zjawa1
10.08.09, 21:37
Od przeszło trzech tygodni, moje 1,5 roczne dziecko strasznie dziwnie się
zachowuje!!:(
Srednio, trzy razy w ciągu dnia dostaje nagłe ataki szału: przeraźliwie
wrzeszczy, szarpie, szczypie i skacze.
Takie ataki trwają ok 20 min.
Po za tym, bardzo nie spokojnie śpi.
Budzi się w nocy z krzykiem, i trudno jest go uśpić.
Zresztą ogólnie cały czas ma zły humor, to nie to samo dziecko co kiedyś:(
Cyrki odstawia nawet na spacerze ( czego nigdy wcześniej nie robił): wyrywa
się, kładzie na ziemi, krzyczy.
Na początku myślałam, że przyczyną takich histerii są rosnące trójki, ale ile
to może trwać?
Podałam mu kilka razy Nurofen w syropie, ale minimalnie polepszył jego stan
zachowania.
Boje się, że coś go bardzo boli, a środek przeciwbólowy tylko w małym stopniu
niweluje ból!
Zrobiłam mu badania: Morfologię, rozmaz ręczny. Ponadto na podstawie badania
krwi dokładnie zbadano, czy nie ma jakiś stanów zapalnych.
Wyniki okazały się dobre!!
Sprawdziłam w kale czy nie ma owsików.
Wszystko gra.
Byłam u pediatry, zbadał go i stwierdził, że dziecko jest okazem zdrowia, a
jego zachowanie to wynik tzw. buntu i pokazywaniem własnego ,,Ja".
Mimo wszystko ja mam wrażenie, że coś jest nie tak. Nie sądzę, żeby nagle, z
dnia na dzień zaczął w tak radykalny sposób manifestować swoje potrzeby.
Bardzo często płacze, a łzy ciekną mu strumieniami:(
Zal mi Go, bo nie wiem jak mu pomóc:( Po za tym coraz mniej je( od ok 2 dni) i
prawie nie chce pić:(
Nie znam przyczyny jego dziwnych zachowań, a i sama powoli robię się
rozdrażniona i wyczerpana!
Nie będę tutaj wspominać już o moich sąsiadach, którzy myślą chyba, że dziecko
jest notorycznie katowane;)
Dlatego bardzo proszę o pomoc, chociaż w nakierowaniu mnie na odpowiednie
badania, które powinnam mu zrobić?! Tak, by mieć pewność, że nie dzieje się
nic poważnego!
Dodam jeszcze, że miał robione, kontrolnie USG jamy brzusznej, (ok 2 tyg
temu), lekarz zalecił je po tym, jak moje dziecko ciężko przeszło Rotawirusa(
w okresie od lutego do kwietnia). Badanie nie wykazało żadnych patologii!
Sama już nie wiem? Czy możliwe jest to, żeby dziecko w tak drastyczny sposób
przeżywało wyrastanie nowych ząbków?
Z góry dziękuje za wszelkie sugestie!