toffinka
14.11.08, 09:16
Witam serdecznie,
mój 6-letni syn przynosi co jakiś czas z przedszkola niespodzianki w postaci
rotawirusów. Teraz od tygodnia praktycznie nic nie je, co wieczór/noc
wymiotuje, jest coraz bardziej osłabiony, osowiały i apatyczny, boję się, że
trafi w końcu pod kroplówkę. Gorzej: zaraził młodszego braciszka (niecały
roczek) i to samo: popija tylko i wyłącznie trochę mleka przed drzemkami,
żadnych innych posiłków od 5 dni... Pilnuję, żeby chociaż herbatki pił, żeby
się nie odwodnić (też wymiotował i miał rozwolnienie). Czy dzieciaczkom tak
długo borykającym się z tym wirusem można jakoś pomóc? (pediatra zaleciła
tylko smectę, ale młodszy nie chce tego w ogóle w niczym wypić), oboje są już
słabi, nadal nie chcą jeść - jak długo mam czekać na poprawę?? Czy może być
tak, że młodszy będzie musiał być w końcu dożywiony dożylnie??