sheryll
02.04.09, 20:04
Córka (4,5 roku) jakiś miesiąc temu zaczęła często biegać do
toalety, skarżyć się na ból przy siusianiu, mówiła, że chce siku ale
nie może, czyli wydawać by się mogło typowe objawy zapalenia
pęcherza. Wyniki badań moczu ok. Pojedyncze leukocyty wpw i
pojedyncze erytrocyty wpw. Pediatra dała Furagin, witaminę C i
nystatynę jako że to wszystko działo się po serii antybiotyków. Leki
przyjęła. Zrobiłam jeszcze posiew (jałowy) i USG dróg moczowych (ok)
i kilka badań moczu ogólnych (wszystkie właściwie w porządku). Córka
po chorobie wróciła do przedszkola, ale... po południu jak wracamy
nadal skarży się na ból przy sikaniu. Już nie biega może tak często,
ale najczęściej po kąpieli problem z wysikaniem się (ulgę przynosi
wysikanie się do ciepłej wody, nasiadówki z rumianku). Nie wiem czy
nie chaotycznie to wszystko opisałam, ale nie wiem co dalej.
Mieszkamy w małej miejscowości gdzie specjalistów brak, więc wyprawa
do specjalisty to nie lada wycieczka. Tylko do kogo się zgłosić?
Może Pani Doktor coś doradzi? Nefrolog? Urolog? GInekolog dziecięcy?
Czy diagnozowanie w kierunku problemów z układem moczowym to dobra
droga? Nie wyobrażam sobie jakichś bardziej inwazyjnych badań w jej
przypadku (typu cystografia)... Proszę o poradę.