie miała zapalenia niczego. Ani płuc, ani oskrzeli ani
            gardła. W pierwszym roku życia raz miała katar. W drugim jedno
            przeziębienie w trzecim też jedno i jakieś 2 katary. Jak skończyła 3
            lata i zaczęła się spotykać z przedszkolakami kilka razy miała katar
            i kaszel (bez zmian osłuchowych). Nie leczona antybiotykami.
            • ap77 Re: Wrodzone zapalenie pluc? 31.01.08, 12:22
              dzieki za odp. A szczepilas na pneumo.? Ja mam takie zalecenie.
              • galela Re: Wrodzone zapalenie pluc? 31.01.08, 22:20
                Nie szczepiłam. Szczepiłam tylko na HIB (wtedy jeszcze płatne).
                Pneumokoki były wtedy raczej nowością chyba. Nie zalecali mi.
                • ap77 Re: Wrodzone zapalenie pluc? 01.02.08, 00:08
                  dzieki:)
    • polwielki Re: Wrodzone zapalenie pluc? 08.02.08, 18:54
      Szanowny Pan Doktor wyraźnie unika niektórych tematów i jest
      niekonsekwentny w swoich opiniach... Skrytykował nas kiedy
      podważaliśmy sens podawania szczepionek a w kolejnym wątku twierdzi,
      że szczepionki nowej generacji (płatne) są bezpieczniejsze. Czy to
      oznacza, że tej starej są bezpieczne i jaka jest gwarancja, że nowej
      generacji nie okażą się niebezpieczne w przyszłości.
      naszym zadaniem to ewidentny błąd lekarski a raczej jakiejś głupiej
      pielęgniarki, która wstrzykuje dziecku, wcześniakowi "truciznę" –
      szczepionkę .Dziecku które ma jeszcze do końca rozwinięty układ
      odpornościowy, przepraszam ale zapalenie płuc nie bierze się z
      niczego.
      Miałaś duże szczęście, My znamy kilka przypadków kiedy dzieci
      zachorowały na zapalenie płuc właśnie po podaniu szczepionki.
      Proszę Cię dla dobra Twego dziecka poczytaj sobie o szczepionkach,
      są i złe strony ich stosowania a tak naprawdę mogą wogule nas nie
      chronić.
      Panie Doktorze zapraszamy do wypowiedzi.
      • caffe-bar Re: Wrodzone zapalenie pluc? 08.02.08, 21:04
        polwielki napisał:

        > Szanowny Pan Doktor wyraźnie unika niektórych tematów i jest
        > niekonsekwentny w swoich opiniach... Skrytykował nas kiedy
        > podważaliśmy sens podawania szczepionek a w kolejnym wątku twierdzi,
        > że szczepionki nowej generacji (płatne) są bezpieczniejsze. Czy to
        > oznacza, że tej starej są bezpieczne i jaka jest gwarancja, że nowej
        > generacji nie okażą się niebezpieczne w przyszłości.
        > naszym zadaniem to ewidentny błąd lekarski a raczej jakiejś głupiej
        > pielęgniarki, która wstrzykuje dziecku, wcześniakowi "truciznę" –
        > szczepionkę .Dziecku które ma jeszcze do końca rozwinięty układ
        > odpornościowy, przepraszam ale zapalenie płuc nie bierze się z
        > niczego.
        > Miałaś duże szczęście, My znamy kilka przypadków kiedy dzieci
        > zachorowały na zapalenie płuc właśnie po podaniu szczepionki.
        > Proszę Cię dla dobra Twego dziecka poczytaj sobie o szczepionkach,
        > są i złe strony ich stosowania a tak naprawdę mogą wogule nas nie
        > chronić.
        > Panie Doktorze zapraszamy do wypowiedzi.
        Twój post jest po prostu chamski i .... tak naprawdę to piszę się ...W OGÓLE -
        głupia pielęgniarka :-((( , która oprócz dzieci w pracy zaszczepiła
        wszystkie swoje.
        Zanim coś napiszesz to się najpierw zastanów. Co wiesz o wcześniactwie ( a
        szczególnie pierwszych dobach życia ), co to jest wrodzone zapalenie płuc, co to
        jest BCG i wiele innych spraw.
