kłopot u 17 miesieczniaka

30.05.09, 13:12
witajcie,mam kłopot mojego 17 miesiecznego syna neurolog zaniepokoiła sie
faktem ze nie mówi.Faktycznie jakis czas temu mówił mamamam-a teraz tylko
pokazuje rączką jak coś chce albo chce żeby z nim iśći brum brum robi
często.Reaguje na to jak go wołam-nie wiem gdzie popełniałam błędy może zbyt
długo np oglądał telewizję?Dzieciaczek czasem bardzo sie złości jak czegos nie
dostanie i wtedy wali w podłogę głową-nie wiem jak reagowac na takie
zachowanie.Jest szybki-wszędzie go pełno-czasem trudno go utrzymać w
miejscu.Może ktoś ma podobny problem?mam skierowanie na eeg głowy i wizytę u
logopedy.cala jestem pełna obaw.
    • elowik Re: kłopot u 17 miesieczniaka 30.05.09, 14:23
      nie spotkalam sie zeby niepokoj wzbudzalo u lekarza dziecko 17
      miesieczne, ktore nie mowi, przeciez to malutkie dziecko, ktore
      dopiero zaczyna wydawac dzwieki po swojemu, ja mam 16 miesieczna
      coreczke i tez nie mowi, ma swoj jezyk, ktory intensywnie wspomaga
      gestami, dodam, ze moj starszy syn zaczal mowic jak mial 2,5 roku i
      to nagle z dnia na dzien mowil nowe zdania, a teraz ma 13 lat i jest
      bardzo dobrym uczniem, ktory przynosi swiadectwo z paskiem i bierze
      udzial w konkursach.
      A nerwy dzieci tez okazuja roznie, moj synek tupal i rzucal sie,
      choc szybko go z tego wyleczylam, a moja corcia zagryza zeby,
      szczypie i zaciska piesci.
      mysle, ze sprawdzic warto, skoro masz skierowanie na badanie, ale
      moim zdaniem nie masz sie czym stresowac
    • urodzajka Re: kłopot u 17 miesieczniaka 30.05.09, 18:55
      elowik-troszkę mnie uspokoiłaś ale jednak ja wolę porobić
      badania-przejmuje się chol...to jednak już czas na jakieś słowa,a tutaj synek
      rozumie np mówię podaj to podaje choć nie zawsze-no i jak coś chce to ciągnie za
      rękę i pokazuje-niewiem czy nie za mało mu uwagi poświęcałam może to dlatego tak
      późno nie mówi?sama niewiem juz co myśleć najgorsze jest czekanie na te badania
      i myslenie.co do jego złości równiez staram sie go uspokajac i przytulac zeby
      nie stukal glowka i powiem ze pomaga
      • elowik Re: kłopot u 17 miesieczniaka 30.05.09, 20:56
        nie stresuj sie, u mojej 16 miesiecznej coreczki tez jeszcze nie ma
        slow i dokladnie tak jak u ciebie, jak cos chce to pokazuje palcem,
        czasem bierze za reke, podaje rzecz ale tez nie zawsze, robi papa i
        kosi, umie nasladowac niektore zwierzeta.
        oczywiscie zrob badania, ale na pewno jest wszystko ok, twoje
        dziecko rozwija sie dobrze
    • urodzajka Re: kłopot u 17 miesieczniaka 30.05.09, 21:18
      niestety synek jeszcze nie nasladuje zwierząt-zastanawiam się i martwie dlaateg
      bo neurolog wysnuła różne podejrzenia min.autyzm,głuchotę,niedosłuch.bardzo mnie
      to martwi.i czytalam juz oczywiscie na necie o tym takze teraz kazde jego
      zachowanie z tym kojarze.
      • elowik Re: kłopot u 17 miesieczniaka 30.05.09, 21:26
        badania przesiewowe sprawdzajace sluch twoj synek przechodzil w
        szpitalu i gluchota by wyszla, a autyzm to przede wsystkim brak
        kontaktu z otoczeniem, mam atyczne dziecko w rodzinie i dokladnie
        przepytalam matke, jak to bylo od poczatku, wiec, dziecko unika
        kontaktu wzrokowego, nie bawi sie z nikim i lubi samotnosc, nie
        wykonuje polecen, z tego co ty piszesz to nie powinnas sie nakrecac,
        wiem, ze sie denerwujesz, ale niepotrzebnie,porob badania i
        zobaczysz ze bedzie ok.
