Rumien zakazny!!!

05.05.09, 16:34
od 2 dni ma moj synek strasznie zaczerwienione poliki wrecz nie raz
sie robia fioletowe do tego caly czas podwyzszona temperatura i dzis
doszla wysypka na pleckach.Czy moze to byc rumien zakazny znalazlam
w internecie ze ta choroba jest przy tych objawach?Bylam z nim rano
u lekarza ale jak na opieke medyczna w anglii lekarz powiedzial ze
jest to jakis wirus i dal paracetamol i oliatum do smarowania
buzi.Nie dobrze to wyglada i bardzo sie martwie to 2 dzien
dopiero,ogolnie dziecko pogodne.Z tego co czytalam nic z tym sie nie
robi.Czy to cos groznego?A moze to byc cos innego?
    • martalagodzinska Re: Rumien zakazny!!! 05.05.09, 16:59
      martalagodzinska napisała:

      > od 2 dni ma moj synek strasznie zaczerwienione poliki wrecz nie
      raz
      > sie robia fioletowe do tego caly czas podwyzszona temperatura i
      dzis
      > doszla wysypka na pleckach.Czy moze to byc rumien zakazny
      znalazlam
      > w internecie ze ta choroba jest przy tych objawach?Bylam z nim
      rano
      > u lekarza ale jak na opieke medyczna w anglii lekarz powiedzial ze
      > jest to jakis wirus i dal paracetamol i oliatum do smarowania
      > buzi.Nie dobrze to wyglada i bardzo sie martwie to 2 dzien
      > dopiero,ogolnie dziecko pogodne.Z tego co czytalam nic z tym sie
      nie
      > robi.Czy to cos groznego?A moze to byc cos innego?
      Ile musi dziecko siedziec w domu z ta choroba?
      • fogito Re: Rumien zakazny!!! 05.05.09, 20:13
        Dziecko nie musi siedzieć w domu, jeśli nie ma gorączki. Jeśli ma to
        podawaj paracetamol. Mój syn chodził cały czas do przedszkola z
        rumieniem zakaźnym, bo jak już wysypka się pojawi to przestaje
        zarażać. Przygotuj się na wysypkę wędrująca po całym ciele, która
        będzie się utrzymywać nawet do 3 tygodni.
        To nic groźnego, dziwne tylko, że lekarz nie rozpoznał. Pozdrawiam
        • martalagodzinska Re: Rumien zakazny!!! 05.05.09, 21:26
          Dzieki serdecznie.No juz wysypke ma spora bardzien martwi mnie jego
          policzki czerwone i bardzo gorace.Temperatury nie ma czasem 37,5.A
          nie wiecie moze jak dlugo utrzymuja sie te wypieki na twarzy.Co do
          lekarza to norma zawsze jest wszystko ok albo antybiotyk gdyby nie
          to ze poprosilam o zobaczenie dziecku gardla uwazal ze nie jest to
          potrzebne.Dzieki za odp
          • nausica Re: Rumien zakazny!!! 06.05.09, 13:16
            W naszym przedszkolu niedawno panowała ta choroba - policzki u większości dzieci
            były czerwone tylko przez 2-3 dni. Niektóre miały później wysypkę schodzącą aż
            do nóg, inne w ogóle. Większość nie miała żadnej gorączki, góra stany
            podgorączkowe. Chorowało ponad 20 dzieci w ciągu 2 miesięcy.
            Dziecko lepiej trzymać w domu, bo po pierwsze zaraża inne, po drugie to jest
            jednak wirus, choć łagodny, to jak każdy może się powikłać. Powtarzam tylko
            zalecenia naszej pediatry, która leczy większość dzieciaków z naszego
            przedszkola - większość nie chodziła przez cały tydzień. Moje dzieci na
            szczęście nie załapały:)
            • fogito Re: Rumien zakazny!!! 06.05.09, 13:39
              Od momentu pojawienia się wysypki dziecko już nie zaraża, więc
              trzymanie go w domu wskazane byloby tydzień przed wysypka a nie po.
              Nasz pediatra nie zalecał pozostawania w domu, jeśli dzieko nie ma
              gorączki i jest w dobrym stanie. Mój syn mial rumieńce na twarzy
              ponad tydzień a wysypkę na nogach i brzuchu chyba nawet do 3
              tygodni.
              Najbardziej ten wirus jest niebezpieczny dla kobiet w ciąży, ale też
              tyko do momentu pojawienia się wysypki, więc tak czy siak nikogo nie
              ochronisz, bo nie wiesz, kiedy rumień się pojawi.
    • kasiaalbrecht Re: Rumien zakazny!!! 07.05.09, 14:04
      nie widząc dziecka nie stwierdzę co to ale obraz może odpowiadać chorobie
      wirusowej- rumieniowi zakaźnemu. Nic się z tym nie robi dziecko samo sobie z tą
      chorobą walczy rzadko dochodzi do powikłań.
Pełna wersja