wolfskin5
22.02.08, 09:29
Witam!
Nie dawno - 20.02 - urodził sie nasz pierwszy synek. Waży 3860 ma 61
cm. Podczas naturalnego porodu wszysko przebiegało dobrze. Tętno
dziecka sprawdzane było bardzo często i wszystko było dobrze z mama
też. Jak urodziła się główka położna zobaczyła że mały jest opętlony
na ciałku pępowiną i przecięła ją jeszcze jak cały się nie urodził.
Szybko go oddała lekarzom. Na początku dostał 0 w skali apgar.
Później 2. Nie wiem ile dostał na samym końcu. Ale ciągle zajmowały
się nim panie lekarki. Lerzał w łóżeczku na sali intensywnej opieki
podłączony do monitora serduszka i był natleniany. Po paru godzinach
został przyniesiony do mamy na karmienie. Troszeczkę pociumkał i
poszedł spać.
Jest cichutki i grzeczny - choć już słyszałem jak głośno potrafi
płakać. Teraz jest z mamą cały dzień, a w nocy przynoszą go na
karmienie.
Lekarze powiedzieli ze na pewno dostaniemy skierowanie do neurologa
po wyjściu ze szpitala. I będzie pod stała opieką.
Na co mamy zwrócić uwagę? co powinno nas zaniepokoić? Jakie moga być
konsekwencje tego zajścia? Co możemy zrobić, a czego nie aby nasz
synek zdrowo sie rozwijał.
Proszę o rady.
Zatroskany tatuś