Dodaj do ulubionych

Sęp a moze ja jestem sknera?

17.08.10, 09:40
Temat niejako bardzo nawet związany z ksiażkami. Mam sporą biblioteczkę, sporo
kupuję, sporo dostaję jako prezenty i owszem raz na jakis czas mogę jakiejś
koleżance pożyczyć ksiażkę. Ale to nie może byc regułą, nie jestem
wypozyczalnią. Mam taką znajomą, sympatyczna w sumie osoba, która regularnie
przychodzi do mnie do domu co tydzień, pożyczac sterty ksiażek. Przez 1-2
miesiące chętnie jej pozyczałam, ale teraz powiedziałam stop. Sama nie ma w
domu ani 1 ksiazki, więc kwestia wymiany - ja kupuję takie, a ty takie i się
wymienimy, odpada. Ostatnio maż mi zwrócił na to uwagę, ze wydaję sporo na
ksiażki, pożyczam jej, a w drugą stronę nic. Rozumiem, ze nie ma ktoś
pieniedzy na ksiażki (chociaz nie czarujmy sie jak ktoś chce to zawsze
znajdzie kilka zł, sa już na wyprzedazach ksiażki od 5zł.), więc nie kupuje.
Ok. Ale wczoraj zaproponowałam jej żeby zapisała sie do biblioteki- ma w
sąsiednim bloku. To mi odpowiedziała, że nie zgłupiała, zeby sie do biblioteki
zapisywac, przecież ja mam tyle ksiażek, po chol... ma chodzić do biblioteki.
Ręce mi opadły. Odpowiedziałam, ze sorry ale nie stać mnie żeby finansować jej
pasje czytelnicze. Z moją przyjaciółką podzieliłyśmy sie autorami - ja kupuję
część ona drugą i ok wymieniamy się no, ale sępów nie będę karmić.
A jak to u was wygląda? też macie takie sępy wokół siebie?
Obserwuj wątek
    • mmascarpone Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 10:58
      A ja uwielbiam pożyczać książki. Owszem,zapisuje sumiennie co komu kiedy i
      stanowczo sie domagam zwrotu,ale nie widze problemu jeśli książki wracają
      niezniszczone. Lubie gdy ktos mnie pyta: masz cos ciekawego do czytania?" a ja
      prowadzę go do sypialni i intensywnie mysle co by tu pożyczyć. Ludzie tak mało
      czytają,cieszę się że pomagam podnieść średnią krajową
      • anetapzn Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 11:01
        mmascarpone napisała:

        > A ja uwielbiam pożyczać książki.
        Ja też lubię pożyczać ale z wzajemnoscią. Nie mam zamiaru "utrzymywać"
        czytelniczo kogoś kto nie ma pół ksiażki w domu i nie ruszy się nawet do
        biblioteki w sąsiednim bloku bo po ch.. jak można ode mnie pożyczyć.
    • ojuciasan Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 14:16
      I masz rację. Ja też już nie pozyczam, tylko rodzinie i najbliższym przyjaciołom
      (choć też już coraz ostrożniej). Za dużo książek już straciłam przez czyjąś
      beztroskę, a może nawet swoistą nieuczciwość. Ot, choćby ostatnio: koleżanka
      kilka lat temu pożyczyła ode mnie 2 książki, w tym jedną taką, która do tej pory
      nie miała jeszcze drugiego wydania, a pierwsze jest od dawna wyczerpane. Do tej
      pory nie miałam szansy jej odebrać, koleżanka mieszka dosyć daleko, rzadko się
      spotykamy - więc w końcu napisałam do niej maila, że potrzebuję i żeby odesłała.
      Odesłała jedną, bez tej drugie, na której mi najbardziej zależało. Więc znowu do
      niej napisałam, że jeszcze jednej brakuje. No i na to odezwał się mąż(!!!)
      koleżanki, że "Pisiunia takiej książki nie pożyczała"! I kropka.I co z tego, ze
      wszystko zapisuję, w tym przypadku też mam jak byk zapisaną datę, nazwisko...
      Nie pożyczała i już. I niby jak mam udowodnić, że pożyczała, przecież do sądu
      jej nie podam...
      To zresztą nie pierwszy podobny przypadek. Solennie sobie obiecałam, że koniec z
      pożyczaniem. Tylko najbliższym.
      • anetapzn Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 15:20
        ojuciasan napisała:

