ms_ania
16.02.08, 06:31
Szanowny Panie Doktorze,
w literaturze na temat rozszerzania diety niemowlęcia czytam, że
należy rozpocząć karmienie „papkami” od 1/4, 1/2 łyżeczki, a potem
stopniowo zwiększać ilość jedzenia według apetytu dziecka.
Półtora tygodnia temu zaczęłam wprowadzać córce papkę jabłkową (ze
słoiczka) – przez dwa pierwsze dni jadła mniej niż pół łyżeczki, ale
wkrótce tak jej to zasmakowało, że po półtora tygodnia zjadła już 8
łyżeczek i miała ochotę na więcej! Czy nie za wiele pozwalam zjeść
córce? Czy rzeczywiście powinnam kierować się jej apetytem, czy
raczej podawać jej przez pierwsze tygodnie mniejsze porcje?
Dodam, że córeczka jeszcze przez rozszerzeniem diety (była karmiona
wyłącznie piersią) zaczęła mieć problemy z wypróżnianiem (jedna
kupka na 1,2-2 dni, bolesność brzuszka w ciągu dnia, b. częste gazy –
może przez moją dietę? Córka jest uczulona na mleko, jajka, soję,
dżemy i niektóre inne pokarmy, które jem). Problemy te utrzymują się.
Dlatego zaczęłam od jabłka, trzy razy podałam jej też mniejsze
ilości przetartej suszonej śliwki ze słoiczka (3 łyżeczki). Kupki
zaczęły przybierać konsystencję papek, a kiedy się już pojawią,
trzeba córkę przebierać od stóp do głów…
Chciałabym zapytać, w jakim tempie mogę zwiększyć ilość podawanych
papek i kiedy mogę pozwolić córce na zjedzenie całej zawartości
słoiczków (80 g, 130 g, 190 g)?
Czy nowości (np. marchewkę) powinnam zawsze podawać najpierw w
śladowych ilościach (np. 1 łyżeczkę)?
Czy zawsze córka powinna popijać je moim mlekiem?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź!