kol196
22.02.09, 22:59
witam. moj synek od miesiaca i tygodnia dostaje żelazo. Od tamtego czasu zaczeły sie problemy z brzuszkiem,tzn kolki.Dostawał rano i po poludniu po 3 krople i mial atak kolki ok. 5 rano.Pediatra zalecił pozniej podawac 4 kropelki rano i 2 w obiad,tez sie to niesprawdziło, kolka o 2-3 w nocy.W koncu podawałam mu tylko 4 krople rano,ale od ponad tygodnia i ten sposob podawania powoduje ataki o 2-3 lub 5-6.Strasznie wtedy wrzeszczy i nawet jak mu rozmasuje brzuszek i jest juz miekki to on jeszcze placze. Zrobiłam morfologie i żelazo po dobrym miesiacu zazywania hemoferu. Oto wyniki:
żelazo- 69.2 ug/dl, POPRZEDNIO 24.9
WBC- 9.7 10^3/UL
RBC- 4.33 10^6/UL
HGB 11.5 G/DL, poprzednio 11.1
HCT- 33.5%
MCV- 77.4 FL
MCH-26.6PG
MCHC- 34.3 G/DL
PLT- 286.0 10^3/UL
LYMPH%- 70.5%
LYMPH- 6.8 10^3/UL
RDW-CV- 14.1%
PDW- 11.2 FL
MPV- 9.9 FL
P-LCR- 24.4%.
Prosze o rady czy mozna w jakis sposob zniwelowac bole spwodowane zelazem. Wiem ze zelazo jest potrzebne,ale z drugiej strony te straszne meczarnie. Czy w tej chwili wystarczyłaby dieta bogata w żelazo? ż gory dziekuje za rady! pozdrawiam