noell100
06.02.08, 09:20
Szanowny Panie Doktorze!
mam wątpliwości i problem. Oto nasza historia. Mam synka 2 lata i 3
miesiące. Nigdy do tej pory nie chorował. Waga i wzrosy 97-90
centyl. Aż w ubiegłym tygodniu złapał jakieś przeziębienie. Przez
dzien gorączka była ok 38 stopni, zaś trzeciego 39,5 - wtedy tez
poszliśmy do (przypadkowego, gdyż była to sobota) lekarza pediatry.
Dziecko cały czas pogodne, lekko obniżony apetyt. Lekarz
zdiagnozwoał wirusówkę nic nie zapisał, zalecił morfologię krwi i
kazał z wynikami zgłosić się do siebie. Zrobilismy badanie i
zgłosiłam się do lekarza. W międzyczasie choroba (wszystkie objawy)
ustąpiła (po kolejnych 2 dniach).
Z wynikami morfologii zgłosiłam się do lekarza. Nie spodobały mu się
4 parametry:
MONO 16,3 % (za dużo)
MONO 1,78 K/ul (za dużo)
EOS 0,03 K/ul (za mało)
i RBC 4,11 M/ul (za mało - norma laboratorium 4,4 - 6) przy tym
hemoglobina 11,8 - idealnie środek normy
Lekarz skupił się tylko na RBC i powiedzial, że mały ma anemię
utajoną. Zalecił badanie poziomu żelaza i terapię żelazem i wit.c.
I teraz mam problem - terapia żelazem nie jest obojętna dla zdrowia
(zęby, zaparcia). Badan kolejnych tez bym nie chciała, gdyż dziecko
źle zniosło poprzednie pobranie krwi. W inetrnecie znalazłam zaś, że
norma RBC dla dzieci to przedział 3,5 -5,4. Czy więc lekarz się
pomylił, a normy na wyniku były normami dla dorosłych i tak naprawdę
wszystk jest OK?
Aha, pan doktor zapowiedział, że terapia anemii zajmie nam 2 lata,
mimo, że niektórzy twierdzą, że potrafią ją zaleczyć w 2-3 miesiące.
Co robić????
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
Rut