zoslo82
27.03.09, 10:52
pisze tutaj,bo nie wiem gdzie pisac. mam obsesje na punkcie zdrowia swojego a
przede wszystkim mojego dziecka.
Moja mala ma 7 miesiecy. Rozwija sie idealnie, raczkuje od ponad miesiaca,
wstaje jest pogodnym dzieckiem.
Od ok. 6 tygodnia zycia ma wyczuwalne wezly chlonne na szyi. Byly sprwadzane
przez kilku pediatrow w tym neonatologa. Wszyscy stwierdzili, ze to nie jest
nic zlego. Jak miala 5 miesiecy zrobilismy badanie krwi z rozmazem, ktore
wyszlo bardzo dobrze. Przy przeziebieniu ok 1.5 miesiaca temu,rowniez krew
byla badana wszystko ok!!! Ale ja nadal sie zadreczam czy aby wsystko z nia
ok. Co chwile ja dotykam, sprawdzam. Przed chwila dotykalam jej brzuszka i
wyczulam kilka malutenkich zgrubien - i znow nakretka co to??? Moze po porstu
tluszczyk??? Juz mam tego dosc. Chyba potrzebuje jakiejsc terapi bo mnie to
wykancza.
Co chwila czytam o nowotworach u dzieci, mezowi juz se staram nie mowic, bo on
tez ma dosc sluchania. Czy powinnam zrobic jeszcze jakies badania, usg zby sie
upewnic???