Dodaj do ulubionych

A co to jest należyta staranność?

01.03.10, 12:42
Szanowni Państwo Pośrednicy,
Chciałam dopytać co rozumiemy przez należytą staranność o której tak
często wspominacie? Jak się ma do umowy pośrednictwa ochrona
interesów stron ?– bo ja śmiem twierdzić, że moje nie były
zabezpieczone nawet w minimalnym stopniu a horrendalną prowizję
uczciwe wypłaciłam.
Znalazłam w Internecie ogłoszenie o sprzedaży domu wystawione przez
agencję nieruchomości, podpisałam umowę pośrednictwa i mogłam
obejrzeć nieruchomość. Podjęłam decyzję o kupnie domu – dom miał
wpisy w hipotece (firma windykacyjna, komornik sądowy i ZUS) jednak
suma zobowiązań była niższa niż cena sprzedaży domu. Została
podpisana wstępna umowa kupna-sprzedaży nieruchomości, a ja uczciwie
wypłaciłam pośrednikowi całą prowizję w wys. 12 tys zł. Spotkała
mnie niemiła niespodzianka kiedy postanowiłam dokładnie sprawdzić
nieruchomość i jej właściciela – wystarczyło wykonać tel do gazowni,
elektrowni, urzędu skarbowego i komornika sądowego, który dokonał
wcześniejszego wpisu do hipoteki żeby dowiedzieć się, ze w kolejce
czekają kolejne wpisy a właściciel nieruchomości jest zadłużony na
dużo większą kwotę niż wartość nieruchomości. Panowie komornicy byli
zdziwieni faktem, że właściciel tak rozporządza swoim majątkiem,
uświadomili mnie, że owszem mogę ją kupić ale oni skorzystają z
przysługującego im roszczenia wobec mojej osoby. Dowiedziałam się
również, ze te informacje otrzymałaby agencja nieruchomości. Od
transakcji rzecz oczywista odstąpiłam.
Czy jeżeli istniej podejrzenie transakcji o podwyższonym ryzku
(wpisy w hipotece) – a idzie tu o kilkaset tysięcy złotych - nie
używamy logiki i nie posuwamy się krok naprzód? Czy mam jakieś prawa
w takiej sytuacji czy miałam najdroższe w życiu oglądanie domu?
Obserwuj wątek
    • al9 Re: A co to jest należyta staranność? 01.03.10, 13:59
      chwila chwila
      ostrzeżenie o egzekucji było i wiedziłaś o ty, prawda?
      hipoteka tak samo..
      komornik się dziwi?
      a gdyby zlicytował nieruchomość to ile dostanie? Mniej niż Ty
      chciałas dać...

      jakiś znajomy komornika kupi ten dom za ułamek wartości...
      Nie widzisz, ze działa mafia komornicza? Nawet nie sdami komornicy,
      ale liczni znajomi królika..
      W Polsce kilkanaście tysięcy ludzi zyje z takich transakcji
      Nie potrzebnie się wycofałaś - taką transakcję można spokojnie
      przeprowadzić - trzeba było o wszystko pytać pośrednika.

      Przestraszyłaś się za wcześnie!
      al
          • bezpocztyonline Re: A co to jest należyta staranność? 02.03.10, 05:36
            agaciekawa napisała:

            > dom miał
            > wpisy w hipotece (firma windykacyjna, komornik sądowy i ZUS)
            > Została podpisana wstępna umowa kupna-sprzedaży nieruchomości

            bezpocztyonline napisała:

            > ale tej transakcji BEZ KOMORNIKA nie da się przeprowadzić.
            >
            > Pośrednik tak czy siak musiał się z komornikiem skontaktować.

            decort napisał:

            > nie musiał. Ważne są wpisy lub wnioski o wpis do KW, jeśli komornik tego nie
            > dokonał

            Dokonał. Bez komornika wpis z KW nie zniknie, więc oczywista logika nakazuje
            najpierw skontaktować się z komornikiem.
            • al9 pretensje nie do pośrednika 02.03.10, 10:28
              no i kontaktujesz się z komronikiem
              jak ma iks tytułów to być może dostanie całą kwotę z transakcji
              tak czy siak - sprzedaż na rynku a nie z licytacji jest dla niego
              (wierzycieli) korzystna..
              Wystawia dokument do sądu i koniec
              proste jak drut
              Nie? Trudności? (co się zdarza)
              ooo - znaczy znajomi królika chcą kupic za połowe ceny...
              al
              • bezpocztyonline Re: pretensje nie do pośrednika 02.03.10, 11:09
                al9 napisał:

                > no i kontaktujesz się z komronikiem
                > jak ma iks tytułów to być może dostanie całą kwotę z transakcji
                > tak czy siak - sprzedaż na rynku a nie z licytacji jest dla niego
                > (wierzycieli) korzystna..
                > Wystawia dokument do sądu i koniec
                > proste jak drut
                > Nie? Trudności? (co się zdarza)
                > ooo - znaczy znajomi królika chcą kupic za połowe ceny...
                > al


                Może i chcą, ale jak mam wpis w KW, a komornik odpowiada mi, że zaraz będzie
                składał nowe wnioski o wpisy, których wartość przekracza wartość nieruchomości,
                to nie biorę się za sprzedaż takiej oferty.

                Sprzedaję nieruchomość tylko wtedy, gdy współpraca z komornikiem idzie jak po
                maśle, a długi są możliwe do uregulowania z pieniędzy ze sprzedaży.
                • al_gon Re: pretensje nie do pośrednika 02.03.10, 12:19
                  bezpocztyonline napisała:

                  > al9 napisał:
                  >
                  > > no i kontaktujesz się z komronikiem
                  > > jak ma iks tytułów to być może dostanie całą kwotę z transakcji
                  > > tak czy siak - sprzedaż na rynku a nie z licytacji jest dla niego
                  > > (wierzycieli) korzystna..
                  > > Wystawia dokument do sądu i koniec
                  > > proste jak drut
                  > > Nie? Trudności? (co się zdarza)
                  > > ooo - znaczy znajomi królika chcą kupic za połowe ceny...
                  > > al
                  >
                  >
                  > Może i chcą, ale jak mam wpis w KW, a komornik odpowiada mi, że zaraz będzie
                  > składał nowe wnioski o wpisy, których wartość przekracza wartość nieruchomości,
                  > to nie biorę się za sprzedaż takiej oferty.
                  >
                  > Sprzedaję nieruchomość tylko wtedy, gdy współpraca z komornikiem idzie jak po
                  > maśle, a długi są możliwe do uregulowania z pieniędzy ze sprzedaży.


                  No własnie. To jest mafia o ktorej pisze al. Ja mialem w 2009 taka sytuacje, ze
                  komornik mowil, mowil, mowil a w rzeczywistosci pzygotowywal sie do licytacji.

                  A w ostatecznym rozrachunku przyszedl na akt i zabral co swoje. Strasznie
                  niezadowolony byl co wyraził mi na osobności.
                  • bezpocztyonline Re: pretensje nie do pośrednika 02.03.10, 15:35
                    al_gon napisał:


                    > No własnie. To jest mafia o ktorej pisze al.


                    Nie kwestionuję istnienia "mafii" komorniczej.

                    Tym niemniej moc sprawcza komornika w przypadku sprzedawania nieruchomości jest
                    na tyle duża, że pośrednik nie powinien ryzykować transakcji, jeśli komornik
                    odmawia współpracy lub ją utrudnia, a zwłaszcza jeśli transakcja jest
                    poprzedzona umową przedwstępną.

                    W zasadzie jeśli mamy taką transakcję "podwyższonego ryzyka" raczej pobrałabym
                    prowizję już po pomyślnej transakcji sprzedaży niż po przedwstępnej, nie mając
                    pewności, czy przed sprzedażą znowu się jakieś wpisy w KW nie pojawią.

                    > Ja mialem w 2009 taka sytuacje, ze
                    > komornik mowil, mowil, mowil a w rzeczywistosci pzygotowywal sie do licytacji.

