kaczka1000
22.09.08, 14:00
Mam 2,5 letnią córkę. Poprzednią zimę strasznie chorowała i
zakończyło się zapaleniem płuc w lutym kego roku. Od momentu kiedy
zaczeły się te choroby moje dziecko strasznie się poci. Teraz mamy
chłodne dni a nic się nie zmieniło. Jak kłade ją spać w południe to
jak wstaje to jasiek na którym sypia (sypia tylko na jaśku przykryta
cienkim kocykiem a nogi ma gołe, koszulka na górze) jest mokry na
wylot, przeogromna mokra plama, mokra jest głowa i kark i plecy, nic
więcej. Miała robioną morfologię, fosfataze alk. oraz wapń i badania
są ok. Moje dziecko mało pije więc to nie od tego. Co może być
przyczyną?? Moja pani pediatra twierdzi że to może być dziedzicze
tylko to za moce pocenie jak dla mnie. Wieczorem jak zaśnie to
przebieram ją minimum 3 razy a często w nocy też. W nocy śpi bez
przykrycia. To trwa już tak długo i bardzo się martwie.