kocurbury2
22.07.09, 12:19
Witam!
O ciągłych stanach podgorączkowych mojego obecnie 3-latka pisałam juz kiedyś
tu na forum, wątkiem interesowały się też inne mamy. Wątek tutaj
forum.gazeta.pl/forum/w,907,85751083,85751083,problemy_z_dwulatkiem.html
W tej chwili nie wiem do kogo mogę się udać po poradę.
Odkąd pisałam o stanach podgorączkowych minął prawie rok, ale problem jest
obecny cały czas. Zimą i wiosną tego roku chyba się to trochę uspokoiło, ja po
radach lekarzy przestałam małego dręczyć pomiarami, uznałam, że 37.1 (w uchu)
to dla niego norma. NO ale teraz problem powrócił, bo mniej więcej w połowie
czerwca znów poczułam, że ręce i głowę ma cieplejszą. W tym czasie stracił też
apetyt. Normą jest 37,2-37,3 rano, po południu nawet do 37,6 (wczoraj, tydzień
temu).
Mały zachowuje się zupełnie normalnie, bawi się, dopisuje mu apetyt (od
alergologa dostał Peritol, który ma pobudzić jego apetyt, bo mizerota z niego,
ciągle waży ok. 13,5 kg).
Może to temperatura otoczenia tak na niego wpływa? W domu mamy 26 st, jak są
upały, nawet 29, ale tak się składa, że wczoraj upału nie było, a u niego 37,6
(ok. godz. 18)
W czerwcu miał robione badania krwi, które tu konsultowałam z Panią, bo ma
podwyższone limfocyty w rozmazie (76%), badany mocz. Poradziła Pani powtórzyć
morfologię, co zrobimy, ale przy okazji może warto zbadać coś jeszcze?
Ostatnio nie robiliśmy OB, bo lekarz twierdzi, że jak robimy CRP, to nie ma
sensu robić OB.
Myślę, że ma pasożyty. W ubiegłym roku dostaliśmy Furazolidon na lamblie, ale
cała kuracja myślę, że nie poskutkowała, bo problem z podawaniem leku był
ogromny, a boję się wlewać mu leki na siłę. Z kału wychodzi też zawsze Candida
Alb. i gronkowiec zł. (2-3 +).
Mieliśmy też taki dziwny epizod - w grudniu mały zachorował na oskrzela
(prawdopodobnie wirusówka) i dostał po raz pierwszy i jedyny jak do tej pory
antybiotyk - Sumamed. Z trzech zaleconych dawek przyjął dosłownie 1,5, więcej
nie było sposobu, żeby mu przemycić. Ale po tej chorobie i Sumamedzie - zaczął
jeść (nawet wędliny, co wcześniej nigdy się nie zdarzało), wyraźnie przytył.
Temp ciała też była niższa - 36.7- 37,1. Nie mam pojęcia, czy to zbieg
okoliczności, czy pomógł mu antybiotyk. Zupełnie nie wiem co myśleć, a prawdę
mówiąc dręczą mnie czarne myśli za każdym razem, kiedy biorę go za rękę, a ta
rączka taka cieplutka bardzo...
Będę wdzięczna za opinie, co Pani o tym sądzi, co badać? Co jeszcze mogę zrobić?
Pozdrawiam, mama Piotrka