                    No oczywiście, że się przygotowywał, a co miał robić? Gdyby np. do sprzedaży nie
                    doszło?

                    > A w ostatecznym rozrachunku przyszedl na akt i zabral co swoje.

                    No i o to chodzi. Zabrał, co swoje, postanowienie zostawił, wykreślono z KW
                    wpisy, wszystko szczęśliwie poszło gładko.

                    > Strasznie
                    > niezadowolony byl co wyraził mi na osobności.

                    A to jest zaskakujące. Jak na razie zawsze trafiałam na komorników zadowolonych,
                    że napracować się nie muszą (bo ja za nich pracuję), a i tak gładko swoje dostaną.
                    • al9 Re: pretensje nie do pośrednika 02.03.10, 15:42
                      Nie kwestionuję istnienia "mafii" komorniczej.

                      Tym niemniej moc sprawcza komornika w przypadku sprzedawania
                      nieruchomości jest
                      na tyle duża, że pośrednik nie powinien ryzykować transakcji, jeśli
                      komornik
                      odmawia współpracy lub ją utrudnia, a zwłaszcza jeśli transakcja
                      jest
                      poprzedzona umową przedwstępną.

                      -------
                      poza dyskusją
                      bez dobrej współpracy z komornikiem mogą byc tylko kłopoty..
                      zwłaszcza jak kupujący finansuje się kredytem...
                      zwracam tylko uwagę - że środek cięzkości procedur jest po stronie
                      komornika - i tam główne zagrożenia..
                      Nie u pośrednika. Ten natomiast - musi byc na rynku nie od wczoraj -
                      bo to ciężkie transakcje.
                      al
                      • bezpocztyonline Re: pretensje nie do pośrednika 02.03.10, 16:10
                        al9 napisał:


                        > bez dobrej współpracy z komornikiem mogą byc tylko kłopoty..
                        > zwłaszcza jak kupujący finansuje się kredytem...
                        > zwracam tylko uwagę - że środek cięzkości procedur jest po stronie
                        > komornika - i tam główne zagrożenia..
                        > Nie u pośrednika. Ten natomiast - musi byc na rynku nie od wczoraj -
                        > bo to ciężkie transakcje.


                        Całkowicie się zgadzam.

                        W każdym bądź jednak razie pośrednik autorki wątku powinien dokładnie wyjaśnić
                        całą sytuację i jeśli transakcja jest jednak możliwa wyjaśnić swojej klientce
                        wszystko i przeprowadzić transakcję do końca, a jeśli transakcja jest niemożliwa
                        lub niebezpieczna dla klientki z przyczyn, o jakich tutaj napisała, to powinien
                        oddać jej pobraną prowizję.

                        A sprzedającym wypowiedzieć umowę pośrednictwa. I wycofać ofertę.
                        • al9 Re: pretensje nie do pośrednika 02.03.10, 16:29
                          a jeśli transakcja jest niemożliw
                          > a
                          > lub niebezpieczna dla klientki z przyczyn, o jakich tutaj
                          napisała, to powinien
                          > oddać jej pobraną prowizję.
                          >
                          > A sprzedającym wypowiedzieć umowę pośrednictwa. I wycofać ofertę.
                          --------------
                          nic dodac nic ująć..
                          dokładnie tak zrobiłby każdy uczciwy profesjonalista, nie tylko
                          pośrednik..
                          al
                        • decort Re: pretensje nie do pośrednika 02.03.10, 22:53
                          dokładnie tak, jak przedmówca; Należyta staranność polega na tym by Pośrednik
                          informował swojego Klienta nie tylko o korzyściach, ale i o zagrożeniach dla
                          niego. I na tym by Pośrednik o tym wszystkim wiedział, o całej tej wiedzy, która
                          jest do uzyskania (a Pośrednik ma większe nieco możliwości niż "nabywca").
    • jkrystyna_p Re: A co to jest należyta staranność? 02.03.10, 22:58
      Po pierwsze. Przy umowie przedwstępnej zwyczajowo placi sie 50 % (lub mniej)
      prowizji. Dlaczego autorka watku zapłaciła od razu całość pozostanie jej słodką
      tajemnicą.

