syladl
14.06.08, 21:48
Mam miesięcznego synka,który jak duża część dzieci niestety ma
kolkę,ale nie to jest największym problemem.Dwa tygodnie temu trafił
do szpitala poniważ nie mógł się opróżnić.Był tam trzy dni i za
każdym razem pomagano mu zrobić kupkę.Od tej pory tylko raz zrobił
ją samodzielnie,w pozostałych przypadkach pomagam mu czopkiem
glicerynowym.Przeprowadzone badania niczego nie wykazały-usg było w
porządku.W czasie ostaniego badania lekarz powoli podnosił
małego,próbując go posadzić.Mały strasznie się razpłakał,a lekarz
stwierdził,że zaniepokoiło go drżenie nóżki przy tym
badaniu.Skierował nas na kolejne badanie usg i do neurologa
dziecięcego.Zaczynam coraz bardziej się martwić,bo mały ciągle
płacze,a ja słyszę,że to kolka,a poza tym mam krzykliwe
dziecko.Tymczasem zaobserwowałam,że lek na kolkę jest dość
skuteczny,a mały przez prawie cały dzień nie może się opróżnić.To
moje pierwsze dziecko więc może dramatyzuję,ale niepokoi mnie ten
problem tym bardziej,że jeszcze w czasie ciąży lekarz maił
wątpliwości co do tego czy żołądek i jelitka dziecka są prawidłowo
wykształtowane.Proszę o jak najszybszą odpowiedź.