Problem żywieniowy u 2-latka

30.01.09, 15:22
Moje dziecko nie chce jeść 2-go dania (w formie
mięsko+kasza/ziemniak+surówka/warzywko) - jedynie co zje to racuszki, placki
ziemniaczane i naleśniczki (puste). Zupę chętnie to rosół z kluseczkami - inne
zupy zjada zabawiany i muszą być rozdrobnione (nie zmiksowane ale ugniecione)
bo jak są większe kawałki to wypluwa a jak pójdzie dalej to ma odruch
wymiotny. Z gryzieniem twardszych rzeczy typu płatki kukurydziane, chleb,
paluszek nie ma problemu. Owoce pod żadną postacią go nie interesują - nawet
nie chce na nie patrzeć (wypije jedynie sok przecierowy w zamian). Warzywa
surowe ani gotowane tez są "be". Kanapeczka to jedynie z masłem bo wędliny też
nie smakują. Ser żółty po kawałeczku z plastra.
Na śniadanie kaszka mleczno-ryżowa, II śniadanie jogurt lub serek
homogenizowany, obiad - zupa , kolacja kaszka mleczno-ryżowa.
Niby niedoborów nie ma bo wagowo jest w 50 centylu - ale ile może jeść jak
roczne dziecko.
Staramy się z mężem by atmosfera przy jedzeniu byłą miła, jak sami jemy to
synek siedzi z nami przy stole.
Próbowałam już wiele razy wprowadzić coś nowego do jadłospisu ale zawsze
spotykam się z odmową.
Poradzcie co dalej robić
    • kasiak37 Re: Problem żywieniowy u 2-latka 30.01.09, 16:07
      byc moze za pozno zaczelas wprowadzac nowosci lub nie bylas konsekwentna i
      rezygnowalas bo dziecko odmawialo...?
      • eva24c Re: Problem żywieniowy u 2-latka 30.01.09, 16:18
        Może rzeczywiście nie byłam konsekwentna ale synek od samego początku
        rozszerzania diety był niechętny do nowości i nigdy (do tej pory) nie
        interesował się tym co my jemy i nie chciał próbować. Jak miał skończony rok to
        trochę się nam pochorował i 2 razy wylądowaliśmy w szpitalu (min. rotawirus)-
        wtedy to całkowicie przestał jeść - i od tamtego momentu raz było lepiej a raz
        gorzej. Wiem że popełniliśmy też błąd karmiąc go i zabawiając by cośkolwiek
        zjadł - bo tak mieliśmy pewność że coś zje. I teraz zbieramy tego plony. Ale
        trudno - tylko teraz chciałabym jakoś go przestawić na normalne jedzenie a już
        brakuje mi pomysłów. Dlatego zwracam się do Was! Może ktoś miał podobny problem
        i jakoś małymi kroczkami z niego wybrnął?
        • kasiak37 Re: Problem żywieniowy u 2-latka 30.01.09, 17:42
          cierpliwosc i konsekwencja jedynie moga Ci przyniesc rezultaty.Innej rady nie ma.
          • bert_0 Re: Problem żywieniowy u 2-latka 31.01.09, 14:31
            Mam taki sam problem. Mój synek ma 2,5 roku je tylko zupy, serek
            danio waniliowy, nalesniki z cukrem pudrem, parówkę ale tylko
            smażoną. Nie je kaszki ani nie pije mleka. drugiego dania tez
            nie.Wazy 13 kg jest niski i drobny. Nie chce jesć owoców ani
            warzyw.Dwa miesiące temu pił jeszcze kaszke z butelki ale przestał z
            dnia na dzień, łyżeczką nie chce ma odruch wymiotny.
            • bert_0 Re: Problem żywieniowy u 2-latka 31.01.09, 14:36
              A i kanapek też nie je. Do zupy dodaje dużo warzyw ale mięso je
              tylko w pomidorówce.
