Dodaj do ulubionych

żółtaczka-proszę o radę bo nie wiem już kogo słuch

19.12.08, 23:13
Córeczka ma trzy i pół tygodnia, w drugiej dobie dostała żółtaczkę, miała
fototerapię przez tydzień, dzisiaj położna na wizycie stwierdziła że moja
córeczka jest jescze zażółcona a nie powinna już być i kazała mi zbadać poziom
bilirubiny, wyszło 12,39 mg/dl więc poszłam od razu do lekarza,który
stwierdził że skoro mała budzi się na karmienie(karmię piersią)co 2,5-3 godz.
i ładnie je (na oko przybiera na wadze ale dopiero w poniedziałek położna
przyniesie wagę to będę wiedzieć)to nie mam się czym przejmować, stwierdził że
dzieci różnie radzą sobie z żółtaczką a córeczka jest wcześniakiem, urodziła
się w 35 tc+2 dni, i ważyła 2500. Jak Pan uważa Panie doktorze, bo ja naprawdę
już nie wiem kogo słuchać
Obserwuj wątek
    • peg32 Re: żółtaczka-proszę o radę bo nie wiem już kogo 20.12.08, 00:07
      mój synek - tez wcześniak (35 tc)- miał nieprawidłowy poziom bilirubiny przez
      pół roku, co miesiąc robiliśmy kontrolne badania
      dodatkowo - miał badania na toksoplazmozę, cytomegalię i usg jamy brzusznej (nie
      wykazały nieprawidłowości)
      bilirubina spadała małemu powoli, ale systematycznie, mając m-c trafił na
      kroplówki z glukozy, ale one specjalnie nie przyśpieszyły tempa spadku poziomu
      bilirubiny
      przez te pół roku też cały czas ładnie przybierał na wadze, w więc myślę, że
      Wasz pediatra mas rację, chociaż na pewno ewentualne dodatkowe badania - dla
      własnego spokoju - warto zrobić
          • rybkamonika Re: żółtaczka-proszę o radę bo nie wiem już kogo 21.12.08, 16:39
            Ja mam podobne problemy. Moja córcia dzisiaj skończyła 4 miesiące i od urodzenia
            walczymy z żółtaczka. Nie wiem jaka była na początku, bo w szpitalu stwierdzili
            ślad i potem położna tez mówiła że troszeczkę zażółcona i badanie miała zrobione
            dopiero po 6 tygodniu - wyszło 7.2 bilirubiny. Od tamtej pory spadała
            systematycznie po 0.5 na tydzień i właśnie jutro wybieramy się na kolejne
            badanie - według moich obliczeń wreszcie powinna wyjść normie, ale to się okaże.
            Ma tez trochę - niewiele podwyższone próby wątrobowe: aspat i alat. Była u
            hepatologa, miała robionych sporo innych badań na tarczycę, wątrobę,
            toxoplazmozę, cytomegalię, usg, posiew moczu - wszystko w najlepszym porządku. I
            tez świetnie przybiera na wadze, ma apetyt i nic nie wskazuje, żeby coś było nie
            tak. Ja mam nadzieję, że to wszystko samo dojdzie do normy i będzie ok.
    • agunia44 Re: żółtaczka-proszę o radę bo nie wiem już kogo 22.12.08, 10:33
      Witaj

      Może próbuj przepajac dziecko letnia, przegotowana woda. ten sposob poradzila
      nam polozna gdy jeszcze w szpitalu po porodzie lezelismy ponad tydzien z
      żółtaczką. U nas pozimy spadły w szpitalu do 12 a 3 dni później wróciliśmy na
      oddział pediatryczny z poziomem ponad 16. I niestety po wszystkich badaniach
      wyszedł podwyższony poziom TSH. Może też warto zrobic Małej wszystkie badania?
      NIe czekaj na położna tylko sama działaj, zrób jeszcze raz poziomy, idź zważyc
      Mała. Moja położna też twierdziła, że dzieci długo mają żółtaczkę, że jest
      śpiący bo może ciśnienie spada i taka pogoda, a na to ze nie chce jesc
      stwierdzila ze i tak jest duzy. Sama się uparlam na badania i wyszlo tak, ze na
      sygnale pedzilismy do szpitala. Polożne czasem wpadaja w rutyne.
      Ale bedzie dobrze, wcześniej czy poźniej ale na pewno przejdzie
      Pozdrawiam
      • awekm Re: żółtaczka-proszę o radę bo nie wiem już kogo 27.12.08, 20:20
        hej Agunia44
        widze,że mamy podobne doświadczenia. Ja 4.11 urodziłam synka i
        wszystko było ok potem dostał zółtaczkę fizjologiczną i poziom
        bilirubiny był wysoki bo ponad 16 potem spadł do 13 (po dwóch dobach
        naświetlania i kroplówkach z glukozy) potem znów wzrósł do 17,9 i
        wyladowalismy w szpitalu na patologii noworodków tam przez 12 dni
        był na kroplówkach i antybiotykach ( bo kazało się,że załapał
        infekcję-zapalenie uszu, czym tłumaczyli przedłuzająca sie
        żółtaczke). Po całej serii kroplowek i leków po 12 dniach przy
        wyjściu ze szpitala poziom tej bilirubiny mieliśmy w granicach 6,3
        ale niestety okazało się,że tsh jest bardzo wysokie bo ponad 32 a
        potem 38 (niedoczynność tarczycy) i teraz jestesmy pod opieką
        poradni endokrynologicznej - niestety na tabletkach. Mam pytanie do
        ciebie:
        jak u ciebie potoczyła sie sprawa tego tsh i ewentualnego leczenia?
        pozdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka