zuziak07
26.06.08, 14:26
Moja córeczka nie miała dotąd żadnych oznak uczulenia. Ma teraz
prawie 14miesięcy. Jest karmiona sztucznie mlekiem odpowiadającym
polskiemu bebilon. Poszczególne jedzenie miała wprowadzane
pojedynczo i powoli, gluten wg wskazań pediatry w 8 miesiącu po
jednej łyżeczce, od 10miesiąca już w formie posiłku- kaszki
glutenowej, chlebka. Zawsze miała skłonność do lekko suchej skóry,
uzywamy tylko oilatum do kąpieli, czasem kremu i to wystarczało.
Kilka miesięcy temu pojawiły się u niej suche, blade krostki na
ramionach i w okolicy kolanek. Natłuszczałam te miejsca, ale efektu
nie było. Przy kontroli na roczek, pediatra ich nawet nie zauważył.
Teraz od 4 tygodni krostek jest znacznie więcej na przedramionach i
udach. Nie jest to zaczerwieniona wysypka, nie swędzi, córeczce nie
przeszkadza. Wyeliminowałam z diety rzeczy, które podałam w tym
czasie (zjadła 2 razy parówki i zaczęła jeść owocowy serek petis
filou dla dzieci z wapniem i wit.D (tu dla dzieci 4-6
miesięcy).Pomyslałam sobie, że to może reakcja na dodatki typu
konserwanty, aromaty. Wyeliminowałam też białko jaja. Niestety
efektu nie widać, a minęło już ponad 3 tygodnie.
W piątek byłam u lekarza, ale dostałam wymijającą odpowiedź, że to
teraz częste i że może minie, żeby używac oilatum. Dodam że
mieszkamy w uk i tu nie przywiązuje się takiej wagi do problemów
zdrowotnych.
Stąd moje pytanie czy taka wysypka oznacza alergię? Nie zauważyłam
ewidentnie pojawiającej sie wysypki po podaniu jakiegoś jedzenia.
Krostki sa blade, prawie nie widoczne, wyczuwalne jako chropowatość
pod ręką. Jeśli to uczulenie, to jak długo trzeba czekać, by ocenic
poprawę i określic na co dziecko jest uczulone. Czy może to być
alergia na gluten? Bo w tej chwili córeczka je bardzo mało (ma fazę
niejedzenia) głównie są to kaszki wielozbożowe na mleku, kanapki
(chlebek i biała bułka) z gotowanym mięsem lub żółtym serem, zupki
tupu rosół i krupnik, żółtko, owoce (banan, jabłko, gruszka,
nektarynka, winogrona). Wszystkie produkty kupuję organic.
Proszę o jakąś radę? Czy spróbować odstawić gluten? Czy nie
przejmować się wysypką, która sama zniknie jak sie pojawiła, tym
bardziej że nie jest dokuczliwa?
Dodam że córeczka dobrze się rozwija, jest całyczas lekko pod 50-tym
centylem (wg polskiej skali na 50-tym) i przybiera równo na wadze.
Dziękuję za wszelkie sugestie.