izabelaa26
22.01.09, 22:59
witam mam problem z 21miesieczna córką,czytam forum o niejadkach i
chce mi sie smiac widze ze wszystkie matki maja ten sam problem ale
mysle ze troszke przesadzaja opisze moja sytuacje i wcale nie jest
ona przesadna inaczej nie pisałabym o tym gdyby niebył to az tak
duzy problem.
Moja córeczka jest strasznym niejadkiem napisze tylko co córka moja
je bo bedzie krócej niz miała bym pisac czego nieje.
śniadania i kolacje codzien wygladaja tak- pół cienkiej parówki lub
pół skibeczki chlebka z serkiem topionym koniecznie smietankowym
innego nie ruszy co bym jej nie dała innego wypluje i powie ze bee
obiady- zupe tylko pomidorowa,kotlecik koniecznie z piersi kurczaka
zadnych ziemniaków,zadnych warzyw nic od czasu do czasu lubi zjesc
jednego paluszka rybnego.To jest jej cały jadłospis i naprawde nie
przesadzam ciesze sie ze je chociaz to ale podkreslam ze sa to
bardzo male porcje jak na jej wiek bo co to jest 4 kosteczki mięska
czy tez 5-6 łyzek zupy i ona jest najedzona. Aha zapomniałabym
dziecko moje nie lubi mleka ani nic mlecznego,jak tylko skonczyła
rok przestała je pic no oczywiscie juz predzej nie lubiała ale
udawało mi sie dawac jej przez sen tylko w nocy i to po kilku
podchodach. Nie je zadnych serków,budyni,kaszek,płatków,kakao
poprostu nic a uwierzcie mi ze próbowałam różnych sposobów co do
posiłków nie pomaga nic ani bajki ani ciuchcie,samoloty...itd.
wszystko jest dla niej bee tylko to umie mówic gdy próbuje zmusic ja
do jedzenia czy tam chociaz włozyc jej cos do buzi zeby spróbowała
ze jest dobre zeby poczuła smak wypluje płacze i mówi bee bee bee i
ucieka niewiem co juz robic. Na słodycze ma zawsze ochote zaznacze
ze daje jej tylko jak zje cos porzadnego to wtedy tłumacze jej za to
ze ładnie zjadłas mozesz wziaśc sobie cos słodkiego(dobrzeby było
zeby była to wieksza ilosc ale chociaz troche zje)Tak to własnie u
nas wyglada do tej pory myslałam sobie a jest tyle niejadków (bo to
sie słyszy wszedzie wokoło) mówiłam sobie wyrosnie z tego moze to
taki okres moze zacznie wkoncu jesc i nie musi wcale duzo ale wiecej
troszeczke no i wszystko chciałabym urozmaicic jej te posiłki no ale
co nic nie moge zrobic przeciez nie bede jej wpychac do buzi chodz
musze przyznac ze duzo razy miałam taka ochote bo nie moge momentami
na to patrzec a tym bardziej ze staram sie specjalnie dla niej zeby
ładnie wygladało aby zachecic ja ostatnio mówie lubi tak słodycze
zrobie jej nalesniki troche z czekolada troche z dżemem bo to
słodkie a ona spojrzała odsuneła talerz i znów bee. Niemam juz na
nia sił i pomysłów kupiłam kiedys syrop na apatyt bez recepty yy
amrosal czy jakos tak podobnie ale nie działał na nią niestety.
kiedys mówiłam lekarzowi o tym ze dziecko nie je i nie pije mleka
kazał podawac raz dziennie wapno (calcium) na wzmocnienie kosci i
zebów i podaje a co do jedzenia powiedział wyrosnie z tego prosze
nie zmuszac. To bedzie na tyle koncze bo widze ze sie rozpisałam
jezeli zna ktos sposób abym mogła pomóc mojemu niejadkowi to bardzo
o nią prosze! z góry dziekuje pozdrawiam.