              Mój synek ma na imie Łukasz 07.08.2006
              • edytataraszkiewicz Re: Problem żywieniowy u 2-latka 01.02.09, 01:33
                Dziewczyny,jaki macie problem? Zupy i nabial to prawie wszystko co
                dziecko potrzebuje.
                Moj nie lubi zup,oprocz jednej,czyli rosolu.Zadnych warzyw,ani
                gotowanych,ani surowych.To nie prawda,ze nie bylam konsekwentna w
                ustalaniu nowej diety.Maly jeszcze pol roku temu wcinal
                warzywa,teraz nawet nie spojrzy na nie,a my wszysy w domu jemy
                bardzo duzo warzyw,poniewaz nie jemy ziemniakow.Maly tez nie lubi
                kaszek,jogurtow,ale je owoce...
                Najwazniejsze to nie zmuszac.

                Zawsze na talerzu klade mu kilka rzeczy i wybiwra te,ktore lubi(np
                na sniadanie)
                • oleczek555 Re: Problem żywieniowy u 2-latka 01.02.09, 12:00
                  moja córka też w lutym konczy 2 latka i mamy podobny problem,a może nawet większy, bo mała ma obnizone napięcie mięśniowe, dodatkowo nie ma 2 dolnych jedynek, co utudnia jej gryźienie i jeszcze wiele wiele innych zaburzeń.ale o gryźienie walcze z nią niesamowicie-często jest tak,że wieksze kawałki z zupy(a celowo kroję takie duże,zeby zmusić ją do gryzienia) wypluwa po kilkakroć, ale ja je zbieram jej z buziaka i za którymś tam razem w koncu je przemieli(choć czasem się uprze).
                  kilka dni temu sama upomniała się o pieczywo(na widok którego zawsze odkręcała głowę i w ogóle nie było o nim mowy) i jakoś jej posmakowało, ale uznaje na szczescie tylko pełnoziarniste.średnio jej wychodzi to gryzienie, ale próbuje.dodatkowo zaczeła jeść też wędlinę, ale tylko taką upieczona przeze mnie, kupionej nie chce.co prawda ona jest od pewnego czasu leczona na candide i może dlatego zaczeła się upominać o jedzenie, bo wczesniej jej to w ogóle nie interesowało. jest tez na dość ostrej diecie, bo nie może w ogóle cukrów, mleka krowiego i wszystkich jego przetworów, gdzie do niedawna wszelkie serki, kaszki i jogurty to było podstawowe jej jedzenie. i wydaje mi się ze odstwaienie tych kaszek itp sprawiło,że zaczeła jesc troche innych rzeczy.
    • nefretete323 Re: Problem żywieniowy u 2-latka 05.02.09, 16:47
      Witam. Ja mam podobny problem. Głównie chodzi o jedzenie mięsa -
      odruch wymiotny. Gdybym nie mieliła do zupy to nie jadła by mięsa.
      II danie w ogóle nie wchodzi w grę. Ziemniaki, kasza i surówki są
      be. Próbowałam pulpetów, smażyłam małe kotleciki i kroiłam jak
      frytki - nic tylko odruch wymiotny. Pogryzie ale nie połknie. Na
      dodatek jest alergikiem. Nie je jajek, pietruszki, pora, selera,
      koperku, mleka i jego przetworów, wywary mięsne też uczulaja. Jedyne
      co od czasu do czasu zje to wędlinę cienko pokrojoną, ale ich też
      nie powinna jeść bo ją uczulają. Na dodatek z dnia na dzień odmówiła
      jedzenia kaszki (jadła bebilon pepti z kaszką ryżową z reguły ok 300
      ml.)Teraż zje 50 ml. i mówi mamo wyzuć do kosa. Ma 2.5 roku i waży
      10.500. Co ona bedzie jadła? Jak pójdzie do przedszkola? Rece mi
      opadają.
Pełna wersja