    • urodzajka Re: kłopot u 17 miesieczniaka 30.05.09, 21:21
      dodam,że najbardziej jest niepokojace stukanie glowa jak sie zdenerwuje-ale
      czsem juz przechodzi mu bo go uspokajam.zastanawiam sie najbardziej czemu az tak
      ma opozniona mowe
      • elowik Re: kłopot u 17 miesieczniaka 30.05.09, 21:30
        przesadzasz, ze u dziecka 17 miesiecznego dziecka jest juz
        rozwinieta mowa, to jest dziecko jeszcze bardzo male, jedynie nad
        tymi uderzeniami glowa mozna sie zastanowic, ale to tez moze byc od
        danej sytuacji w jego otoczeniu, moze cos sie ostatnio w jego zyciu
        wydarzylo, jakas stresowa zmiana, nie martw sie na zapas
        • verdana Re: kłopot u 17 miesieczniaka 31.05.09, 15:46
          Jaka spóźniona mowa - dziecko w tym wieku ma absolutne prawo nie
          mowic. wazne jest tylko to, czy rozumie (jest oczywiste, ze jak
          rozumie, to głuchy nie jest). Moi synowie zaczęli mowic pierwsze
          slowa mając 18 miesiecy i lekarze nie tylko nie siali paniki, ale
          wręcz twierdzili, ze jak na chlopoakow , to wczesnie.
          • kulma.m Re: kłopot u 17 miesieczniaka 31.05.09, 21:52
            Wogole sie nie martw. Ja sama sie niedawno nakrecalam, bo moja 17
            miesieczna corcia, "tylko" mowila: tata, baba, dada, mama, am am,
            hau hau, miauu itd (zwierzatek duzo) i lekarka powiedziala ze ona
            jest wrecz super rozwinieta bo dziecko w tym wieku[b] ma prawo nie
            mowic nic. Martwilo mnie bo Oliwia nie mowila wogole po swojemu, a
            normalnie rzeczy bardzo zadko i sie nakrecalam. Teraz w ciagu
            zaledwie kilku tygodni (moze dwoch) zaczela nadawac jak nakrecona,
            troche po swojemu troche po naszemu ale gada. W ciagu tych dwoch
            tygodni nauczylam ja mowic "daj" "momo - na smoczek" "muu" no i
            wogole widze ze zaczyna powtazac, jak ja mowie "raz" ona cos tam po
            sowjemu mruczy ale widze ze sie stara. Jak mowie dzidzia to ona
            powtarza "dzidzi".
            Wiesz zastosowalam drastyczna moze metode, ale widze ze ona chyba w
            ten sposob przekonala sie do mowienia. Ze mowa jest sposobem na
            osiagniecie tego co sie chce. Moja mala uwielbia smoka, i kiedy
            chciala go wczesniej, czy pic, czy cokolwiek tez pokazywala raczka.
            A ja z nia poszlam na sposob. Powiedzialam powiedz "daj" to dam.
            Siedzialam obok niej, trzymalam smoka i powtrzalam slowo "daj" i w
            koncu moja mala sfrustrowana wykrztusila z siebie "daaaa" - wtedy
            dalam jej smoka, pochwalilam, ucalowalam i sobie poszla. Powtorzylam
            taka sytuacje jeszcze kilka razy i teraz sama jak cos chce
            mowi "daj" i wyciaga reke zebym wiedziala o co chodzi. To ja jakby
            odblokowalo i teraz powtarza po mnie bardzo czesto :)
            Nie patrz na inne dzieci, bo corka mojej kolezanki w wieku mojej
            Oliwki, mowi np. "Papa" moje dziecko za diabla nie chce papa
            powiedziec, a ucze ja juz ze trzy tygodnie :) Jak ja mowie Papa to
            macha reka, ale powiedziec nie chce :)
            Samo przyjdzie.
    • urodzajka Re: kłopot u 17 miesieczniaka 02.06.09, 13:21
      trochę mnie pocieszyły wasze posty niemniej jednak i tak denerwuje się
      potwornie,bo widzę że może inne dzieci jednak szybciej się uczą a mój mimo
      powtarzania wielokrotnego np kokoko,cz hau hau to nie potrafi tak powiedzieć-za
      to rączka wszystko pokazuje mi,złość troszkę mu się opanowuje-co do podejrzen
      autyzmu to obserwuję go i nie unika kontaku wzrokowego jak to jest w autyzmie,no
      i słyszy na pewno.szukając po necie natknelam sie na posty ktore moią że byc
      moze ma jeszce czas-na mowę/jest jeszce jedna kwestia byłam na prywatnej wizycie
      i zaplacilam 80 zl a wiec oze lekarz każąc robic mi te badania mysli np:a zrobi
      dla świętego spokoju wszystko moze być ok.a i tak będzie do mnie
      przychodzić-zaleciła wizytę za 2 miesiace-wliczając koszt wizyty 80 zł+100 zł
      eeg to dużo-zrobie te badania choc wolałabym pieniążki wydac np na soczki itp.a
      Wy myslicie że moja teoria moze byc zasadna bo niby po co kieruje mnie dalej na
      prywatne wizyty?
