ulka821
14.02.08, 12:49
Witam serdecznie!Gdy mój synek miał miesiąc, pod lewą paszką wyszedł mu
ropień. Zarówno pediatra, jak i specjalista pulmonolog stwierdzili zgodnie, że
to odczyn węzłowy po szczepionce przeciw gruźlicy, którą mały dostał jeszcze w
szpitalu, a która najprawdopodobniej została podana za głęboko. Ropień
szybciutko się zagoił i nie ma po nim śladu. Synek miał potem robione badania
krwi i USG węzłów chłonnych, jednak nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości.
Na szczęcie, jak dotąd, a mały ma już 3 i pół miesiąca, nic niedobrego sie nie
dzieje. Lekarz pulmonolog, z którym mamy stały kontakt twierdzi, że jeśli
prątki gruźlicy nie odezwą sie do końca 4 miesiąca życia dziecka, to znaczy,
że zostały zwalczone. Czy to prawda??? Czy moje dziecko ostatecznie jest
odporne na gruźlicę?? Czy szczepienia nie trzeba powtarzać?? Jakie są
konsekwencje na przyszłość po takim odczynie?? Proszę o informacje.