oparzenie - pęcherz!

30.01.08, 11:14
Panie doktorze,

wczoraj wieczorem corka (15 m-cy) dotknela paluszkiem goracej kuchenki :-(
oczywiscie natychmiast wsadzilam jej łapkę pod zimną wode, ale i tak do konca
dnia bardzo ja bolalo, ciagle cos majstrowala przy tym paluszku i miala bardzo
niespokojna noc (ale bez goraczki i innych niepokojacych objawow). Dzis
zauwazylam, ze zrobil jej sie npecherzyk. Na szczescie niewielki (jakies 2 na
4 mm i niezbyt wystajacy). Zgodnie ze wskazowkami z ksiazki o pierwszej pomocy
przedlekarskiej u dzieci zalozylam jej sterylny, suchy opatrunek.

Moje pytanie brzmi - co dalej? Co mam z tym robic? Czego sie spodziewac, czego
unikac (np. czy kąpać małą wieczorem?). I - czy jednak nie pojsc z nią do
lekarza. Pecherzyk wyglada dosc niewinnie a mala nie zachowuje sie inaczej niz
zwykle, nawet nie widac, by ja to bolało. Jednak na roznych stronach
internetowych naczytalam sie przed chwila, ze takie oparzenia zasadniczo
zawsze wymagaja konsultacji lekarskiej.

Bardzo prosze o pomoc.

Tunia
    • mikolaj_danko Re: oparzenie - pęcherz! 01.02.08, 19:16
      Moim zdaniem oparzenie paluszka możecie poleczyć w domu. Można smarować paluszek np. panthenolem, robić opatrunek, aby mała nie zerwała pęcherzyka w czasie zabawy. Gdyby dziewczynka skarżyła się na silny ból, palec stawał się bardziej czerwony, lub coś się niepokojącego z nim działo, pokażcie się lekarzowi. Co do kąpieli, to tak, żeby palca nie moczyć w wodzie dłużej niż to konieczne dla umycia.
Pełna wersja