dag_dag
25.07.08, 01:46
Trafiliśmy do szpitala z bólem nogi u 4-latki. Mała nie mogła stanąć na nóżkę,
chodzić i niezbyt wiadomo, co to było. Stawy ok, mięśnie ok, rozeszło się po
kilku godzinach i od tamtej pory nie wróciło.
Przy okazji zrobiono jest badanie krwi i moczu. Mocz ok. Z badania krwi
wyszło, że ma bardzo słabą krzepliwość krwi. Jej wynik wówczas to 110 sekund,
przy normie do 36 sekund. Pozostałe wyniki były ok. Maj-czerwiec-lipiec miała
regularne badanie krzepliwości, ostatni wynik to 50 sekund, a następny 63
sekundy.
Z poważniejszych spraw wykluczono hemofilie, lupus, zespół antyfosfolipidowy;
płytki, wszystkie pozostałe badania krwi ok, anemii brak, mocz również ok.
Wstępnie z krwi i kału pasożyty również wykluczono (badania ciągle są robione,
powtarzane na nasze żadąnia).
W tym czasie dziecko spadło na wadze pół kilo (waży 15,5kg), włosy wypadają
jej garściami (nigdy jej nie wypadały), po zaśnięciu poci się, ma cienie pod
oczami, jest śpiąca i nerwowa; miała pokrzywkę bez określenia przyczyny (nigdy
nie była na nic uczulona), sporadycznie kaszle po zaśnięciu, skarży się na ból
przy wypróżnianiu; paskudnie, samocznynnie pękły jej trzy paznokcie po środku;
jest blada. Co 2-3 tygodnie ma ~dwudniową temperaturę (powyżej 38) bez żadnych
innych objawów (osłuchowo ok, gardło ok, mocz ok, no nic zupełnie poza
temperaturą).
Zanim to wszystko się zaczęło przeszliśmy całą rodziną grypę
jelitowo-żołądkową, a potem rumień zakaźny. Dziecko chodzi do przedszkola,
angielskiego, mieszkamy w Londynie.
Ja zakładałam infekcję, która tak obniżyła jej krzepliwość. Ale czy to możliwe
żeby aż tak... Potem myślałam, że to stres. Teraz już nie wiem co myśleć.
Podejrzewam też ciągle pasożyty i to na moją wyraźną prośbę mała ma badania w
tym kierunku (lekarze mówili, że gdyby były pasożyty to by już coś było w
wynikach z krwi). Również antykoagulat toczniowy miała robiony na naszą prośbę
i jakieś jeszcze inne badania związane z lupus.
Ze szpitala jesteśmy bardzo zadowoleni, ale prawdę pisząc to od jakiegoś czasu
odnosimy wrażenie, że lekarze nie wiedzą co się dzieje z naszą córką i chcą
zakończyć "sprawę". Ja jednak widzę, że coś się z moim dzieckiem dzieje. To
jest zupełnie inne dziecko niż cztery miesiące temu... No i krzepliwość krwi
jest nadal poza normą.
Za tydzień mała ma kolejne badania krwi (głównie krzepliwość) + pasożyty.
Czy jeszcze jakieś badania powinna mieć wykonane? Mogę przesłać @ wszystkie
jej wyniki. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł...