rupiowa
24.07.09, 20:26
Przepraszam za mieszanke wybuchowa ale mam straszny metlik w glowie,
oczywiscie decyzja podac/niepodac nalezy do mnie i ja bede zbierac laury lub
baty. Prosze zatem o pomoc:
3 latka - pisalam jakis czas temu ze wypadaja jej wlosy, jest apatyczna,
kiedys jadla bardzo duzo teraz ciezko jest jej cokolwiek wcisnac. Czesto
skarzy sie na bole brzucha. Wyniki badan: pasozyty jedna proba ujemna, w
poniedzialek kolejna. Morfologia: HGB 11,6 bez zmian od marca, RBC 4,43 (4,37
na koniec marca br), MCV 82 (81 w marcu). Zelazo 75, TSH 4,81. I tu pojawia
sie problem - wlasnie wrocilam od endokrynologa ktory powiedzial, ze poniewaz
objawy z wynikami sie lacza nalezy podac hormon. Przepisala nam Euthyrox 25
mg. Za miesiac mamy powtorzyc badania poszerzajac je o Ca, P, ATS, TPO, nadal
zelazo i powtorzyc na pasozyty plus lamblie. Nie wiem czy podawac hormon,
przeciez to tylko trzyletnie dziecko!
7 -dmio miesieczniak z kolei jak pisalam tutaj:
anemia
u niemowlaka. MCV wynosi 75 (na koniec marca 85). RBC teraz 4,45 a w
marcu 3,48. Przepisano nam po 2,5 ml zelaza raz dziennie. Zaczelam podawac tez
mieso, staram sie szukac owoce/warzywa z duza iloscia zelaza. I znow to co z
hormonem u corki - to ja musze podjac decyzje czy dawac zelazo czy nie.
Prosze o pani opinie na temat koniecznosci/zasadnosci podawania lekow.