saiwonka
14.04.09, 10:12
Proszę o podpowiedź, co może dolegac mojemu maluchowi. Ma obecnie 20 miesięcy, dotychczas nie miał żadnych problemów skórnych, a od miesiąca pojawiają mu się żyworóżowe plamy, które po ok. tygodniu bledną, żółkną. A potem znów się zaogniają, część znika, pojawiają sie nowe. Nie zauważyłam by dokuczały małemu- nie drapie się, nie boli go przy dotyku. Od wielu misięcy w diecie dziecka nic się nie zmienia- czasem zje coś nowego, ale to raczej jako spróbowanie z mojego talerza- jego jadłospis ma stałe produkty. Byłam u dwóch pediatrów i dermatologa. Jeden orzekł alergię na mleko, wykluczyłam, nie pomogło. Potem jak pojawiło sie więcej plam trafiłam do innego pediatry, który stwierdził że nie ma pojęcia co to, przepisał Zyrtec i odesłał do specjalisty. Dermatolog z kolei wykluczył alergię na nabiał, zmiany grzybiczne, podejrzewał alergię na cytrusy kazał wyeliminować kwaśne i ostre produkty i smarować PIMAFUCORT-em. Przeczytałam ulotke i nie posmarowałam dziecka- bo jakoś mi nie pasowało do diagnozy. Ogórki kiszone wyleciały z listy produktów- innych kwasków nie jadał, nie dostaje też poza jabłkami żadnych owoców.
Kupki dziecka też jakoś się zmieniły, choć może jestem przewrażliwiona- w każdym razie początkowo robił suche twarde drobne kulki, teraz kupka wróciła niby do normy- jest zwarta ale nie twarda, z tym że występuje śluz.
Pani Doktor, a może tez inne mamy- proszę o jakieś sugestie. Czy to alergia i pozostaje szukanie na co? a może coś innego też może być? Bo trochę boję sie że diagnoza "alegria" jest taka na odczepnego.