        Pan dr jest bardzo grzeczny, miły i opanowany, a ja nie :-(((
        • ula160906 Re: Wrodzone zapalenie pluc? 08.02.08, 22:56
          Być może i jest chamski, ale ciekawa jestem jakby Pani reagowała,
          gdyby umarło Pani dziecko na skutek podanych szczepionek. Nam
          dziecko umarło, dokładnie 7 tygodni temu. Odsyłam do postu "Śmierć
          noworodka w pierwszej dobie". Podzieliliśmy się z użytkownikami
          forum naszymi wątpliwości dotyczącymi szczepień (ich zasadności i
          powikłań jakie mogą po nich wystąpić). Podaliśmy m. in. adres strony
          internetowej gdzie można poczytać o "trochę" innym obliczu tak
          nieocenionych szczepionek (szczepienia.lua.pl). Pan Doktor o stronce
          wypowiedział się następująco, cytuję: "kretyńska strona"... to na
          pewno nie była chamska odzywka, ale to pomijam. Po takich słowach
          byłam przekonana, że Pan Doktor jest zwolennikiem szczepień i nie ma
          im absolutnie nic do zarzucenia. Z kolei w wątku "Szczepić czy nie"
          przeczytałam dziś jak to Pan Doktor ma jednak jakieś "ale" do
          szczepionek refundowanych. Stwierdził, że większość z nich została
          już wycofana w Europie Zachodniej i jeśli mamy taką możliwość, to
          lepiej szczepić dzieci tymi płatnymi (w domyśle lepszymi). Nagła
          zmiana stanowiska? W naszym wątku Pan Doktor nie powiedział złego
          słowa na temat szczepionek, a faktem jest, że nasza córka zmarła w
          godzinę po podaniu szczepionek (BCG i wzw typu B). Dodam, że
          przeprowadzona sekcja nie wykazała żadnych wad wrodzonych. Dziecko
          urodziło się zdrowe (4kg, 57cm), dostało 10 punktów. Po tym jak
          przyniesiono mi dziecko po szczepieniach, nakarmiłam je i zasnęło...
          niestety już się nie obudziło.
          Matka w tym wątku zadała bardzo istotne pytanie - czy podanie
          szczepionek dziecku, które było podłączone do respiratora nie było
          przypadkiem błędem w sztuce? - niestety nie uzyskała odpowiedzi,
          ciekawe dlaczego? Może najłatwiej po prostu obijać niewygodne dla
          nas tematy...
          • caffe-bar Re: Wrodzone zapalenie pluc? 09.02.08, 11:22
            Wiesz co dla mnie było najbardziej chamskie.....raczej głupie pielęgniarki
            podają truciznę......
            Po pierwsze to większość pielęgniarek i położnych ma studia wyższe, po drugie to
            dzieci szczepią pielęgniarki, ale na zlecenie lekarskie.
            Moje zdanie na temat szczepionek jest inne, ale nie o to chodzi. Autorka wątku
            napisała o zap. płuc u wcześniaka ( bodajże 33 tyg.).
            Ile wiesz o wcześniaku ????? Wiesz co to jest zespół zaburzeń oddychania ????
            Wiesz co to jest surfaktant ?????
            Po co piszesz BZDURY ???? Pracuję na oddz. patologii i intensywnej terapii
            noworodka wystarczająco długo, żeby napisać, że wcześniaki poniżej 2000 kg.-
            czyli nie szczepione BCG- mają jeszcze gorsze "przejścia" z układem oddechowym
            bo po prostu są bardziej niedojrzałe. Totalnie nie mam pojęcia co niby te
            szczepionki miałyby spowodować , co doprowadziło do śmierci dziecka w przeciągu
            godziny ??
            Co do konkretnie Twojego przypadku jest mi bardzo przykro ( czytałam i wg. mnie
            to bezdech, ale okres adaptacji noworodka jest tak dynamiczny, że
            właściwie....). Jeżeli w sekcji nic nie wyszło to skąd wiesz, że to od
            szczepień???? Nie wyobrażam sobie być na Twoim miejscu, ale chyba zrobiłabym
            wszystko, żeby znaleźć konkretną przyczynę ( "namacalną"), albo pogodziłabym się
            z losem ( Bóg tak chciał), a nie na zasadzie- jedna pani drugiej pani....
            Jesteśmy krajem cywilizowanym i jeżeli to co piszesz Ty i inne panie "od
            szczepień" było by prawdą to jest dość wykształconych i wpływowych ludzi, którzy
            zmieniliby to.
            Co do tych nowości w szczepieniach to rozmawiałam kiedyś z lekarzem "od
            szczepień"- epidemiologiem, konsultantem wojewódzkim i stwierdził, że faktycznie
            niektóre szczepionki są mniej obciążające, ale znaczna część tych płatnych
            niczym nie różni się od refundowanych i od wiedzy i uczciwości lekarza zależy co
            poleci. Nie jestem zwolenniczką szczepienia hurtem na wszystko i uważam, ze
            niektóre choroby dziecko może przejść, ale żeby szczepionki były śmiertelne z
            założenia ???
