Klebsiella oxytoca w moczu:(

20.04.09, 13:00
Witam!
Zrobiłam synkowi (2 tygodnie) badanie ogólne i posiew moczu bo bardzo mało
przybiera na wadze.
Badanie ogólne wyszło prawidłowo, żadnych leukocytów, erytrocytów czy
bakterii. Czekałam więc na posiew spokojna, że nic nie wyrośnie. A tym czasem
wynik posiewu:
klebsiella oxytoca 10^4 cfu/ml

Przed pobraniem moczu umyłam mu pupę rivanolem ale mocz był pobierany do
woreczka (którego przyklejenie to nie lada wyczyn jak dla mnie). Czy to
możliwe, że jednak był pobrany niejałowo? jestem przerażona tym, że znajdziemy
się w szpitalu na antybiotyku:((( co mam robić, kiedy każą mi jechać z małym
do szpitala? upierać się, że chcę powtórzyć badanie?

Może ktoś ma rady jak pobrać tak małemu dziecku mocz, by mieć przekonanie, że
próbka nie została zabrudzona???? Do kubeczka......to wykonalne? Mały sika,
kiedy dotykam go wilgotną watką, więc nie zdążę złapać zanim umyję:(
    • mama_frania Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 20.04.09, 13:10
      Wykonalne do kubeczka jak najbardziej. Ja łapię córce do kubeczka (w u
      dziewczynki to jeszcze większy wyczyn). Rozbierz malucha do golasa, umyj
      dokladnie, rivanol jesli używasz to musi być świeży (to znaczy otwarty przed
      chwilą, a nie dzień wcześniej), i czekaj na siku. jak się zsika w czasie mycia
      to po prostu poluj na następne siku. U nas pomagało puszczenie wody z kranu
      (córka od razu sikała).
      Ja bym powtórzyła badanie jak najszybciej (znajdź takie laboratorium, które
      szybko Ci powie czy coś rośnie czy nie , żeby nie czekac tygodnia na wynik). I
      głowa do góry.
    • mama_tygrysiatka Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 20.04.09, 14:02
      Lepiej powtórzyć badanie, szkoda malca szprycować antybiotykami, może się okazać to niepotrzebne!
      Zamiast rivanolu mogę zaproponować Octenisept - środek odkażający, naprawdę super! Rivanol działa tylko na bakterie G(+) więc na pałeczki pochodzące z kału (E.coli czy Klebsiella bo są G- ) nie zadziała. Proponuję przed pobraniem (najlepiej na całą noc) zrobić tzw. przymoczkę - przyłożyć do siusiaka namoczony środkiem odkażającym wacik.
      Jeśli chodzi o pobieranie do woreczka, nie jestem przeciwnikiem, pracuję na mikrobiologii i jak ktoś się już nauczy pobierać mocz malcowi to naprawdę nie ma z tym problemów, aczkolwiek zdarza się że rodzice przychodzą po kilka razy.

      Jest kilka zasad przy pobieraniu moczu:
      -jeśli mocz nie zostanie w ciągu pół godziny od pobrania dostarczony do laboratorium mikrobiologicznego to należy go włożyć do lodówki,
      -nie zakładać woreczka na całą noc,
      -do badania mikrobiologicznego wystarczy niewielka ilość moczu - ok. łyżeczki więc nie trzeba długo zbierać takiego moczu.

