rupiowa
12.02.09, 12:23
od ok. 4 tygdni walczymy z plesniawkami. Najpierw pojawily sie u syna w buzi,
spowodowaly klopoty z jedzeniem, syn sie zle przysysal do piersi, pogryzl, w
efekcie grzyb zaatakowal i moje brodawki. Najpierw probowalam leczyc aftinem,
potem byl lekarz i recepta na Nystatyne, dzis mija tydzien odkad maly dostaje
3 x 1 ml plus pedzlowanie buzi a ja lykam 3 x 1 tabletka. Niestety - dzis po
otworzeniu paszczy malolata zobaczylam, ze znow ma bardzo duze grupy
plesniawek na obu policzkach. Czy to znaczy, ze Nystatyna nie spelnia swojego
zadania? Czy sa jeszcze jakies metody na to badziewie? Boje sie ze znow sie
pozarazamy i znow karmienie stanie sie koszmarem a i syn zdaje sie cierpi z
powodu plesniawek. Mam pedzic do lekarza?