agaciorek10
03.05.09, 22:09
Moje dziecko 3,5 miesiąca wzieła na ręce dziś "niedoświadczona"
ciocia, która nie wiedziała, że trzeba podtrzymywać główke. Co się
potem stało chyba się domyślacie, dziecko odchyliło się do tyłu
tworząc prawie kąt 90st. z nogami. Teraz siedzę i ryczę, bo nie wiem
czy mu sie nic nie stało i nie mogę sobie wydarować że do tego w
ogóle dopuściłam. Mąż mnie pociesza, ze gdyby się coś małemu stało
albo go coś bolało to by płakał i byłby marudny, a on śmieje się,
gaworzy, bawi sie rączkami i nóżkami. Cały czas mam ten widok przed
oczami, nie będe mogła spać dziś z tego powodu. Pomóżcie, bo nie
wiem co robić?