gabrysia5
10.04.08, 23:43
Moja córka ma 21 m-cy.Od około 9 pije mleko krowie, je jogurty ,
serki i wszelki nabiał.Nigdy w życiu nic jej nie wyszło ani na
twarzy , ani na tułowiu.Nic się też nie zmieniło specjalnie w jej
diecie. 3 tygodnie temu brała antybiotyk Duracef.Po trzech
dniach zauważyłam ,że bardzo ma wysuszone i czerwone
policzki.Kupiłam krem Oilatum i szczerze mówiąc poprawy nie widze
jakiejkolwiek.Uważam nawet,że jest gorzej, bo dość ,że czerwone,
wysuszone to teraz wygladaja tak jakby ja ktoś pokłuł igłami.Nie ma
gorączki, kupki normalne, apetyt dopisuje, zachowanie w
normie.Poszłam do dermatologa, który zapisał interwencyjnie oxycort
A oraz krem robiony.Poprawa była, ale nie całkowita.Czy
może to być od tego antybiotyku?A moze to skaza białkowa?Tylko czy
skaza może pojawić się dopiero po - w sumie 21 m-cach-od spozywania
mleka? (jak karmiłam piłam mleko, później mleko modyfikowane
bebilon, a później zwykłe krowie).Prosze o jakąś podpowiedź bo już
mi ręce opadły z bezsilności.Od ponad tygodnia córka nie piła mleka
wogóle, ale jadła przetwory mleczne (jogurty , masło, serki oraz
jajka). Nadmienię również ,że poza policzkami nigdzie więcej nic sie
nie pojawiło i zmiany na skórze córkę nie swedzą.Ani w mojej
rodzinie a ni w rodzinie męża nie ma jakiejkolwiek alergii i my
równiez nie jesteśmy alergikami.Prosze Doktorze o odpowiedź.