wrodzona niedoczynność tarczycy

29.01.08, 10:20
moja córka urodziła się z wrodzoną niedoczynnością tarczycy: TSH w 4 dobie - 11,6, ale jednoczesnie miała wysokie FT4-w 6 dobie- 36. Do enokrynologa trafilismy, gdy mała miała 3 tygodnie, lekarz zlecił badanie, które zostało zrobione tydzień później i wówczas tsh wyniosło 5,2, a ft4 15,6. nie wiem dlaczego od razu nie wszczęto leczenia-pani doktor kazała czekać jeszcze miesiąc na spadek tsh-no i rzeczywiście spadło, ale tylko do 4,2 i dopiero wtedy zaczeliśmy małą leczyć eutyroxem, najpierw otrzymywała pół tabletki 25, następnie 3/4, a od prawie pół roku otrzymuje całą. kiedy mała miała 4 miesiące tsh wynosiło już 1,12. martwię się jednak, że leczenie rozpoczęto zbyt późno, bo z tego, co czytam powinno się je rozpocząć, jak najwcześniej. Mała mma prawie rok, raczkuje już ponad 2 miesiace, ale nie chce stać (oczywiście uczęszczamy na rehabilitację). Martwi mnie jednak jej rozwój psychiczny-nie mogę jej nauczyć takich czynności jak kosi-kosi, czy pa-pa, choć powtarzam z nią po stokroć,kiedy ją pytam gdzie mama albo tata, nie chce pokazywać. dopiero niedawno zaczęła sylabować, więc spodziewam się,że i mowę bedzie miała opóźnioną.(co 3 miesiące robimy jej abr i póki co jest ok).proszę mi napisać, kiedy i czy ona nadgoni inne, tzn. zdrowe dzieci? jakie skutki może mieć późne rozpoczęcie leczenia?i co mogę dla niej zrobić? stosuje "kąpiel słowną"ale boję się, że to za mało
    • biala110 Re: wrodzona niedoczynność tarczycy 29.01.08, 12:25
      Witaj
      Moja córeczka także bierze leki na niedoczynność. Teraz ma 8,5m-ca.
      Po urodzeniu było OK ale jak miała 6m-cy zbadałam TSH i okazało się
      że jest podwyższone, prawdopodobnie miałam za dużą dawkę podczas
      karmienia piersią. Moje zdanie jest takie, że nie możesz patrzeć na
      rozwój dziecka w ten sposób że nie robi tego czy tego bo w padniesz
      w depresję. Dopiero jak pójdzie do szkoły to okaże się czy nie
      odstaje od rówieśników. Tak było w przypadku mojej siostrzenicy, u
      której jak poszła do szkoły to okazało się że sobie nie daje rady i
      miała lekkie porażenie mózgowe prawdopodobnie przy porodzie. Czego
      nikt nie wykrył wcześniej.
      Chwała Ci za to że dbasz o rozwój dziecka i logiczne jest że się
      troszczysz. Ja również się martwię o moją Weronikę. Denerwują mnie
      wypowiedzi matek które chwalą jakie to ich dzieci są modre, bo robią
      to czy mówią tamto. Wtedy żartuję sobie że na pewno już umieją
      inwokacje Pana Tadeusza na pamięć.
      Mój syn ma 6,5 roku - chodzi do zerówki, jak na razie z nauką nie ma
      problemów (często wypytuję nauczycielkę) i oby tak było dalej. Jak
      był mały nie raczkował, sam nie siadał. Zaczął to robić jak zaczął
      chodzić. Był cwany zamiast się podnosić po zabawkę to ją po prostu
      chwytał nogami i podawał do rąk. Do 2 latek nie potrafił się skupić
      na bajce np. Teletubisie. Był i jest bardzo żywiołowym dzieckiem.
      Weronika natomiast uwielbia Teletubisie i reaguje bardzo
      spontanicznie na ich wyskoki, tulenie się i jest skupiona przez czas
      trwania bajki. Ładnie siedzi ale nie umie sama usiąść – po prostu
      się od razu irytuje. Czy to dobrze czy źle nie wiem. Pragnę Ci
      tylko powiedzieć że każde dziecko jest inne. Należy mieć tylko
      nadzieję że będzie dobrze i pilnować leczenia i wspomagać rozwój
      intelektualny poprzez czytanie bajek itp. Pozdrawiam Ania
      • mamciulka-nikulka Re: wrodzona niedoczynność tarczycy 29.01.08, 12:45
        Mogę tylko potwierdzić to co napisała moja poprzedniczka.
        Mój synek ze wzmożonym napięciem mięśniowym ciągle leżał na
        brzuszku, gdy kładło się go na plecy od razu się wyrywał, nie chciał
        siedzieć, miał być rehabilitowany. Jednak uznałam, że prędzej czy
        później spodoba mu się pozycja pionowa. I tak jak wstał to i zaczął
        raczkować (też całkiem inaczej niż wszystkie dzieci, bo na rączkach
        i stopach a nie kolanach, z pupą w górze)i zaraz też usiadł. A kilka
        miesięcy później na wizycie kontrolnej neurolog stwierdziła, że
        rozwija się ponad przeciętnie. Więc jak widzisz to naprawdę sprawa
        indywidualna. Głowa do góry.
Pełna wersja