Pani doktor-Pilna pomoc, płacz przy jedzeniu.

27.08.09, 16:30
Pani doktor od jakiegoś tygodnia moja roczna córka na każdy jej
podany posiłek reaguje płaczem, płacze aż sie zanosi. Od początku
mieliśmy problem z jej karmieniem, jadła przy bajkach i piosenkach
ale bylo że jadła więcej a teraz je ale bardzo mało.Od początku
karmiona była tylko piersią , nie chciała pić za smoczka więc
karmienie ją dodatkowo mlekiem modyfikowanym było niemożliwe.Potem
wyszły problemy skórne, i najlepszym rozwiązaniem tego problemu była
moja dieta i dalej karmienie jej piersią. Od ok. 6 msc. zaczęłam jej
podawać obiadki słoiczowe i deserki.Ale potem za namowa lekarki i
jej słabymi przyrostami wagi zaczęłam jej gotować swoje obiadki i
miksować( nie tolerowała jakis grudek, odruch wymiotny)gotowałam
również mięsko i miksowałam, jadła również kaszki na nutramigenie, i
deserki.Nie było tego duzo , ale jadła, dalej słabe przyrosty,
dlatego lekarka zleciła badania, Wszystkie wyniki wyszły dobrze ale
dla pewności dała również skierowanie do gastrologa dziecięcego.Tam
lekarka również nie dopatrzyła się nic niepokojącego ale pomimo tego
dała skierowanie do niej na oddział do Centrum Zdrowia Matki i
Dziecka w Katowicach , termin mamy na 14 wrzesnia. Z poczatku
mysleliśmy ze tam nie pojedziemy bo córka zaczęła ładnie jeść ale
jak wspomniałam od tygodnia ma jadłaowstręt, jak widzi że ide do
niej z kaszką lub z tą zmiksowaną zupką to od razu płacze, ale za to
zaczęła podjadać sobie czego wczesniej nie chciała wędlinkę , serek,
paróweczki, chlebek z pasztecikiem drobiowym lub
masełakiem ,ziemniaczki,ale nie są tego zadziwiające ilości żeby sie
tego najadła, tylko posmakuje i wyrzuca na podłogę. Byłam u naszej
lekarki ale nic specjalego nie doradziła poza tym że czekac na tą
wizytę na oddziele . Muszę karmić ja na siłę , jest to bardzo dla
nas męczące ale jak jej nie wcisne to ona nic nie zje, juz mnie to
męczy zwłaszcza że jestem w szóstym msc. ciąży i szybko sie meczę, a
chciałaby móc sobie wypoczać co teraz jest niemozliwe.Wdalszym ciągu
słabe przyrosty wagi, córka jest szczupła, ale za to bardzo ruchliwa
wszędzie jej pełno, straszny wiercik z niej, silna , pogodna.Pani
doktor co robić karmić na siłę czy zostawić i dać jej to co ona
podjada ale moim zdaniem ona tego niepoje, powinna w dalszym ciągu
jeść kaszki.
    • kasiak37 Re: Pani doktor-Pilna pomoc, płacz przy jedzeniu. 27.08.09, 17:28
      nie karm dziecka na sile bo dopiero wtedy dziecku bedzie sie jedzenie zle
      kojarzylo.Ono samo sie nie zagodzi.Takie akcje ze dzieci odmawiaja jedzenia
      czesto spowodowane sa wyrzynajacymi sie nastepnymi zebami.
      • rodzynka-34 Re: Pani doktor-Pilna pomoc, płacz przy jedzeniu. 27.08.09, 17:49
        podejżewam że tak może być bo mała się bardzo slini, a wczoraj to
        nawet gorączkowała, ale czy ona może tak mało jeść, bo je połowę
        tego co jadła wcześniej a czasami mniej, i martwi mnie to że nie
        przybiera na wadze, a to co przekąsa sobie między posiłkami to są
        bardzo małe ilości.
        • kasiak37 Re: Pani doktor-Pilna pomoc, płacz przy jedzeniu. 27.08.09, 19:02
          daj jej spokoj,sama sie nie zaglodzi.
    • dziub_dziubasek Re: Pani doktor-Pilna pomoc, płacz przy jedzeniu. 27.08.09, 21:40
      Ja też swego czasu schizowałam z jedzeniem u moich dzieci. I ktoś mi
      podpowiedział dobry sposób na odschizowanie.
      Zacznij zapisywać wszystko co dziecko zje- nawet ten jeden kęs wędliny, może
      wtedy zobaczysz, że wcale tak mało tego nie ma.
    • kasiaalbrecht Re: Pani doktor-Pilna pomoc, płacz przy jedzeniu. 30.08.09, 14:29
      ile ma wieku? radziłabym nie odwoływać wizyty ale do tego czasu zdać się na nią
      i proponować coś do jedzenia a nie karmic na siłę i zdać się na nią i jej wybór,
      radziłabym stosować zasadę kuchnia wydaje i sie zamyka i do następnego posiłku
      nic nie podawać żadne dziecko jeszcze sie nie zagłodziło, jest ruchliwa więc
      dużo spala warto ew do tego co je dodać tłuszcz ( oliwa, masło...)
Pełna wersja