Streptococcinum pneumoniae a zatkany kanalik.

03.03.08, 22:41
Szczerze mówiąc to nie znam nikogo kompetentnego do kogo mogłabym się zgłosić. Dziecko ma już prawie pięć miesięcy i od początku łzawiły mu oczka, od jakiegoś czasu tylko jedno. Pani lek. neonatolog przepisała atecortin, nie pomogło, potem na moja prośbę o pobranie wymazu stwierdziła, że jeszcze zapisze erytromycyne i biodacynę a jeśli to nie pomoże to dopiero wtedy wymaz. Nie poszłam już do niej tylko do naszej pediatry(przy okazji szczepienia) i ta odesłała mnie do okulisty bo rzekomo oni tzn. pediatrzy z oka wymazu nie pobierają. Okulistka nie zerknąwszy nawet na dziecko od razu wypisała skierowanie na płukanie kanalika(do swojej znajomej), a potem chciała mi pokazać jak się robi masarz i przy tym miało wyjść dużo ropki- nie wyszło nic. Zrobiłam badania na własną rękę okazało się, że jest dużo streptococcinum pneumoniae, zapisano floxal, trochę pomogło. Oczko nie ropieje już tak jak dawniej ale jednak ropieje.Często leją mu się łezki. Już sama nie wiem co o tym myśleć czy rzeczywiście płukanie będzie konieczne?Leku już nie podaję od tygodnia a kuracja trwała 10 dni. Może ktoś coś mi doradzić bo nie chcę męczyć dziecka (i siebie )zabiegami jeśli nie bedą konieczne a żal już patrzeć na to chore oczko. Pozdrawiam, Patrycja.
    • mikolaj_danko Re: Streptococcinum pneumoniae a zatkany kanalik. 04.03.08, 19:46
      Przy niedrożnych kanalikach łzowych zapalenia spojóek będą nawracać. Stosujesz pokazany przez okulistkę masaż? Jeżeli on nie poskutkuje, to warto jednak udrożnić kanalik.
Pełna wersja