        > I masz rację. Ja też już nie pozyczam, tylko rodzinie i najbliższym przyjacioło
        > m
        > (choć też już coraz ostrożniej). Za dużo książek już straciłam przez czyjąś
        > beztroskę, a może nawet swoistą nieuczciwość. Ot, choćby ostatnio: koleżanka
        > kilka lat temu pożyczyła ode mnie 2 książki, w tym jedną taką, która do tej por
        > y
        > nie miała jeszcze drugiego wydania, a pierwsze jest od dawna wyczerpane. Do tej
        > pory nie miałam szansy jej odebrać, koleżanka mieszka dosyć daleko, rzadko się
        > spotykamy - więc w końcu napisałam do niej maila, że potrzebuję i żeby odesłała
        > .
        > Odesłała jedną, bez tej drugie, na której mi najbardziej zależało. Więc znowu d
        > o
        > niej napisałam, że jeszcze jednej brakuje. No i na to odezwał się mąż(!!!)
        > koleżanki, że "Pisiunia takiej książki nie pożyczała"! I kropka.I co z tego, ze
        > wszystko zapisuję, w tym przypadku też mam jak byk zapisaną datę, nazwisko...
        > Nie pożyczała i już.

        Że ludzie nie oddają to raz, a dwa nie nawidzę takiego sępowania (wiem niezbyt
        to po polskiemu, ale wiecie o co chodzi) na zasadzie po co mam kupować, jak
        aneta ma. A jeszcze jak usłyszałam, że nie zapisze się do biblioteki w sąsiednim
        bloku bo po jasna ch... no to już mnie krew zalałasmile. A mnie to pieniądze na
        ksiażki z nieba spadają, tak? Trzeba na nie zarobić, wyszukac w internecie czy
        stacjonarnej ksiegarni, zapłacić, przytargać do domku i poustawiać na półkach i
        zastanowić się jak to wszystko pomieścićsmile. A tak na marginesie ta biblioteka w
        sąsiednim bloku mojej znajomej jest doskonale zaopatrzona w nowości, mozna sie
        na nie zapisać, bo sama nieraz tam podjezdżam i z niej korzystam. GRRRRRRRRRRRRRr
        • ojuciasan Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 15:56
          Ja Cię dobrze rozumiem. Jak słyszę takie teksty, że "uwielbiam czytać, ale
          książek nie kupuję, bo mnie na to nie stać" - a widzę, że stać ją ciągle na nowe
          ciuchy, butki, drogi sprzęt i inne bajery, bardziej niż mnie zresztą - to mnie
          jasny szlag trafia i takim nie pożyczam książek, szlaban smile
          • anetapzn Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 16:28
            ojuciasan napisała:

            Jak słyszę takie teksty, że "uwielbiam czytać, ale
            > książek nie kupuję, bo mnie na to nie stać" - a widzę, że stać ją ciągle na now
            > e
            > ciuchy, butki, drogi sprzęt i inne bajery, bardziej niż mnie zresztą - to mnie
            > jasny szlag trafia i takim nie pożyczam książek, szlaban smile


            OOOOOOOOOOOOOOOOOOOO dokładniesmile
          • jarkoni Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 16:15
            Ja tam miałem swój mały dramacik w czasach studenckich, wieki temusad
            Pożyczałem na potęgę, z czasem nauczyłem się zapisywać co, kiedy i komu.
            Wcześniej na zasadzie zaufania. Nie doliczyłem się finalnie dziesiątków książek,
            w tym białe kruki typu przemycane z Kultury Paryskiej wydania Miłosza czy
            Hłaski, nie do zdobycia u nas w latach 80-tych.
            Zmądrzałem..
            Ale i tak jestem do tyłu, bo jestem po rozwodzie i zostawiłem w byłym domu np.
            komplet zbieranych latami w antykwariatach kryminałów, m.in. Chandlera i
            McDonalda, jeszcze z serii Srebrnego Klucza, ponad 60 pozycji, cóż taki life sad
            • ojuciasan Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 16:57
              jarkoni napisał:
              >
              > Ale i tak jestem do tyłu, bo jestem po rozwodzie i zostawiłem w byłym domu np.
              > komplet zbieranych latami w antykwariatach kryminałów, m.in. Chandlera i
              > McDonalda, jeszcze z serii Srebrnego Klucza, ponad 60 pozycji, cóż taki life :-
              > (

              O kurczę... I nie możesz tego nijak odebrać? Ja bym chyba nie darowała!...
              • anetapzn Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 17:07
                ojuciasan napisała:

                > jarkoni napisał:
                > >
                > > Ale i tak jestem do tyłu, bo jestem po rozwodzie i zostawiłem w byłym dom
                > u np.
                > > komplet zbieranych latami w antykwariatach kryminałów, m.in. Chandlera i
                > > McDonalda, jeszcze z serii Srebrnego Klucza, ponad 60 pozycji, cóż taki l
                > ife :-
                > > (
                >
                > O kurczę... I nie możesz tego nijak odebrać? Ja bym chyba nie darowała!...
                Ja teżsmile. Teraz niby powoli wznawiają częśc tych starych kryminałów z serii z
                jamnikiem i kluczykiem, ale to juz nie to.
                • ojuciasan Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 17:27
                  anetapzn napisała:
                  > Teraz niby powoli wznawiają częśc tych starych kryminałów z serii z
                  > jamnikiem i kluczykiem, ale to juz nie to.

                  Pewnie, że nie to! Teraz to takie "sterylnie śliczne", a urok tych serii polegał
                  właśnie na ich, powiedzmy, prostocie wydawniczej... To były książeczki z duszą
                  smile
                      • benetowna1 Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 17.08.10, 21:55
                        Ja też pożyczam tylko "sprawdzonym" znajomym. Wiem, że póżniej nie
                        znajdę między stronami okruchów od ciastek albo innych miłych
                        niespodzianek. Kupuję właściwie tylko ulubione tytuły , więc nie
                        lubię sie z nimi na długo rozstawać.
                        Trudno , czasem trzeba nauczycć ludzi troszkę obycia czytelniczego,
                        także w kwestiach kultury obcowania z książką.
                  • anetapzn Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 18.08.10, 09:03
                    ojuciasan napisała:

                    > anetapzn napisała:
                    > > Teraz niby powoli wznawiają częśc tych starych kryminałów z serii z
                    > > jamnikiem i kluczykiem, ale to juz nie to.
                    >
                    > Pewnie, że nie to! Teraz to takie "sterylnie śliczne", a urok tych serii polega
                    > ł
                    > właśnie na ich, powiedzmy, prostocie wydawniczej... To były książeczki z duszą
                    > smile
                    Teraz to są obrzydliwie sterylnie ślicznesmile. Tamten grubawy siermiężny papier,
                    duża czcionka paskudny schodzacy kolor okładki....marzenia...
    • hamerykanka Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 18.08.10, 22:53
      Calkowicie rozumiem...
      Ja jako ze zyje na obczyznie, szanuje swoje ksiazki-kazda jest na
      wage moze nie zlota ale kupienia w polskiej ksiegarni i wysylkii do
      Stanow....
      pozyczylam krajance ksiazke kucharska. W miedzyczasie pozyczalam
      jej troche czytadel, troche polskich filmow. Zwracala po miesiacach
      dopominania sie. Z ta ksiazka mija dwa lata , od kiedy dopominam sie
      o zwrot i od jej meza uslyszalam ostatnio"a jak nie znajdzie , to co
      nam zrobisz?". Nie powiem, zamurowalo mnie...
      • kasia111177 Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 20.08.10, 10:25
        Pożyczalscy to plaga. Ja kupuję dużo książek, nowości bardzo często w dniu
        premiery. Moja mama miała w zwyczaju pożyczać książki ode mnie, czytać,
        zachwalać u siebie w pracy i pożyczać swoim koleżankom. Szlag mnie trafiał, bo
        jak książka przeszła przez 5 osób - wracała do mnie w nieciekawym stanie
        (książki dziś są w większości klejone, miękkie okładki, więc taka eksploatacja
        była na nich widoczna). Kiedyś powiedziałam, "a te twoje koleżanki nie mogą mi
        coś pożyczyć?" Mogły. Zdewastowane egzemplarze biblioteczne. Podziękowałam,
        mamie pożyczam nadal, ale po 1 sztuce i po tygodniu pytam, czy przeczytała i
        proszę o zwrot.
        Po kilku akcjach, gdzie ktoś wyszedł ode mnie z reklamówką książek i one do dziś
        nie wróciły - na prośby o pożyczenie odpowiadam:
        - właśnie czytam,
        - pożyczona,
        - obiecałam komuś innemu.
        smile
        • anetapzn Re: Sęp a moze ja jestem sknera? 20.08.10, 10:29
          kasia111177 napisała:


          > Po kilku akcjach, gdzie ktoś wyszedł ode mnie z reklamówką książek i one do dzi
          > ś
          > nie wróciły - na prośby o pożyczenie odpowiadam:
          > - właśnie czytam,
          > - pożyczona,
          > - obiecałam komuś innemu.
          > smile
          Czyli trzeba być asertywnym sknerasmile.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka