agusiak.1
15.03.09, 22:11
Witam!
Mój synek, który ma 21 miesięcy czwarty raz w swoim zyciu dostał
kaszlu krtaniowego. (dodam, że chodzi do żłobka). Objawy pojawiły
sie w nocy. zaczął kaszleć szczekająco. Na szczęście nie ma żadnych
duszności i ogólnie jest wszystko dobrze. Tylko to szczekanie. Dziś
rano podałam mu syrophomeopatyczny Malia Kaszel i zastanawiam się co
robic dalej. Za każdym razem kiedy ide z tym do lekarza mateusz
dostaje antybiotyk i juz mnie to zaczyna denerwować. Wszedzie jest
napisane, że przy takim kaszlu antybiotyk nie jest potrzebny, a
lekarze buch i po krzyku. Jutro mam zamiar pójśc do jeszcze jednego
lekarza, ale już prywatnie i wypytac jak to z tym jest? Ale może
Pani mi odpowie jak to jest z tym kaszlem? Czy faktycznie syro
wystarczy? Powtórze jeszcze raz, że mały nie ma duszności, i ogólnie
jest O.K. Nawilżam powietrze, zakręcam kaloryfery na noc, a w dzień
tez nie przesadzam z ciełem w domu. Czyszczę mu nosek. Jak powinnam
postępowac z takim kaszle? A może nalezy zrobic jakiś wymaz z gardła
czy tez noska by dowiedziec sie czy jest jakaś bakteria i jaka?
Prosze o radę bo ręce mi juz opadają. Wiem, że w żłobku dziecko
będzie chorowało, ale... Jestem mamą i chce dla synka jak najlepiej.
Pozdrawiam!