aquina
09.05.08, 23:40
Witam Pana bardzo serdecznie i proszę o pomoc !
Moja 17 miesięczna córcia jest dalej karmiona piersią -
25.04.2008r., miała stwierdzony wirusowy stan zapalny gardła, był
nie wielki kaszel ale osłuchowo było czysto. Zalecono tylko
nawilżanie powietrza i bez konieczności zadnych leków, jedynie na
policzku miała plamkę (która utrzymywała się już od 2 m-cy ) taką
ostrą łuszczącą się, jakby liszaj ale lekarz stwierdził, że być może
za duzo jajka albo serka i należy obserwować kiedy i po czym się ona
nasila i czerwienieje aby stwierdzić nadwrazliwość na pokarm.
Odstawiłam więc żółty serek i jej i sobie, ograniczyłam tez banana.
Następnie 29.04.2008 dostała wieczorem gorączki i trwała ona całą
noc. Temperatura jaka była najwyższa to 37,9 stopni więc nie
podawalam żadnych środków przeciwgorączkowych. Rano temp. sama
spadła i dziecko nie było wyglądające na chore. Gorzej jadła i piła
ale rozumiałam ze to ze względu na stwierdzony ból gardełka. Kaszel
po kilku dniach zrobił się wilgotny i rano po przebudzeniu
odksztuszała wszystko co zalegało po nocy.
Wszystko wracało do normy i aż o dziwo 7.05.2008r., obok tej znanej
plamki na buzi pokazały się krosteczki takie grudkowe potem było ich
kilka pod bródką, po kilku godzinach zobaczyłam na szyjce z tyłu ale
Zuzia się poci więc czasem już bywały takowe jakby ślady pokłute
szczotką. Następnego dnia 8.05.2008r.,rano zobaczyłam takie pokłute
za uszkami i z tyłu już schodzące na plecki, część była takich
ostrych białych podskórnych jak piasek a te za uszkami były czerwone
nie wyczuwalne pod palcem. Poszłam więc do kontroli i lekarz
stwierdził że gardełko też jest wirusowe i ta wysypka to także
przebieg tej wirusówki.
Wieczorem tego dnia 8.05.2008r., grudki czerwone były już na całych
pleckach a pachwinki i dół brzuszka były całe obsypane i czerwone,
podałam łyżeczkę Calcium i poszliśmy spać.
Dzisiaj rano wezwałam prywatnie innego lekarza, bo zaczełam się
niepokoić czy to jakaś szkarlatyna czy coś innego.
Lekarz zbadał i stwierdził również że to infekcja wirusowa i ta
wysypka to poprostu taki przebieg, potwierdził ze krostki sa
grudkowe lekko ostre i alergia pokarmowa to tez raczej nie jest,
podawać wapno i że wysypka pokaże się na całym ciele i przejdzie.
Wieczorem dzisiaj brzuszek, paszki są juz zajete, także buzia i o
dziwo - zgięcia pod kolankami i zgiecia w łokciach zaczynają się
czerwienić potem zobaczyłam kostki stóp a reszta kończyn jest
czysta - tam gdzie wysypka pokazała się najpierw tam krostki
połączyły się już w całosć - zlały się ze sobą i jest to jedna plama
czerwona.. . cały czas nie ma przy tym zadnej goraczki !
Czy to może być odra ? Rózyczka ? skoro była szczepiona w styczniu
na odre, świnkę i rózyczkę ???
Panie Doktorze jestem załamana i bardzo się boję, wszyscy w domu
jesteśmy teraz przeziębieni, mamy chrypki,kaszle i katary, więc
czyżby to wirus ale nikt z nas tak nie przechodzi jak ona.
Nadmieniam, że córcia nie brała jeszcze żadnego antybiotyku i
wszystkie szczepienia ma zaliczone, pytałam Pana na forum o
Pneumokoki ale tak jak Pan mi odpowiedział, skoro jestem na urlopie
wychowawczym i dziecko jest w domu to poczekam aż skończy 2 latka.
Bardzo proszę o opinie CO TO JEST - CO MOGĘ ZROBIĆ ???
Skąd to się wzięło ???