rupiowa
05.02.09, 22:54
Syn od ponad tygodnia ma plesniawki ktorych nie mozemy sie pozbyc. W
miedzyczasie pogryzl mi piersi do krwi, zeby je wyleczyc na przeszlo 48 godzin
przeszlismy na karmienie butelka i odciaganie. Do piersi wrocilismy we wtorek.
Dzis od rana byl apatyczny, nie moglam go wybudzic na karmienie. W koncu
zrobil mi kupe z zywa krwia i sluzem. Lekarz ocenil, ze doszlo do zakazenia
drog pokarmowych drozdzakami odpowiedzialnymi za plesniawki w buzi. Kazal
podawac malemu Nystatyne i pedzlowac buzie. Zastanawiam sie czy nie powinnam
tez pedzlowac piersi - mimo ze wyleczylam nadal czuje bardzo nieprzyjemne
klucie, bol w brodawkach nie tylko w czasie posilku. A moze powinnam
zastosowac jakis doustny srodek przeciwgrzybiczny? Boje sie, ze bedziemy sie w
kolko zarazac... syn ma rowno miesiac.