      • kulma.m Re: kłopot u 17 miesieczniaka 07.06.09, 22:54
        Wcale nie uwazam ze Twoja teoria jes glupia. Ja tez sie dalam
        naiwnie nabrac. Co prawda mam pakiet w prywatniej przychodni, ale w
        jego sklad wchodzi tylko neurolog. Rechabilitacja oczywiscie platna.
        Ja poszlam do neurologa z zupelnie innych przyczyn, Oliwka miala
        wtedy okolo 6 miesiecy. I Pani neurolog zaczela sugerowac Porazenie
        Mozgowe!!!! Oczywiscie skierowala do kolezanki rechabilitantki i ja
        jak kretynka zaplacilam za piewrsza wizyte gdzie moje na maxa
        wystraszone dziecko (obcym otoczeniem i sama kobita od
        rechabilitacji) Pani rechabilitantka ocenila bardzo zle. Oczywiscie
        kazala na nastepna wizyte zapisac sie na za kilka dni (kazda platna
        100 zł). Ale przy okazji zalecila USG przezciemiaczkowe. Ja zanim
        jeszcze oczywiscie prywatnie doczekalam sie na USG (3 dni) znalazlam
        w necie rechabilitantke ktora przyjezdza do domu, i miala 30 letnie
        doswiadczenie z dziecmi, glownie z tymi z Porazeniem Mozgowym.
        Starsza fajna kobitka przyjechala do nas i zaczela sie smiac mi w
        oczy. Na 100% zapewnila mnie ze moja mala jest zdrowiutka jak rybka,
        zalecila cwiczenia, ale glownie takie zeby przyspieszyc Oliwki dobry
        rozwoj, bo pewnie czula ze za cos te pieniazki musi wziac (notabene
        20 zlotych mniej niz w przychodni gdzie musialam ja wozic).
        Cwiczenia niewielkie ja w sumie wykonywalam ich malo, ale i tak moja
        mala fizycznie rozwinela sie bardzo szybko :)
        Do Pani rechabilitanki z przychodni nie poszlam juz wiecej, do
        neurologa tez nie :) Pani ktora przyjechala nie chciala kolejnej
        wizyty... bo nie uwazala jej za sensowna, skoro dziecko zdrowe.
        Oliwka ma teraz te 17 miesiecy (dzis mija 17 :) i jest super...
        Biega, skacze, gada sobie cos tam, no fajowa dziewuszka :)
        Nie daj sie naciagac :) Mojego ruchu nie przewidzialy Panie z
        prywatnej przychodni, ze poszukam opinii jeszcze w innych miejscach.
        Na USG przezciemiaczkowe tez umowilam sie do niepowiazanej placowki,
        i Pani doktor ktora je wykonywala potwierdzila ze corcia jest super
        zdrowiutka :)
    • urodzajka Re: kłopot u 17 miesieczniaka 11.07.09, 13:01
      witam,dawno mnie tu nie było,ale...mój synek powiedział po moim poście jakieś 2
      tygodnie ładnie i wyraźnie mama.Och byłam bardzo szczęśliwa-Czasem mówi do mnie
      mam jednak nie za często-pewnie niechce mu się.Poza tym troszkę już dałam na luz
      z tym wszystkim bo myslę ze jest ok.Mały jakby na złość Pani dr powiedział
      sliczne mama-myślę że jednak jest ok,bo równeż rozmawiałam z koleżanką i jej
      synek w tym wieku-18 miesiecy mało mówi-także jedyna rada to pani dr chyba
      chciała sobie dorobić-dobrze że się nie dałam wkręcić to zostało mi na słoiczki
      dla maluszka i na pieluszki.pozatym mały uwielbia czytanie ksiazek-sam mi je
      przynosi i tak czytamy nawet po 5 razy pod rząd...także dziewczyny myslę ze nie
      ma co panikowac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja