plesniawki w buzi dziecka a piersi matki

05.02.09, 22:54
Syn od ponad tygodnia ma plesniawki ktorych nie mozemy sie pozbyc. W
miedzyczasie pogryzl mi piersi do krwi, zeby je wyleczyc na przeszlo 48 godzin
przeszlismy na karmienie butelka i odciaganie. Do piersi wrocilismy we wtorek.
Dzis od rana byl apatyczny, nie moglam go wybudzic na karmienie. W koncu
zrobil mi kupe z zywa krwia i sluzem. Lekarz ocenil, ze doszlo do zakazenia
drog pokarmowych drozdzakami odpowiedzialnymi za plesniawki w buzi. Kazal
podawac malemu Nystatyne i pedzlowac buzie. Zastanawiam sie czy nie powinnam
tez pedzlowac piersi - mimo ze wyleczylam nadal czuje bardzo nieprzyjemne
klucie, bol w brodawkach nie tylko w czasie posilku. A moze powinnam
zastosowac jakis doustny srodek przeciwgrzybiczny? Boje sie, ze bedziemy sie w
kolko zarazac... syn ma rowno miesiac.
    • kasiaalbrecht Re: plesniawki w buzi dziecka a piersi matki 06.02.09, 14:46
      radzę zakroplić małemu nyststynę a nie pędzlować jamę ustną bo sprzyja to
      rozsiewaniu drożdżaków. krew w stolcu może świadczyć o zakażeniu ale może też to
      być wyraz alergii na białko mleka krowiego co zobaczymy po wyleczeniu. A swoją
      brodawkę może Pani nacierać nyststyną
    • basiak36 Re: plesniawki w buzi dziecka a piersi matki 07.02.09, 16:31
      Jesli piszesz o pogryzionych brodawkach: koniecznie trzeba przyjrzec sie
      technice ssania. Zbyt plytkie lapanie piersi to czesto wlasnie poranione
      brodawki i bol,a takie poranione brodawki to swietna pozywka dla grzybicy. Jesli
      dziecko dostaje smoczki, butelkowe czy uspokajacze, dobrze byloby sie ich pozbyc
      bo przyczyniaja sie do tej gorszej techniki ssania, no i do samej grzybicy bo
      jesli niedokladnie wygotowane, tez moga ja przenosic.
      Ale praca nad technika ssania to podstawa bo z tego co piszesz jest z tym problem.
      Zobacz tez tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=88085804&a=88147926
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=43236346&a=43334793
    • circa.about Re: plesniawki w buzi dziecka a piersi matki 07.02.09, 17:14
      Też przez to przechodziłam, i w naszym przypadku niestety skończyło się to
      powolnym przestawianiem z piersi na butelkę.
      Młody zakaził mi brodawki do tego stopnia, że musiałam odstawić go na tydzień.
      Potem niby wróciłam do karmienia, ale synek już był dokarmiany sztucznie, bo
      mojego pokarmu nie starczało.
      Z tego co pamiętam, na okres leczenia miałam przepisany bactroban na zmianę z
      clotrimazolem, na zmianę z wodnym roztworem gencjany.
      Młody na początku brał doustnie nystatynę, ale jako że niebardzo pomagała, kilka
      razy posmarowałam mu buzię daktarinem.
      • basiak36 Re: plesniawki w buzi dziecka a piersi matki 07.02.09, 20:19
        Tez to przeszlam i zamiast odstawiac od piersi i pogarszac szanse na mozliwosc
        dalszego karmienia przez podanie butelki - lepiej popracowac nad technika
        ssania. U mnie sprawe pogorszyly typowo smoczki. Ale pare sesji z fachowcem od
        laktacji zmniejszylo bol podczas ssania, dziecko zaczelo lepiej lapac piers a co
        za tym idzie, grzybica miala szanse sie zagoic.
        Podanie butelki nie eliminuje zrodel problemu -czyli czesto po prostu
        niewlasciwej techniki ssania.
    • rupiowa Re: plesniawki w buzi dziecka a piersi matki 08.02.09, 00:20
      I syn i ja dostalismy Nystatyne, moge powiedziec, ze po dwoch dobach lykania
      widze poprawe - znacznie obnizyly sie bol i wrazenie gwozdzi w piersiach, synek
      jakos chetniej je. Niestety nadal nie potrafie znalezc dobrej pozycji wiec jest
      jeszcze bol przy karmieniu. Problemem jest to, ze nie umiem zmusic syna do
      otworzenia paszczy na tyle szeroko zebym mogla mu wcisnac porzadnie kawal piersi
      a nie tylko sam koniuszek brodawki. Ale walcze bo zalezy mi na karmieniu piersia.
      • circa.about Re: plesniawki w buzi dziecka a piersi matki 08.02.09, 09:26
        Mój też nie chciał paszczy otwierać.. Położne w szpitalu mi mówiły, żeby być
        konsekwentnym i wogóle nie zaczynać karmienia jeśli widzę, że młody źle złapał.
        Więcej - starać sie wogóle nie dawać się przyssać, jeśli buźka nie była
        wystarczająco szeroko otwarta. Za kazdym razem zabierać, dziecię będzie piersi
        szukać i w końcu powinno buzię szeroko otwierać. Ale przyznam szczerze, że
        różnie bywało..
      • basiak36 Przystawianie do piersi 08.02.09, 10:10
        Podstawowa zasada: nie wkladamy dziecku piersi do buzi, trudniej w ten sposob
        odpowiedno ja zlapac. Dziecko oproznia piers masujac jezykiem zatoki mleczne,
        nie ssie tak jak smoczka butelkowego. I wazne jest jak zlapie te piers i jak
        gleboko ja zlapie. Jesli brodawka jest za plytko, bol gotowy.
        Zobacz tutaj:
        www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=26011&_tc=FF277378CCD8468D8086E219E40738A6
        Fotka 5 i 6, mama trzyma dziecko i jednym ruchem przystawia je do piersi jak
        otwiera buzie.
        Na wczesniejszych fotkach widac jak przystawiac, tzn dziecko lezy na poziomie
        piersi, bokiem, blisko mamy.
        I jeden z filmikow, jest na tej stronce kilka fajnych:
        www.drjacknewman.com/video/baby%20led%20mother%20guided%20success.wmv
        No i najlepiej byloby skontaktowac sie z fachowcem od laktacji...
        Zajrzyj tez na forum o Karmieniu piersia, sprobujemy pomoc.
    • papryczka.chili Re: plesniawki w buzi dziecka a piersi matki 08.02.09, 08:41
      My walczyliśmy z pleśniawkami 1,5 miesiąca.Pędzlowałam buzię Nystatyną.Potem
      same jakoś zanikły, z czasem.A kupa z krwią moze świadczyc o Alergi.Tez nie jem
      nabiału a kupa się poprawiła.
Pełna wersja