jas-de
30.06.09, 15:56
Opryszczka u czteroletniego syna równolegle wystąpiła (przeniosła
się?)na twarzy - wylewa się z otworu nosowego oraz występuje wokół
oczu. Oczywiśie cała jama ustna zaatakowana białymi pęcherzykami
(początek klasyczny: wysoka gorączka, powiększone węzły chłonne,
okres spadku odporności przez dziwną pogodę). Wygląda to paskudnie.
O ile rozumiem, że jamę ustną pędzlujemy nystatyną plus tantum verde
(chociaż nie wiem czy nystatyna to dobre rozwiązanie na opryszczkę),
to czym smarować zmiany na twarzy? Lekarz przepisał oxycort a, nie
wiedząc, że to op. zap. jam. ustn. I mam jeszcze jedno pytanie,
trochę przewrotne, czy to prawda, że nie smarując niczym jamy ustnej
ta przypadłość i tak ustąpi po ok. 10, 14 dniach, a smarowanie
jedynie łagodzi, ale nie wpływa na skrócenie choroby? Trwa to już
ok. 5, 6 dni. Czy jest zatem sens podania akcyloviru? I naprawdę już
na koniec: czy ma Pani jakieś zdanie na temat pędzlowania jamy
ustnej moczem dziecka (metoda babć)?