tataani
07.05.08, 16:01
Temat kieruję do doświadczonych Mam jak i do Lekarzy czytających
Forum.
Zaczyna się standartowo: Córka (teraz 3,5 roku) zanim poszła do
przedszkola była okazem zdrowia. Przez pierwsze trzy lata swojego
życia zachorowała JEDEN RAZ.
Od września (wraz z momentem pójścia do przedszkola) choruje NON-
STOP. Najdłużej w przedszkolu była 5 dni. Ostatnio przetrzymaliśmy
ją w domu 1,5 miesiąca aby doszła do siebie, po tym czasie poszła do
przedszkola. PIERWSZEGO dnia wróciła chora. Dodam, że dzieci w
przedszkolu bardzo nie chorują - zawsze jest prawie cała grupa. Ania
choruje najwięcej ze wszystkich dzieci z całego przedszkola.
W skrócie: zawsze infekcje kończą się zapaleniem oskrzeli (raz
zapalenie płuc), wcześniej kończyło się na antybiotykach, a teraz
jeśli zadziałamy szybko Eurespalem i mukolitami obywa się bez nich.
Lekarze rozkładają ręce.
Objawy:
- notoryczne zapalenia oskrzeli (zazwyczaj bez gorączki)
- pochrapywanie, oddychanie buzią, sapka.
- wysypka na policzkach, policzki zaczerwienione. Raz więcej raz
prawie wcale – na pewno po kakao i czekoladzie. Wyeliminowaliśmy
oba, a policzki jeszcze na coś reagują. Nie widzimy innych
zależności. Może alergia może nie.
- podkrążone oczy, ale może to uroda po Mamie
Ogólnie wesołe i ruchliwe dziecko.
Nasze spostrzeżenia i wątpliwości:
ALERGIA – jednak lekarze twierdzą, że testy (Córka miała testy
skórne – brak większych odczynów) nie są w tym wieku dziecka
wiarygodne. Więc nie wiemy czy to alergia. Zresztą jak jest w domu
to jest zdrowa więc musiałoby coś Ją wyjątkowo uczulać w
przedszkolu. Wątpię – przedszkole nowe, czyste.
ASTMA – brak możliwości badań spirometrycznych w tym wieku.
Alergolog / pulmonolog twierdzi, że skoro nie ma stanu ciężkiego to
nie ma co ładować sterydów. Może i dobrze ale nadal nie znamy
przyczyny. Przypominam, że choruje tylko w przedszkolu.
TRZECI MIGDAŁ – na badaniu RTG migdał wyszedł powiększony ale
laryngolog twierdzi, że nie jest na tyle duży aby wycinać. Jednak
zalecił Lymphomyosot – bierzemy 2 x 20 kropli od kilku miesięcy –
nie widzę poprawy.
PASOŻYTY – w kale nic nie wyszło, test Elisa też ok. I znów to samo –
gdy jest w domu – nie choruje. Jakby były pasożyty to miałaby
nawroty również w domu.
ODPORNOŚĆ – pediatra stwierdziła, że nie jest z tym źle, bo ostatnio
organizm walczy bez antybiotyków. Mimo to dała Isoprinosine – bez
poprawy. Ania gdy nie chodzi do przedszkola bawi się z dziećmi, nie
jest izolowana (oczywiście unikamy zasmarkańców) i nie choruje.
Macie może pomysł co jest grane? Szkoda mi dzieciaka. Zastanawia
mnie jedno co już pisałem wcześniej kilka razy – w domu nie choruje.
Proszę o Wasze spostrzeżenia
Pozdrawiam
Tata Ani