marymaj
04.08.09, 22:06
Pani Doktor,
Mój synek niedługo skończy 2 miesiące i od trzeciego tygodnia życia
mam z nim ciągle ten sam problem. Mianowicie mały po prostu nie chce
jeść. Ponieważ maluch na początku miał żółtaczkę, dużo spał i nie
zgłaszał potrzeby jedzenia (nie zgłasza do dziś!) wybudzałam go i
karmiłam co 3 godziny... do 3 tygodnia jadł ładnie po 20-30 minut z
jednej piersi (karmiłam wtedy z obu). Po 3 tygodniu czas jego
posiłku spadł drastycznie - bo do 5 minut i tylko jednej piersi. Po
tym czasie mały po prostu wypluwa pierś i odmawia dalszego ssania -
zaciska usta, odwraca głowę albo nawet zaczyna płakać. Nie ma
sposobu na ponowne przystawienie go. W związku z tym zaczęłam go
karmić co 2 godziny. I tak jest do teraz.
Czasem karmienie trwa tylko 2-3 minuty i nie ma sposobu by zmusić
małego do dłuższego ssania. Jeśli tak jest próbuję go przystawić
znów po godzinie i tak na okrągło. Jednym słowem to nasze karmienie
to nieustanna walka.
Czasem nie udaje nam się przez cały dzień wyjśc na spacer bo mały
nie je i musze odczekać godzinę by znów go przystawić .. on znowu
nie zjada i tak przez cały dzień. "Odpuszczenie" mu i zrobinie
dłuższej przerwy nie skutkuje - po 3-4 godzinnej przerwie mały wcale
nie zjada więcej.
Jestem już bardzo zmęczona tą walką i nie wiem co robić.
Mały nie zasypia przy piersi - to nie ten problem(kilka razy się
zdażyło że przysnął przy piersi - wówczas udało mi się go utrzymać
przy niej nawet 40 minut - ale to było dosłownie KILKA razy w ciągu
2 m-cy).
W nocy przystawiam małego koło północy i jeszcze raz koło 3. W dzień
(od 5 rano do 20-21) wg. powyższego "schematu".
Waga urodzeniowa małego to 4150 a teraz 5330 (za parę dni skończy 2
m-ce). Pani pediatra nie widzi problemu bo mały niby przybiera na
wadze - ale jakim kosztem... Proszę o radę, co robić?
Dodam jeszcze, że zrobiłam małemu posiew moczu - czysty. Młody nie
ulewa. Nie używamy smoczka.