irka15
26.01.08, 18:49
Witam,
powiem szczerze, ze mam mala zagwostke ze zdrowiem corki.
Otoz w czwartek corka dostala kaszlu-suchego, byl on napadowy, naprawde bardzo
sie meczyla (wczesniej caly czas katar). W piatek to samo. W sobote dostala
goraczki-38. Kaszel zaczal byc mokry. Na obnizenie goraczki nic nie podawalam.
Na katar-oczyszczanie nosa, woda morska, euphorbium. W niedziele goraczka
spadla do 37,5. W pn. 37,1, kaszel mokry, katar. Wieczorem poszlismy z mala do
lekarza. Przepisala antybiotych, bo chyba nad oskrzelami uslyszala cos (tak
twierdzila). Powiedziala, ze w sumie mozna sie jeszcze chwile z nim
powstrzymac. Wiec sie wstrzymalam. We wtorek i srode czesto oklepywalam,
masowalam, dalam mucosolvan i tantum verde (z polecenia lekarki) i na katar to
co wczesniej.
W czwartek rano maz byl z nia u lekarki, ktora stwierdzila rozlegle zapenie
oskrzeli (mala kaszle sporadycznie ma juz tylko suchy kaszel,goraczka waha sie
od 36,4 do 37,1). Kazala brac antybiotyk.
Wieczorem poszlam do jeszcze jednej lekarki, bo w moim odczuciu, poza lekkim
katarem, sporadycznym kaszlem, stanem podgoraczkowym mala zachowuje sie
normalnie. Moze jest bardziej marudna.
Kolejna lekarka powiedziala, ze to co slychac, to katar w gardle.
Zobaczyla uczy corki-powiedziala, ze jedna blona bebenkowa jest lekko
zaczerwieniona, gardlo czysciutkie. Kazala wstrzymac sie z antybiotykiem i
przepisala eurespal.
No i ja juz sama nie wiem... Od czwartku w sumie mala mniej kaszle-glownie
rano, katar jest niewiele mniejszy, a stan podgoraczkowy nadal sie utrzymuje.
Czy powoli zam=nikjace objawy choroby moga swiadczyc o toczacym sie zapaleniu
oskrzeli?
Dodam jeszcze, ze corce wyrzynaja sie aktualnie 4 czworki. I ma do tego luzne
kupy, a czasami rozwolnienie.
Pozdrawiam i prosze o pomoc :-)