      Powodzenia
    • mama_frania Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 20.04.09, 14:45
      Jesli na posiew to od razu do labu- nie trzymać w lodówce ani nic takiego. Ja
      kiedyś zawiozłam mocz po 1,5 godzinie i cuda wyszły w wyniku. jak tylko złapiesz
      do kubeczka czy nawet woreczka to od razu z tym do laboratorium.
      • mama_tygrysiatka Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 20.04.09, 15:10
        Śmiem się nie zgodzić jeśli chodzi o lodówkę! Jeśli wyszły cuda to na pewno nie była to wina przechowywania w lodówce. Takie są procedury, labor. mikrobiologiczne nie pracuje 24h/dobę, w szpitalu badania pobiera się wcześnie rano a czasami nawet wieczorem poprzedniego dnia (jeśli wynika taka konieczność) a laboratorium od 7.30 - 15.00, i co wtedy! Badania są przechowywane w lodówce i żadne cuda nie wychodzą (chyba, że to ewidentna wiana pobierającego!!!), bakterie w takiej temperaturze się nie namnażają, wynik wychodzi adekwatny do stanu rzeczywistego!
        • mama_frania Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 20.04.09, 15:13
          Cuda wyszły bo badanie zrobione następnego dnia było ok czyli co bakterie sobie
          poszły? A i badan nie robię wieczorem bo wlaśnie nie ma takiego labu- tylko rano
          wiozę. I oddaję od razu tam gdzie ten posiew robią- nie wożą tego nigdzie.
          • mama_tygrysiatka Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 20.04.09, 15:31
            Nie będę się spierać, bo jak widzę nie ma to większego sensu! I tak Pani nie przekonam! A swoje wiem!
            • k_asia2 Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 21.04.09, 21:21
              proponuje zakupic uromedium
              pojemnik od razu z pozywka mocz moze spokojnie stac w niej tylko trzeba podac w
              laboratorium ( albo zaznaczyc na probce) o ktorej mocz zostal pobrany
              niestety mozna kupic tylko opakowania 10szt ( przynajmniej jak ja kupowalam w
              krakowie) koszt ok 60zl
              zostalo mi 9 takich pojemniczkow ( wazne do 04-2009) jezeli robi Pani badania na
              dniach moge sie podzielic inaczej wyrzuce
              albo spytac w laboratorium moze mozna kupic u nich
              klebsielle zwalczylismy bactrimem :)
              • madziulec Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 21.04.09, 22:07
                Uromedium kupuje sie na sztuki.

                Fajnie, ze sa apteki, ktore naciagaja na zakup, ktory jest drogi, a jednoczesnie
                nei moze lezec...
                Do tego wymaga specjalistycznych warunkow przechowywania, wiec nei da sie
                odkupic od kogos, bo nei wiadomo, czy ten ktos przestrzegal tych zalecen.
        • madziulec Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 21.04.09, 22:05
          A ja korzystam z takiego "beznadziejnego" laboratorium, ktore nei dosc ze
          otwarte 24h to jeszcez ma certyfikat ISO.

          Da sie? Jasne. Tylko my, klienci nei jestesmy przyzwyczajeni do tego, co mozemy
          zadac w ramach uslugi od laboratorium.

          A moczu na posiew czy badnaie ogolne nie trzyma sie cala noc w lodowce . Wtedy
          sa cuda-niewidy w wynikach
          • kasia_750 Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 22.04.09, 14:58
            Ale fajne laboratorium, zazdroszczę Ci:)
            Wrocław to takie małe miasteczko, w którym nikomu się to nie opłaca. A szkoda.
            Na razie spełnieniem moim marzeń jest laboratorium, w którym zrobię posiew w
            niedzielę.
            Przechowywanie moczu na posiew przez noc w lodówce to norma w naszych
            szpitalach. No i oczywiście pobieranie do woreczka. Nie wiem jak z badaniem ogólnym.
            A ja później dziwię skąd mi wychodzą azotyny w moczu...
            • madziulec Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 22.04.09, 15:37
              No wlasnie.

              Stad trzeb abyc samemu w pewnym sensie ekspertem i np. miec w domu paski do
              badania moczu ;)
              Troche kosztuja, ale ... zaoszczedzaja nerwow no i latania.
            • kasikk3 Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 22.04.09, 22:07
              Które laboratorium działa w niedzielę???
              • madziulec Re: Klebsiella oxytoca w moczu:( 22.04.09, 22:17
                synevo.pl/69,Laboratoria-Synevo.htm ja oddaje probki na Dzika w
                Warszawie. Mam co prawda abonament Medicover, ale nigdy nie bylo problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja