chory choreńki.....proszę o radę

11.11.08, 15:36
witam!!!!
Mój syn od konca sierpnia non stop choruje. Najpierw było zapalenie
oskrzeli-tydzień(antybiotyk), potem ostry nieżyt żołądka i jelit-
szpital, po tygodniu zapalenie zatok, po 2 tygodniach ostre ucho,
gardlo i w dalszym ciagu zatoki, temperatura 40c. Dostał zastrzyki,
potem jeszcze summamed, żeby wyleczyc.Potem 3 tyg przerwy i znow
ucho i znów antybiotyk. Wczoraj pojechalismy do otolaryngologa i
powiedzial, że pod względem laryngologicznym on nic nie widzi. Uszy
juz czyste, przegroda nosowa prosta, migdaly spoko, antybiotyk
trafiony.Podejrzewa refluks(maly od urodzenia ulewał i wymiotował-w
tej chwili juz mniej ale calkiem latwo mu to idzie....) lub robale.
Młody poszedl do przedszkola od wrześnie, odrobaczam go 2, 3 razy
do roku. Mamy zwierzaki w domu, ale tez sa regularnie odrobaczane.
Zaczynam sie zastanawaic i ukladac w jednolita calosc i zaczyna mi
to pasowac.
Dziecko od malego było hartowane, stosuje leki uodparniajace,
echinacea, kidabion lub tran, zioła bitnera i jak do wakacji wcale
nie chorował.Owszem były jakieś przeziebionka, ale rozpedzalismy to
wit.c, zyrtecem, ziółkami.Raz mial zapalenie ucha i ponad 40 c ale
zatrzyki momentalnie pomogły.
Zrobilam mu wymazy z gardła i nosa, w nosie wyszedł gronkowiec
naskórkowy, na to juz mamy szczepionke.
Kurcze powiedzcie czy to moze byc to co mowi ostatni lekarz????
Robale osłabiaja, refluks a przez to wymoty moze rzeczywiście
powodowac zapalenie uszu, anginy ana wet zapalenie zatok.
Nasi-miejscowi lekarze każdy mowi co innego...szlag mnie trafia jak
mam iśc na wizyte , bo i tak konczy sie w prywatnym gabinecie. I
zeby bylo śmieszniej zawsze diagnozy sie róznia( rodzinny mowi ze
nic mu nie jest, lekkie przeziebienie, prywatny ostre uszy, a ja
sama widze ze dziecko chore nie daje dotknac do uszu i temperatura)


w tej chwili mineło juz kilka dni-młody chrypa i kaszel mokry-
masakra.
jeszcze jedno-mamy przepisaną szczepionkę polivvacinuum mite -
powiedzcie kiedy brac-jak juz porządnie wyzdrowieje czy można teraz.


pozdrawiamy
    • kasiak37 Re: chory choreńki.....proszę o radę 11.11.08, 16:09
      napisz ile dziecko ma.Uszy moga byc od popsutych zebow,bola,moze byc
      temperatura,nie ma sie co dziwic.Odwiedzcie dentyste.Przy refluksie dzieci
      najczesciej wypijaja niesamowite ilosci plynow a tym samym nie chca
      jesc.Zrobiliscie wymazy z gardla,nosa i uszu?
      • matyldapil1 Re: chory choreńki.....proszę o radę 11.11.08, 17:53
        mały ma niecałe 4 lata, zęby zdrowe, wymazy z gardła i z nosa
        zrobione, gronkowiec naskórkowy w nosie. Mamy na to szczepionę, ale
        nie wiem kiedy mu podac jak cały czas chory, bo jak mu przy chorobie
        dowale jeszcze szczepy innych swiństw to ja dziękuję......
        poszedł na jeden dzien do przedszkola- wrócił z czerwonymi ustami,
        lekką chrypa.Zaaplikowałam leki(ibufen, zyrtec, echnaceaa, syropki,
        nacieranie vicvaporub) no i rano juz mokry kaszel i chrypa. az sie
        boje isc do lekarza , znow leki, znow antybiotyk.......

        mam juz dosyc chorób!!!!
        nie moge uwierzyc w to ze mlody to teraz taki nieodporny dzieciak.
        wczesniej byl odporny, podawalam mu homeoptyczne kropeli, tran czy
        cos a tu choroba za chorobą.
        • kasiak37 Re: chory choreńki.....proszę o radę 11.11.08, 18:40
          a moze zmien lekarza,ktory tak chetnie wali antybiotyk?Wiesz,moja corka tez byla
          przeziebiona,tez miewa gardlo jak ogien czerwone,tez miewa chrypy ze slowa
          wykrztusic nie moze,tez miewa nawet zielony katar i do tej pory,a ma prawie 2
          latka NIGDY nie brala antybiotyku,ba!nigdy nie miala go przepisanego.
          • matyldapil1 Re: chory choreńki.....proszę o radę 11.11.08, 19:22
            wiesz ja juz zmieniałam kilka razy lekarza....zawsze sie konczy
            wizyta w prywatnym gabinecie, bo Marcel dochodzi do takiego stanu.
            Lekarze go leczą.....przykład: za ktoryms tam razem jak byl chory
            mowie lekarzowi ze moze mu wymazy zrobic , bo jakis taki malo
            odporny. A on mi na to, że nic sie takiego nie dzieje i nie ma
            potrzeby, ze to nie moje widzimisię. szczena mi opadła, przelknęłam
            to..... poszłam zrobiłam prywatnie wymazy. wyszedł gronkowiec
            naskórkowy w nosie.
            jak chcesz sie leczyc to musisz miec duuuzo kasy na prywatne
            laboratoria, gabinety.przynajmniej u nas.....
            tym optymistycznym akcentem kończę- czas na inhalacje
    • mikolaj_danko Re: chory choreńki.....proszę o radę 16.11.08, 22:44
      Chłopiec poszedł do przdszkola, gdzie styka się z zupełnienie nie
      znanymi sobie jeszcze drobnoustrojami, więc choruje, niektóre
      dzieciaki przechodzą pierwszy rok przedszkola trudniej inne lepiej,
      generalnie wszystkie łapia infekcje, czasem jedyna metodą jest
      zabranie dzieciaka z przedszkola i wstrzymanie się z tym na pól roku-
      rok. Jeżeli chłopiec ma refluks, to może mieć nawracające zapalenia
      oskrzeli, uszu. Nie jest alergikiem?- to również może sprzyjać
      infekcjom. Czy przy każdej z opisywanych przez Ciebie chorób
      malucha, był konieczny antybiotyk, trudno powiedziec. Gronkowiec
      skórny w wymazie z gardła, to szczerze mówiąc zadna rewelacja,
      trudna na niego zwalic wszystkie infekcje u chłopca. Jeżeli tak
      choruje, warto przy kolejnej infekcji zrobic mu podstawowe badania
      krwi.
Pełna wersja