ankak0
08.01.09, 15:48
Bardzo proszę o pomoc. Kiedyś już pisałam, że moja 7 miesięczna
córeczka zrobiła się pomarańczowa od marchewki. Zgodnie z radami
pana doktora oraz kilku mam wycofałam marchewkę. No i mam problem,
bo mój skarb nie chce jeść zupek bez marchewki. Na poczatku
myślałam, że zmniejszył jej się apetyt, bo może ząbki idą czy coś.
Ale pozostałe posiłki je normalnie, a obiad stał się udreką.
Przedczoraj zacisnęła usteczka i kreciła główką. Odpuściłam. Wczoraj
zrobiłam jej zupkę z buraczkiem i jakoś powoli zjadła. A dziś
meksyk. Trzy różne zupki i żadnej nie chciała, w końcu w przypływie
desperacji otworzyłam słoiczek z jarzynką Gerbera(z marchewką) i
wsunęła go czekając z otwartą buzią na następną łyżeczkę. Co mam
robic w tej sytuacji? Na siłę przekonywac do zupek i dań bez
marchewki(codziennie zupy z burakiem?)
czy dodawać po trochu tej marchwi. Może od takiej gotowanej w domu
nie będzie tak żółkła?
Z góry dziękuję za rady.