Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Doktorze!!

08.09.08, 14:24
Mam problem z 2 miesięczną córcią. Otóż od urodzenia wydawąło mi
się, że jest dosyć nerwowym dzieckiem. Nie panikowałm bo pomyślałm,
że nie ma potrzeby.Otóż mała właściwie cały czas płacze od
urodzenia, płacze przy braniu na ręcę, przy wyjściu z kąpieli,przy
zasypianiu. Jest to przeraźliwy płacz i krzyk, któremu zawsze
towarzyszy zanoszenie się(mała robi się czerwona, purpurowa)
Największy problem jest związany z jej spaniem a właściwie brakiem
tego snu. Proporcje spania do czuwania maja się tak 2h snu 4h
czuwania z procesem płaczu, krzyku i koszmarnego zasypiania
zwłaszcza wieczorwą porą.Jedynie noce są przesypiane z 2 przerwami
na karmienie. Przy karmieniu piersią także potrafi być nerwowa,
wygina się,ssie nerwowo łykając przy tym dużo powietrza.Mam ju
3,5letnia córkę wiem co nieco o niektórych chorobach m.in wzmożone
czy też obniżone napięcie mięśniowe i nie widzę żadnych objawów u
mojego dziecka.KOlki tez już mamy za sobą-wcześniej to zachowanie
zwalałm na kolki, one mineły a reszta nie.ćórcia ładnie się
rozwija,podnosi i sztywno trzyma główkewoia jej zasypianie na boku-
zaśnie na prawym natomiast jak leży na lewym to się denerwuje-i to
tez mnie martwi:-( Czy w tym wieku niemowle powinno umieć leżeć na
boku?Myślałam też ze to wina starszej córki , która dokucza Małej,
wybudza ze snu,potrafi też szarpnąć to za rączke to za nóżke i
wszystko robi żeby tylko Małą wybudzić a potem jest straszny problem
z ponownym uśpieniem. Mała ma płytki i krótki sen.Ja nie mam już
siły, nie wiem co jest temnu dziecku i co na to zaradzić. Bardzo
proszę o jakieś wskazówki, o pomoc, bo tak ie da się żyć!
    • patrice7 Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 08.09.08, 15:35
      moze jest glodna? u mnie wlasnie o to chodzilo.
      • liwia27 Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 08.09.08, 15:41
        tez tak na początku myślałam zwalałam to wszystko na sytuację, żę
        starsza córka jej dokucza, że jest głodna, że ma mokro, że zjadłam
        nie to co trzeba itd, niestety to nie to. eliminowałam wszystkie
        czynniki i nic!!!ja juz jestem wykończona jej ciągłym płaczem, braku
        snu itd. zupełnie nie mam pomysłu co się dzieje?:-(nawet teraz w
        trakcie snu podskakuje i robo Moro:-(
        • dmgr Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 08.09.08, 20:00
          Mój synek miał straszne kolki, które były w sumie przez cały dzień, przy
          jedzeniu (karmiłam piersią) był koszmar, mało spał, płakał strasznie. też nie
          wiedziałam o co chodzi, dwa razy wylądowaliśmy z nim w szpitalu, kolke
          stwierdzono w 3 miesiącu zycia (robiliśmy badania moczu, posiew, USG brzuszka
          itp.) i trwały tak do 6-7 miesiąca. Też wydawało mi się, że to nie koli bo u
          straszej córki kolki były takie książkowe, wieczorem, przez 1,5 godziny płacz,
          zasypianie i koniec. ogólnie w okresie tych kolek Młody bardziej akceptowal lewą
          pierś, do prawej szybko przystawiałam go jak już się przyssał do lewej. Może to
          coś wspólnego z tym prawym bokiem?
          • czarna_12 Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 09.09.08, 23:00
            obstawiam na kolke!moja sie darla od 7rano do 20 wieczorem z przerwami na
            drzemki max 30min.robila sie purpurowa wyginala sie do tylu i ciągle machala
            rączkami sprobuj kropelek bobotic i czopków viburcol powinno pomoc
    • mikolaj_danko Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 12.09.08, 10:28
      Oglądał małą pediatra? Nie wymiotuje, nie ulewa, stolce ma
      prawidłowe, przybiera na wadze? Nie jest wcześniakiem, okres
      okołoporodowy przebiegał prawidłowo??
      • liwia27 Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 12.09.08, 20:54
        tak,wezwaliśmy wczoraj pediatrę, zbadał małą twierszi ,że jest
        zdrowa.Zalecił podawanie viburcolu i kazał przeczekać, wspomniał
        też,że to normalne,że dzieci nie wchodzą w drugą fazę snu,wtedy
        jedne śpią 4h a inne 15-30 minut-tak jak moja córka.Mała przybiera
        prawidłowo na wadze, nie jest wcześniakiem -waga urodzeniowa to 3,9
        kg,nie wymiotuje, czasami uleje ale nie mlekiem tylko tak jakby
        śliną w dużej ilości, czasami też podczas jedzenia mleko leci
        noskiem.Poród przebiegł prawidłowo.Do tego zdażają się (jeśli można
        zaufać producentowi niani elektronicznej)20 sekundowe bezdechy-w
        ciagu nocy nawet 2:-(czy to może mieć związek z jej płaczliwością,
        niepokojem, problemem ze snem?

        Dziękuję za wszystkie rady i pozdrawiam
        • azulek Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 15.09.08, 19:27
          U mnie było podobnie, chociaż nie mogę napisać, że wrzaski trwały non stop.
          Maluch odstawiał histerie głównie przy zasypianiu, w każdym cyklu zasypiania,
          czy to w dzień czy w nocy. Pomijam fakt,że malec miał asymetrię i problemy z
          napięciem mięśniowym. Rzecz w tym,że lekarz-rehabilitant zalecił nam obok
          ćwiczeń metodą Vojty, codzienny dwukrotny masaż Shanthalla i po kilkunastu
          dniach stosowania tego masażu (rano i wieczorem przed kąpielą po ok. 15 minut)
          zaobserwowałam niesamowitą odmianę. Maluch się wyciszył, uspokoił, łatwiej mu
          się zasypiało, zniknął wcześniejszy lęk przestrzeni. Stał się w miarę radosnym
          niemowlaczkiem. Naprawdę jestem w szoku, choć na sto procent nie powiem,że to
          wynik ćwiczeń, czy może był to taki etap rozwojowy, z którego mały po prostu wyrósł.
          Przyczyna takich krzyków może tkwić także w alergii na jakiś składnik pokarmowy.
          • aaapsik2 Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 15.09.08, 21:30
            to z mojej "działki" -
            na podstawie ryków non stop mojej córki:
            anemia,zaburzenia wapn-fosf. alergia
            to były trzy czynniki przez które moja córka darła się-nie można tego nazwać
            płaczem przez rok.
            No ale powody mogą być zupełnie inne...

            jak było po urodzeniu z żółtaczką ? długo się utrzymywała?
            jak z apetytem?
            jak ciemiączko?
            ile wit d3 podajesz -to nadal są pytania do tego o czym pisałam wyżej...
            ja wiem,to trudne,sama mam dwójkę dzieci,ale trzeba jakoś maluchowi zapewnić
            warunki do spania,wiem wiem...ale czasem jakaś kombinacja -babcia/tata/ciocia
            zabiera starsze na spacer a Ty w tym czasie dajesz młodszemu spać samemu...no
            walka o ogień ;)
            trzymaj się ,to kiedyś mija:)
            • aaapsik2 Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 15.09.08, 21:36
              i tak jeszcze mnie zastanowiło ...jak czytałam o tym karmieniu...
              tylko niech mnie tu nie zjedzą ;)
              dawałaś może butlę?
              z własnym mlekiem albo sztucznym?
              może małe się nie najada,czasem winna jest pozycja przystawiania do piersi,może
              doradca laktacyjny coś poradzi,czasem problem tkwi gdzieś w czymś naprawdę małym.
              • doris992 Re: Bardzoooo proszę o radę!!!Ratunku Panie Dokto 15.09.08, 22:27
                zweryfikuj najpierw swoją dietę, może coś dziecku nie pasuje w Twoim jedzeniu,
                może to alergia. Moje dziecko tez miało podobne problemy, po kilku msc okazało
                się , że pochłaniałam za dużo nabiału i miała skazę białkową. Myslę, że przez
                to była niespokojna.
            • doris992 Re: Do aapsik2 15.09.08, 22:32
              a co ma do tego żółtaczka pourodzeniowa i to ciemiączko, jaki ma to związek?
              Pytam z ciekawości. Miałam podobne problemy z córka , a córcia na pewno miała
              długo utrzymującą się żółtaczkę, nie wiem jak z hemoglobiną po urodzeniu bo nie
              sprawdzaliśmy. No i ciekawa jestem też tej gospodarki wapniowo-fosforanowej. O
              co chodzi? jak to się bada czy dziecko ma zaburzenia.
              • aaapsik2 Re: Do aapsik2 15.09.08, 22:49
                już tłumaczę na podstawie tego co miałam z córką która darła się darła

                u dzieci z długo utrzymującą się żółtaczką(bez lamp) często dochodzi do anemii
                właśnie w okresie 2-5 miesięcy (mniej więcej)
                małe anemiki strasznie się wydzierają-co jest jednym z objawów

                ciemiączko to taki ogół(a raczej to w jakim tempie zarasta)
                do tego dochodzi gospodarka wapn-fosfor(tu badania laboratoryjne),pocenie się
                dziecka itd.
                dzieci z nadmiarem D3,wapnia itd są bardzo nerwowe,bardzo źle śpią mają kłopoty
                z apetytem są najzwyczajniej straszne;)
                • iwoblue Re: Do aapsik2 16.09.08, 09:12
                  aapsik serdecznie proszę o podpowiedzenie jakie badania w sprawie gospodarki wapniowo-fosforowej mam zrobić. ciemiączko się praktycznie nie zarasta, jst duże. dostaje 2 krople wit d3, poci sie dość mocno. powiem szczerze, że zaczyna brakować mi sił. mały (4,5 mca) jest bardzo płaczliwy. miał przedłużającą się zółtaczkę (prawie do 2 mcy), potem anemie - po podaniu hemoferu wyniki są w normie...teraz robimy badania w kierunku refluksu i nietolerancji laktozy oraz alergii na BMK. do tej pory karmiłam piersią, którą cały czas obrykiwał. od 3 dni karmię butlą (nutramigen) - ale ciężko nazwać to karmieniem, bo mogę go nakarmić tylko jak śpi inaczej ryk. próbowałam podać pierś też prężenie i ryk...błagam pomóżcie, bo naprawde nie wiem juz co robić (mocz bez bakterii, uszy zdrowe). PROSZĘ POMÓZCIE!
                  • kawusiaa Re: Do aapsik2 17.09.08, 21:59
                    mojsynus tez strasznie sie pocił jednak nasza pediatra to jakis konował i żadna
                    nie chciała dac skierowania na badania gospodarki wapniowo-fosforanowej tylko
                    kazała jak pojawi sie potliwość dawac ok 3 dni po 5 kropli d3 i pomogło. jednak
                    nadal dziwi mnie ze doktor medycyny oszczedza na skierowaniach
                  • aaapsik2 Re: Do aapsik2 17.09.08, 23:12
                    u nas były to badania:
                    fosfataza alkaiczna
                    fosfor nieograniczony
                    magnez
                    wapń całkowity
                    wapń zjonizowany
                    parathormon
                    poziom witaminy d3

                    wszystkie te badania są na czczo(czyli minimum 4 godziny bez jedzenia,inaczej
                    nie warto bo wynik nie będzie miarodajny,wiem doskonale że to trudne,bo nie raz
                    robiłam je synkowi,ale jak mus to mus:( po każdym badaniu miałam gotową butlę z
                    jedzeniem i dawałam natychmiast w poczekalni)

                    do tego jeśli już się pobiera dziecku krew warto zrobić morfologię
                    no i ogólne badanie moczu.

                    całość prywatnie kosztuje u mnie trochę ponad 100zł,na kasę chorych raczej nie
                    dostaniesz skierowania,u nas mimo wszelkich objawów + podejrzenie kraniostenozy
                    nikt się nie kwapi do wystawiania tak owych:(
                    robię sama prywatnie:(
Pełna wersja