            Reasumując nie wtrącam się w kwestie szczepić tym, czy tym, a może nie szczepić,
            ale pisanie tekstów, że wcz. zachorował na zap. płuc, a noworodek zmarł po
            szczepieniu jest bzdurne i nie poparte niczym ( nie spotkałam się w mojej pracy
            -myślę, koło 30 tyś urodzonych noworodków- ze śmiercią po szczepieniu ).
            Jest mi niezmiernie przykro w związku z tym co Cię spotkało, ale przyczyn
            szukałabym gdzie indziej.
            Myślę, że wszystko ułoży Ci się dobrze, chociaż pewnych rzeczy nigdy się nie
            zapomina.
            Życzę spokoju i szczęścia .
            • polwielki Re: Wrodzone zapalenie pluc? 09.02.08, 18:09
              BZDURY to Ty wypisujesz!!!!!!!!!!!
              jak można szczepić dziecko kiedy nie jest całkiem zdrowe, gdzie niby w szpitalu
              ma się zarazić gruźlicą??? no gdzie? powiedz mi bo nie wiem, jestem tylko głupim
              pacjentem i nie rozumiem? Pani za to po studiach wie wszystko, naprawdę pozazdrościć
              w Polsce szczepi się z automatu, wszystkie dzieci, nie zależnie od wagi czy
              stanu zdrowia. Znamy przypadek podania szczepionki kiedy dziecko było podłączone
              pod respirator co znacznie pogorszyło jego stan. Znam też lekarzy którzy nigdy,
              nigdy swoich dzieci nie szczepili!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              naprawdę nie chce mi się z Panią dyskutować, chodzi mi o to, że należy pytać się
              rodziców czy wyrażają zgodę na szczepienia!!!! chyba mamy prawo decydować o
              własnym zdrowiu!!!!
              a Wy tłuki to tylko strajkować umiecie i łapówki brać
              Studia hehehehhehe
              2 letnie studium w np w Radomiu, miałem do czynienia z takimi panienkami
              a bezdech to dopiero BZDURA, dzieci nie umierają bez powodu!!!
              • caffe-bar Re: Wrodzone zapalenie pluc? 10.02.08, 13:14
                Jesteś wyjątkowo bezczelna . Uważam, że nie masz prawa nazywać kogoś głupim,
                skoro go na oczy nie widziałaś. Ani nie strajkowałam, ani nigdy nie wzięłam łapówki.
                Twoje "eksperstwo" w sprawie leżenia pod (?????)respiratorem jest powalające,
                napisz pracę doktorską.
                Praca o bezdechu to już na habilitację :-(((
                >>Proponuję gdzie indziej walczyć o wybór możliwości szczepienia ( dlaczego moje
                dzieci mają być narażone na choroby zakaźne przez kontakt z dzieckiem
                nawiedzonej mamuśki???)
                >>No i nie wytłumaczyłaś mi co szczepionka BCG- podana śródskórnie, może zrobić
                w ciągu godziny- zwołaj sabat czarownic i kombinujcie).
                Przepraszam, a Ty kim jesteś z zawodu????-fryzjerka, kosmetyczka, a może
                najmądrzejsza na świeci nauczycielka ???? Panienek szukaj u siebie w rodzinie,
                albo w pracy ( studium, a studia licencjackie to różnica, no może ty nie masz o
                tym pojęcia).
                >>>> I na pożegnanie....
                Był jeden przypadek śmierci noworodka w pierwszej dobie( ponieważ u nas dzieci
                są szczepione raz na dobę, ten nie był jeszcze szczepiony). Sprawa była w
                prokuraturze i wynik śledztwa był taki, że to matka udusiła dziecko piersią przy
                karmieniu. Została oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci.
              • caffe-bar Do polwielki , uli ...... 10.02.08, 20:07
                Na totalne zakończenie Twojego (????) wątku ( o ile nie jesteś trollem
                rozprzestrzeniającym "rewelacje" o szczepieniach - w wątku ...śmierć noworodka w
                pierwszej dobie... dyskutowałaś, a raczej odpowiadałaś na swoje pytanie pod
                innym nickiem :-((((( ).
                Jeżeli jesteś pewna przyczyny śmierci swojego dziecka to czemu nie zgłosiłaś
                sprawy do prokuratury ???? Możesz szukać sprawiedliwości za granicą, a Twoi
                znajomi lekarze nieszczepiący dzieci ( ilu ???? 2,3,9???) zapewne pomogą Ci
                udowodnić rację ( a tak dla ciekawości znam przynajmniej 100 lekarzy, którzy
                szczepili i szczepią dzieci :-)).
                I POCZYTAJ O BEZDECHACH :-////
                • polwielki Re: Do polwielki , uli ...... 11.02.08, 10:50
                  Wiem , że tu zajrzysz dlatego odpisuje.
                  Jeśli jesteś tak inteligentna w swojej pracy tak jak tutaj się
                  prezentujesz w działalności "detektywistycznej" to gratuluję.
                  Wystarczy troszkę pomyśleć aby "wydedukować", że polwielki i
                  ula16092006 to małżeństwo!!!!!!!! I mają założone dwa różne konta na
                  gazecie. I to dlatego dla tego nieraz mamy takie same IP (taki
                  numerek identyfikujący komputerek) a czasem piszemy z jednego konta.
                  I tak "mądralo" wyjaśniła się zagadka TROLA - hehe
                  Jeśli chodzi o szczepionki to rzeczywiście coś jest na rzeczy skoro
                  w niektóre kraje nie szczepią (a mają podobne efekty w walce z
                  groźnymi chorobami) i choćby dlatego, że nikt z Was nie podjął się
                  rzeczowej polemiki z naszymi wątpliwościami.
                  Życzymy wielu długich, bezowocnych głodowych strajków - Paweł i Ula
                  Hehe
                  • caffe-bar Re: Do polwielki , uli ...... 11.02.08, 14:05
                    Gratuluję powrotu dobrego nastroju ( he he he).
                    Właściwie z mężem można dyskutować na forum tylko po co????
                    W różnych krajach szczepi się różnie, dlatego, że jest różne zagrożenie chorobami ( w Polsce gruźlica nadal zbiera żniwa). Przestudiuj powikłania związane z chorobami, ich następstwa i ilość UDOWODNIONYCH (!!!!!!) powikłań po szczepieniach.
                    Szczepiłam i szczepię dzieci tylko wg. kalendarza obowiązkowego, nie szaleję z różnymi nowinkami firm farmaceutycznych, ale nie o to chodzi.
                    NIE MASZ BLADEGO (!!!!!) pojęcia o pewnych rzeczach a mądrujesz się.
                    Na dodatek jesteś chamska i złośliwa, ale pewne rzeczy wracają do ludzi jak bumerang-he he he :-///
                    Może kiedyś trafisz na taką wygłodzoną bezowocnym strajkiem pielęgniarkę i runie na Ciebie z powodu braku sił ( ja nie muszę głodować, a takimi mądralami jak Ty też sobie dobrze radzę).
                    Wyjedź za granicę, opublikuj swoje "rewelacje", i tam spokojnie możesz rodzić następne dzieci, czego pomimo Twojej złośliwości życzę Ci z całego serca- pani nieomylna :-)))
                    • polwielki Re: Do polwielki , uli ...... 11.02.08, 22:44
                      Kim Ty w ogóle jesteś i jaki masz cel w takim głupim pisaniu?
                      Piszesz, że masz dzieci a ja w to po prostu nie mogę uwierzyć. Nie
                      zauważyłaś jeszcze, że jakieś 6 tyg temu straciliśmy naszą córeczkę
                      i teraz rozpaczliwie szukamy przyczyny. Nie chcemy odrzucić żadnej
                      hipotezy a śmierć łóżeczkowa po prostu nas nie przekonuje bo to jest
                      takie remedium na wszystko. Jak nie wiadomo co się stało to zawsze
                      śmierć łóżeczkowa czy bezdech bo tak jest najprościej.
                      Poza tym nie traktuj nas z góry bo my też umiemy myśleć i czytać
                      oraz wyciągać z tego wnioski. A nawiasem mówiąc to typowe dla
                      waszego kręgu.
                      Może Twoje dzieci przeżyły a Ty teraz możesz się nabijać jakimi to
                      my jesteśmy tłukami i ignorantami ale pamiętaj, że los potrafi być
                      złośliwy.
                      Jeśli chodzi o szczepionki to ja nie widzę dowodów na ich
                      skuteczność a wręcz przeciwnie, śmiertelność z powodu wielu chorób
                      systematycznie spada od końca XIX wieku czyli na wiele
                      dziesięcioleci zanim je wynaleziono. W USA w ogóle się nie szczepi
                      przeciw gruźlicy a zachorowalność jest tak samo niska jak w całej
                      europie. Pomyśl o tym.
                      Wiem, że Ciebie nic nie przekona i życzę Ci z całego serca żeby
                      życie nie musiało Cię przekonywać.
                      Pozdrawiam i nie dręcz więcej mojej żony
                      • caffe-bar Re: Do polwielki , uli ...... 12.02.08, 06:20
                        W waszym przypadku pytanie kim jestem jest co nieco dziwne, bo Wy mniej więcej
                        wiecie : "...głupie pielęgniarki, takie panienki " i wiele innych tekstów
                        rzucanych pod moim adresem w momencie kiedy chciałam odpowiedzieć na wasze
                        (????)pytanie, a trochę wiem i mogłam coś zasugerować w przeciwieństwie do
                        innych dziedzin o których nie mam pojęcia, albo nikłe.
                        Czy Wy szukacie przyczyny ???? Nie Wy znaleźliście przyczynę ( wg. wielu
                        bezsensowną ). Piszecie, że bezdechy to bzdura. Na jakiej podstawie ???? A
                        szukając przyczyny znaleźliście to, że leki analgetyczne i anestetyczne podane w
                        czasie porodu mogą depresyjnie wpływać na ośrodek oddechowy noworodka i
                        powodować bezdech ????
                        Jak szczepionka może spowodować zatrzymanie akcji serca ??? ( no bo bezdech to
                        wg. was bzdura). Wiesz, że noworodek w przeciwieństwie do dorosłego ma blokadę
                        ośrodka oddechowego w przypadku niedotlenienia??( wystarczy, że źle położonemu
                        zapadnie się język).
                        Nie! Wy wypisujecie o tym BCG, chociaż nie potraficie odpowiedzieć co to niby
                        miało być ( wstrząs ?- noworodki nie mają wstrząsów, sepsa?- nie może rozwinąć
                        się w godzinę- więc co????
                        Pisanie teorii o wcześniakach to już ......tupet, bo nawet lekarze innych
                        specjalizacji niewiele wiedzą o teraźniejszej neonatologii.
                        A....i jeszcze jedno... w USA nigdy nie szczepiono BCG bo akurat "ich" gruźlica
                        była i jest niewrażliwa na BCG, a u nas szczepienia są cały czas weryfikowane,
                        co roku powstaje nowy kalendarz szczepień i na pewno wszystko jest brane pod
                        uwagę. Logiczna, rzeczowa dyskusja na jakiś temat jest w porządku, ale
                        wyzywanie, życzenia ......strajków- chamski. I żeby nie było wątpliwości, nie
                        przychodzę do was do domu i nie gnębię żony, tylko ona sama, dobrowolnie wchodzi
                        na tę stronę i sama zaczęła od obrażania mnie ( pod twoim nickiem też, więc sama
                        nie jestem pewna kto, kiedy i jak ????).
                        • polwielki Re: Do polwielki , uli ...... 12.02.08, 08:59
                          akurat obrażałem Cię tylko ja!
                          nie no wiadomo że "ich" gruźlica jest odporna na szczepionki a oni
                          tylko tam sobie grzecznie siedzą i niegdzie nie podróżują i nikt do
                          nich nie przyjeżdża, to przecież takie logiczne i jak ja wcześniej
                          tego nie zauważyłem. A może oni są jacyś uodpornieni bo się
                          wymieszali z Indianami. Dziękujemy za cierpliwość i takie ładne
                          wykłady.
                          Musimy to tylko teraz wyjaśnić tym tysiącom zrozpaczonych rodziców.
                          I jeszcze wytłumacz mi co to oznacza, że szczepionki nowego typu są
                          bezpieczniejsze od tych „starego”. Czyli tamte mogły być
                          niebezpieczne czy tu o coś innego chodzi?
                          Gratuluje
                        • polwielki Re: Do polwielki , uli ...... 12.02.08, 09:31
                          chciałem coś jeszcze dopisać ale w sumie nie ma sensu...
                          zakończmy tę jałową dyskusję i oszczędźmy sobie nerwów, bo wiem, że
                          i Ty i ja za bardzo się emocjonujemy
                          pozdrawiam
                          Pawel
        • ula160906 Re: Wrodzone zapalenie pluc? 08.02.08, 23:02
          to ja, polwielki tylko nie chce mi się logować
          Szanowna Pani Położna
          Nie jesteśmy ciemnym ludem i umiemy ruszać szarymi komórkami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja