pidodi
08.12.08, 14:37
Witam,
mam pytanie gó...e do eksperta, ale przyda może ktoś inny też już się z tym zetknął.
Gdy synek się urodził urodził miał 53cm i 3420g. {rzez pierwsze miesiące ze wzrostem był na 25 centylu, na wadze na 50, czyli był tłuściutki. Od sierpnia, czyli jak miał 6 miesięcy, bardzo zwolnił tempo.
Na początku sierpnia miał 65cm i ważył równe 8kg. Do października urósł 4cm (czyli do 69cm) i nic nie przytył. Był mierzony jeszcze w listopadzie i teraz - czyli co miesiąc - i okazało się, że w ogóle nie urósł (a za każdym razem robiono to bardzo dokładnie). Przytył przez ten czas tylko 300g.
Lekarze na nasze uwagi reagowali uspakajaniem, że ma z czego gubić. Lekarka w końcu dała nam skierowanie na badania TSH, wyników jeszcze nie ma.
A bilans jest taki - od początku sierpnia (wiek wtedy 6 miesięcy) synek przytył 300g i urósł 4cm (teraz ma 10 miesięcy, od października nie urósł nic). Sukcesywnie przez 4 miesiące spadał z centyli, teraz i z wagą i wzrostem jest poniżej 3.
Je ładnie pokarmy stałe i cały czas jest na piersi, wyniki badań krwi są w normie, tylko lekko zaniżone żelazo. My jesteśmy raczej wysocy, dziadkowie i wujkowie też. Synek śpi ładnie w nocy, więc rosnąć reż miałby kiedy.
Jesteśmy załamani, nie wiemy, co się dzieje. Nawet nie mamy pojęcia, gdzie szukać pomocy. Czy ktoś ma jakieś pojęcie, w którym kierunku udać się po pomoc? A może nawet zna jakiegoś konkretnego lekarza, który wiedziałbym co robić (jesteśmy z Krakowa)?
Będę niezmiernie wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.