mamatimi
06.01.09, 22:04
Kiedys wstawalam do synka 3-4 razy w ciagu nocy, a od ponad miesiaca
budzi sie z krzykiem prawie co godzine. Daje sie uspokoic jedynie
cyckiem (karmie piersia plus sloiczki w ciagu dnia), ale ssie tylko
pare chwil i zasypia. PROSZE POMOC w poszukiwaniu przyczyn. Nie sa
to zabki (nie mamy jeszcze zabkow ale dziaselka na to nie wskazuja)
i w ciagu dnia jest bardzo pogodny, choc ma tez problem z drzemkami.
Szlocha czesto przez sen, zanosi sie placzem kaby snily mu sie
koszmary, szybko sie wybudza z placzem. Przy obudzeniu na twarzy
jest caly spiety, przey nozki i macha raczkami... wyglada na to
jakby naprawde cos go bolało. Moze podac jakas kaszke przed noca
oprocz piersi? Ale nie wiem czy to glod powoduje tak czeste ataki
placzu w nocy. Dodatkowo mamy problemy z podwyzszonymi
transaminazami, gospodarka wapniowo-fosforowa i bylismy wczesniej
troche rehabilitowani ze wzgledu na napiecie miesniowe (nie wiem czy
te problemy maja jakis zwiazek z nispokojnym snem). Moze ma Pani
jakas rade, bo odpowiedz "ten typ tak ma" jest dla mnie malo
uspokajajca :) Pozdrawiam