      Jesli zaś chodzi o staranność... to klientka moze miec pretensje do pośrednika
      tylko o to, ze nie poinformował jej, ze zakup nieruchomości będącej w
      zainteresowaniu komorniczym jest mission impossible... szczególnie jeśli umowa
      ostateczna ma być poprzedzona umową przedwstępną.
      Między jedną a drugą jest wystarczająca ilość czasu by się zjawili wszyscy
      wierzyciele.

      A tak zupełnie na marginesie.
      Ciekawa jestem czy był płacony zadatek lub zaliczka przy umowie przedwstępnej?
      • al9 Re: A co to jest należyta staranność? 03.03.10, 12:22
        Jesli zaś chodzi o staranność... to klientka moze miec pretensje do
        pośrednika
        tylko o to, ze nie poinformował jej, ze zakup nieruchomości będącej
        w
        zainteresowaniu komorniczym jest mission impossible... szczególnie
        jeśli umowa
        ostateczna ma być poprzedzona umową przedwstępną.
        Między jedną a drugą jest wystarczająca ilość czasu by się zjawili
        wszyscy
        wierzyciele.
        --------
        kula w płot
        nie wiesz co powiedział pośrednik, a co wykoncypował klient
        i niewiele wiesz o takich transakcjach - one się odbywają
        codziennie - i wcale nie są takie trudne do przeprowadzenia...
        a co Twojego pytania na marginesie - zaliczek nikt nie płaci.. Po co?
        al
        • jkrystyna_p Re: A co to jest należyta staranność? 03.03.10, 15:03
          al9 napisał:


          > --------
          > kula w płot
          > nie wiesz co powiedział pośrednik, a co wykoncypował klient
          > i niewiele wiesz o takich transakcjach - one się odbywają
          > codziennie - i wcale nie są takie trudne do przeprowadzenia...
          > a co Twojego pytania na marginesie - zaliczek nikt nie płaci.. Po co?
          > al

          Z postu autorki watku wynika, ze nie została uprzedzona o tym, ze moga pojawić
          następne wierzytelności. O to ma właśnie pretensje do pośrednika.

          To po pierwsze...

          Po drugie, rzeczywiście nie specjalizuję się w sprzedaży tonących w długach
          nieruchomościach... właśnie dlatego, że uważam takie pośrednictwo za misję
          karkołomną.
      • bezpocztyonline Re: A co to jest należyta staranność? 03.03.10, 16:46
        jkrystyna_p napisała:

        > nie poinformował jej, ze zakup nieruchomości będącej w
        > zainteresowaniu komorniczym jest mission impossible...

        Przecież nie jest.


        > szczególnie jeśli umowa
        > ostateczna ma być poprzedzona umową przedwstępną.
        > Między jedną a drugą jest wystarczająca ilość czasu by się zjawili wszyscy
        > wierzyciele.

        Zgadza się.

        Ale bywają nieruchomości gdzie np. właściciel nie zapłacił jednego mandatu za
        złe parkowanie i komornik wpisał mu ostrzeżenie do KW (autentycznie - taką
        nieruchomość miałam w ofercie).

        Raczej nie ma powodu zakładać, by nagle się posypały inne zaległości w ciągu
        jednego miesiąca, zwłaszcza jeśli mandat został zapłacony...
        • jkrystyna_p Re: A co to jest należyta staranność? 03.03.10, 19:35
          bezpocztyonline napisała:

          Ale bywają nieruchomości gdzie np. właściciel nie zapłacił jednego mandatu za
          > złe parkowanie i komornik wpisał mu ostrzeżenie do KW (autentycznie - taką
          > nieruchomość miałam w ofercie).
          >
          > Raczej nie ma powodu zakładać, by nagle się posypały inne zaległości w ciągu
          > jednego miesiąca, zwłaszcza jeśli mandat został zapłacony...

          Taką nieruchomość trudno nazwać zadłużoną.

          Mialam przypadek kiedy po podpisaniu umowy przedwstępnej na nieruchomość z
          czystą hipoteką i bez wpisów w dziale III pojawiło się roszczenie komornicze za
          niepłacone alimenty.
          Była żona, kiedy dowiedziała się że ojciec jej dzieci a jej były mąz będzie przy
          gotówce błyskawicznie zmobilizowała komornika do zabezpieczania interesów
          malolatów. Sprawa w końcu została zalatwiona w drodze ugody.

          Tak, rzeczywiście... różne bywają sytuacje... czasem pojawia sie
          niespodziewane roszczenie.

          Jednak nie podjęłabym się sprzedaży nieruchomości na której wszczęte zostało już
          postępowanie komornicze.



          Więc rzeczywiście
          • jeepwdyzlu Re: A co to jest należyta staranność? 04.03.10, 11:50
            Jednak nie podjęłabym się sprzedaży nieruchomości na której wszczęte
            zostało już
            postępowanie komornicze.
            -------
            hipokryzja
            ok, nie zajmujesz się takimi nieruchomosciami
            tylko tymi z pieknymi, czystymi działami 3 i 4 tym

            Pytam - co zrobisz , jak pomiędzy przedwstepna a przyrzeczoną pojawi
            się jednak ostrzeżenie o wszczęciu egzekucji?
            Uciekasz z krzykiem?

            My pośrednicy jesteśmy od pomagania Klientom - BEZW WZGLĘDU na stan
            prawny nieruchomości.
            jeep
            • jkrystyna_p Re: A co to jest należyta staranność? 04.03.10, 14:33
              jeepwdyzlu napisał:


              > Pytam - co zrobisz , jak pomiędzy przedwstepna a przyrzeczoną pojawi
              > się jednak ostrzeżenie o wszczęciu egzekucji?
              > Uciekasz z krzykiem?
              >
              > My pośrednicy jesteśmy od pomagania Klientom - BEZW WZGLĘDU na stan
              > prawny nieruchomości.
              > jeep

              Przeciez piszę, ze mialam taką sytuację.

              Owszem jesteśmy od pomagania klientom w tym od porządkowania stanów prawnych
              nieruchomości... ale to co innego od oferowania nieruchomości zadłuzonej, z
              wszczętą egzekucją. Od tych spraw są już komornicy.
              • jeepwdyzlu Re: A co to jest należyta staranność? 04.03.10, 14:40
                ale to co innego od oferowania nieruchomości zadłuzonej, z
                wszczętą egzekucją. Od tych spraw są już komornicy.
                ---------
                to nieprawda
                przeczytaj o egzekucji z nieruchomości...
                ZANIM dojdzie do licytacji - właściciel ma prawo sprzedawać a my
                jesteśmy od pomagania w takich sytuacjach. I takie nieruchomosci sie
                sprzedaje...
                Kończmy bo sie nie przekonamy
                jeep
                • zegmarek Re: A co to jest należyta staranność? 09.03.10, 16:25
                  Często nie zgadzam się z Jeep ale tym razem muszę mu przyznać rację. Wszczęcie
                  egzekucji nie wyklucza możliwości sprzedaży. Natomiast pieniądze w wysokości
                  objętej egzekucją muszą zostać przelane do komornika. Nie dopilnowanie tego
                  rodzi skutek kupna nieruchomości obciążonej. Mówiąc po prostu nowy nabywca ma
                  dług i komornika na karku. Nieraz sprzedawałem zajęte nieruchomości oczywiście
                  informując o tym komornika. Czasami nawet renegocjowałem zadłużenie z
                  wierzycielami mimo już wszczętej egzekucji.

                  Marek Obtułowicz
    • doma123456-dwa Re: A co to jest należyta staranność? 09.03.10, 14:39
      Ja miałam bardzo niemiłą sytuację z agencją Handom, z Poznania. Po podpisaniu
      umowy pośredniczka stała się bardzo niemiła i nie stawiła się na umówione
      spotkanie (na które jechałam z bardzo daleka). Kiedy chciałam wypowiedzieć umowę
      kilka razy mnie obraziła przy swoim przełożonym, który na to nie zareagował, a
      wręcz pochwalił. Najlepiej trzymać się od nich z daleka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka