liwia27
08.09.08, 14:24
Mam problem z 2 miesięczną córcią. Otóż od urodzenia wydawąło mi
się, że jest dosyć nerwowym dzieckiem. Nie panikowałm bo pomyślałm,
że nie ma potrzeby.Otóż mała właściwie cały czas płacze od
urodzenia, płacze przy braniu na ręcę, przy wyjściu z kąpieli,przy
zasypianiu. Jest to przeraźliwy płacz i krzyk, któremu zawsze
towarzyszy zanoszenie się(mała robi się czerwona, purpurowa)
Największy problem jest związany z jej spaniem a właściwie brakiem
tego snu. Proporcje spania do czuwania maja się tak 2h snu 4h
czuwania z procesem płaczu, krzyku i koszmarnego zasypiania
zwłaszcza wieczorwą porą.Jedynie noce są przesypiane z 2 przerwami
na karmienie. Przy karmieniu piersią także potrafi być nerwowa,
wygina się,ssie nerwowo łykając przy tym dużo powietrza.Mam ju
3,5letnia córkę wiem co nieco o niektórych chorobach m.in wzmożone
czy też obniżone napięcie mięśniowe i nie widzę żadnych objawów u
mojego dziecka.KOlki tez już mamy za sobą-wcześniej to zachowanie
zwalałm na kolki, one mineły a reszta nie.ćórcia ładnie się
rozwija,podnosi i sztywno trzyma główkewoia jej zasypianie na boku-
zaśnie na prawym natomiast jak leży na lewym to się denerwuje-i to
tez mnie martwi:-( Czy w tym wieku niemowle powinno umieć leżeć na
boku?Myślałam też ze to wina starszej córki , która dokucza Małej,
wybudza ze snu,potrafi też szarpnąć to za rączke to za nóżke i
wszystko robi żeby tylko Małą wybudzić a potem jest straszny problem
z ponownym uśpieniem. Mała ma płytki i krótki sen.Ja nie mam już
siły, nie wiem co jest temnu dziecku i co na to zaradzić. Bardzo
proszę o jakieś wskazówki, o pomoc, bo tak ie da się żyć!