Drgania raczki i glowki...

18.11.08, 21:10
Witam serdecznie! Przez ostatnie dwa tygodnie, a dokladniej dzien
lub dwa po szczepieniach, zauwazylam u mojego 4,5 mies. synka
drganie raczki, ktoremu potem zaczelo towarzyszyc drganie glowki. Na
poczatku nie bylo to tak zauwazalne jak teraz, wiec zaczynam sie
martwic coraz bardziej. Mieszkam w Stanach i konsultowalam sie
oczywiscie z pediatra dziecka, ktory nie widzial nic dziwnego w
takich drganiach i tlumaczyl je niedojrzaloscia systemu nerwowego.
Jezeli system nerwowy dziecka jest niedojrzaly, dlaczego nie
zauwazylam nic podobnego przez ostatnie 16 tygodni, a problem
pojawil sie zaledwie 2 tyg. temu? Przez to wszystko jestem teraz
bardzo negatywnie nastawiona do szczepien....Przepraszam za tak
dlugi post i prosze o odpowiedzi. Pozdrawiam!
    • habibi_sun Re: Drgania raczki i glowki... 18.11.08, 22:58
      tez cos takiego zauwazylam u mojj corki- 5,5 miesiaca- chcoiaz nie
      wize tego xe szczepieniami. Pojawilo sie w niedziele id zisiaj
      podczas ejdzenia ( wczesniej dwa razy) - po prostu zaczyna jej drgac
      glowka i raczki - nie wiem czy to cos groznego?
      • amdom27 Re: Drgania raczki i glowki... 19.11.08, 20:50
        Habibi_Sun, czy Twoja coreczka ma tak podczas rownoczesnego
        zasypiania i jedzenia? (ja karmie malego piersia, na lezaco). Bardzo
        mozliwe ze te drgania nie maja nic wspolnego ze szczepionkami;
        ciekawi mnie tylko dlaczego teraz, po ukonczeniu 4 miesiaca cos
        takiego zauwazylam, a wczesniej w ogole nie mial takich
        objawow...Pozdrawiam!
        • habibi_sun Re: Drgania raczki i glowki... 19.11.08, 21:10
          dokaldnie tak jak piszesz - drgania wystepuja podczas jedzenia, ja
          karmie siedzac w fotelu a mala jest na polsiedzaco ( bardziej na
          lezaco na podusi) - wczesniej rowniez nie wystepowaly

          po weekendzie ide do pediatry to zapytam o to i napisze
          • amdom27 Re: Drgania raczki i glowki... 26.11.08, 01:16
            Ciekawi mnie jaki byl "werdykt" pediatry? Czy stwierdzil ze to jest
            normalne zachowanie? Moj synek teraz ma tak codziennie, a zauwazylam
            ze wiaze sie to z zapadaniem w gleboki sen (tzn. nie musze jeszcze
            dochodzic do niego pare razy zeby w koncu usnal na dluzej), jak jest
            bardzo zmeczony. Pozdrawiam!
    • osmag Re: Drgania raczki i glowki... 26.11.08, 08:06
      Jak najbardziej może to wynikać z niedojrzałości układu nerwowego.
      Zwłaszcza jak widzisz to u dziecka na granicy zasypiania. Jednak
      należy wcześniej u dziecka zbadać odruchy neurologiczne. Jeżeli
      wszystkie są w porządku i pediatra zrobił taką diagnozę to niedługo
      przejdzie a Ty nie masz się czym martwić.
      • habibi_sun Re: Drgania raczki i glowki... 27.11.08, 00:08
        według pediatry wszystko jest ok i wynika zniedojrzalosci ukl.
        nerwowego a konkretnie z tego ze oslonki mielinowe sa jeszcze
        niezupelnie wyksztalcone - dochodzi wtedy do takich "przebic" jak
        przez dwa kable nieosloniete - ze tak obrazowo to ujme...

        zastanawiala sie ejszce nad brakiem magnezu ale poniewaz te drgania
        sa sporadyczne i na granicy jawy i snu (szczegolnie po intensywnym
        dniu) to staiwerdzila ze to nie brak magnezu ale wlasnie
        takie "naturalne przebicia" ( u doroslych przy zasypianiu tez sa
        drgania np. konczyn)
    • ola_toniu Re: Drgania raczki i glowki... 27.11.08, 10:42
      Moja córka miała dokładnie tak samo, tylko u niej drgało dokładnie
      wszystko łącznie ze szczęką w czasie karmienia:-) Była wtedy na
      granicy snu. Pediatra nam powiedziała, że to niedojrzałość układu
      nerwowego. I sprawdziło się. Teraz mała jest zdowym wesołym
      trzylatkiem. Czasami jescze przy zasypianiu jej drgnie nóżka czy
      rączka, ale nie martwię się, bo mój mąż robi tak samo.
      Nie ma się więc pewnie czym martwić...
      Pozdrowienia!!!
      • amdom27 Re: Drgania raczki i glowki... 01.12.08, 00:52
        Bardzo wszystkim dziekuje! Naprawde mnie pocieszylyscie :-) To forum
        jest dla mnie jak zbawienie, gdyz tutejsi pediatrzy, tj w Stanach,
        (a raczej ich asystenci- pielegniarze, ktorzy badaja dziecko) nie sa
        zbyt przekonywujacy jezeli chodzi o te sprawy...Pozdrawiam!!
Pełna wersja