Dodaj do ulubionych

Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ......

15.01.08, 16:12
Juz nawet nie chce ich nazwyac. Sa chamscy nie mili, nie potrafia odpowiadac
na pytania. Nic nie wiedza na temat nieruchomosci., a nawet czasmi nie widza
ofert ktore sprzedaja. Prowizje biora 2,9 procenta lub mniej albo wiecej. A
JA SIE PYTAM ZA CO? Mam duze doswiadczenie w szukaniu z wieloma agencjami
mialam do czynienia i zawsze to samo!!! dRAMAT A dzisiejsze doswiadczenie z
agencja na L a konczy sie A. to przechodzi juz ludzkie pojecie. Facet CHAM do
kwadratu. Nie chce mu sie umawiac, nie chce mu sie odpowiadac na pytania.
!!!!!!!!!!!! Dlaczego to tak jest nie rozumiem tego!! jEDNA Z AGENCJI, facet w
niej pracujacy powiedzial, ze nie bedzie odpowiadal mi na pytania, bo moge sie
domyslec jaki to dom!! Wiec mi nie powie nic ale moze sie spotkac i podpisac
umowe. Takich przykladow moglabym mnozyc tysiace.
Obserwuj wątek
    • aniuta26 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 17.01.08, 22:23
      witam,

      nie wiem w jakim mieście toczą się twoje poszukiwania, ale w
      Poznaniu mam podobne doświadczenia. Określilabym to jednak totalnym
      brakiem profesjonalizmu. Najgorsze w tym jest to, że jednak te firmy
      funkcjonuja i mają swoich klientów. Chętnie przeczytam opinie od
      innych, że mają inne, pozytywne doświadczenia. Dopiszę jeszcze, że
      mieszkania poszukuję już dłuższy czas i wiele się już dowiedziałam o
      rynku wtórnym. Może mam zbyt jasno sprecyzowane oczekiwania wobec
      tego czego szukam oraz tego z jakimi ludzmi chcę współpracować?
    • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 19.01.08, 16:00
      Witam,
      A czy możesz podac parę szczegółów. Z twojej wypowiedzi nie wynika
      nic konkretnego. Pośrednicy nie nie wiedzą, no ba, ale o czym?
      To mój pierwszy post więc może się przedstawię, jestem pośrednikiem
      w obrocie nieruchomościami. Czysto teoretycznie jednak, ponieważ
      zrezygnowałam z tego zawodu, po cześci przez środowisko pośredników
      (oszuści którzy nie chca zatrudniać na umowe o prace tylko
      zlecienia) a po części ze względu na klientów (oszuści którzy chcą
      żeby im znaleźć mieszkanie/dziełkę/lokal/dom po czym ominąć
      pośrednika). Mam jednak tytuł, odbyłam dość długa praktykę i co nie
      co wiem na ten temat.
      Przedstawię więc może twoje doświadczenia z drugiej strony.
      Jest sobie późny wieczór/sobota/niedziela, odpoczywam w domku i
      nagle telefon: Chce informacji o tym i o tym!
      Po pierwsze uważam że to bardzo niegrzeczne i wiewychowane dzwonić
      do kogoś w takich porach/dniach.
      Po drugie ja nie mogę udzielić żadnych informacji bo nie nosze pracy
      do domu. W domu odpoczywam, w biurze pracuję, więc prosze dzwonić o
      normalnych porach pracy.
      Po trzecie oferty które są przedstawiane klientowi nie są w 90% tego
      biura a innego. Informację o nieruchomości pośrednik otrzymuje
      zazwyczaj mailem i nie sa to elaboraty ale najwazniejsze informacje.
      Tak więc nawet po spełnieniu powyższych dwóch warunków, tj
      zadzwonieniu w dni robocze w godzinach pracy, ja moge nie wiedzieć
      wszystkiego. Wtedy najinteligentniej byłoby zadac pytanie. Nie
      obrażac się o natychmiastowy brak odpowiedzi i poczekać aż pośrednik
      skontaktuje się z tym drugim od nieruchomości i oddzwoni. Jesli
      pośrednik tego nie robi, to chyba rzeczywiście trafiła pani na chama.
      Druga sprawa co do umowy. Czy pani w ogóle wie co to za umowa? Czy
      już na samo jej hasło rzucała pani słuchawką? Przykro mi że nikt
      pani tego nie wyjaśnił. Oczywiście nie mogę ręczyć za wszystkie
      biura, ale w moim umowa taka polegała na tym iż klient potwierdzał
      swoim podpisem że pośrednik pokazał mu to i to mieszkanie i ze w
      razie jego kupna bedzie płacił posrednikowi 3% prowizji. To chyba
      normalne prawda? Ja pani pokazuje nieruchomosc i pomagam kupic jesli
      sie pani spodoba. Jesli nie to w zyciu pani o mnie nie usłyszy i
      umowa trafi sobie gdzies do archiwum biura. I co, to jest takie
      straszne?
      Co do opisywania domu. Powiem tak, zdjęcia wewnątrz bardzo proszę, z
      zewnątrz nigdy w życiu. O ile przy okazji mieszkań czy działek nie
      ma takiego problemu (choć nie zawsze bo słyszałam o ludziach którzy
      gdy dowiedzieli sie numer bloku to pod kazdym mieszkaniem na kazdej
      klatce na konkretnym pietrze rozrzucili ulotki ze chca kupic
      mieszkanie) to w przypadku domów i lokali, mozna bardzo łatwo
      odnaleźć nieruchomosc samemu. Zreszta skoro pani jest uczciwa, skoro
      chce pani kupic przez posrednika to skad taka obawa o umowe? Ona nie
      zmusza do zakupu. Za to z łatwoscia obnaza kto jakie ma cele, gdy
      nie chce jej podpisac.
      • misia12347 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 24.01.08, 12:42
        Fajnie, że jednak zrezygnowałaś z bycia pośrednikiem skoro masz
        takie podejście:

        > klientów (oszuści którzy chcą
        > żeby im znaleźć mieszkanie/dziełkę/lokal/dom po czym ominąć
        > pośrednika).

        Doświadczenia z drugiej strony - 2 razy próbowałam kupić cos z
        agebcji nieruchomości, dwukrotnie obiecano mi telefon zwrotny,
        którego się nie doczekałam. Dzwonienie w sobotę wieczór może mieć
        miejsce, jesli agencja w ogłoszeniu nie informuje o tym, że jest
        agencją i kupujacy może miec wrazenie, że dzwoni do właściciela.
        Poza tym cena: kilka razy zdarzyło mi się znaleźć to samo ogłoszenie
        i w agencjach i w sprzedaży bezpośredniej. W agencjach ZAWSZE było
        droższe, niż chciał właściciel o 10-30 tys. Oczywiście marża płatna
        dodatkowo.
        • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 25.01.08, 13:03
          Hmm.. tylko że widzisz, to zdanie jest przemysleniem po przeczytaniu
          postów z tego forum. Co drugi forumowicz to złodziej! ZŁODZIEJ! Nie
          zamierzam się hamować i aż dziwię że jak dotąd nasz ekspert jeszcze
          nikomu nie napisał że wszystkie posty z tematem "jak ominąć
          pośrednika", "jak wywinąć się z umowy" to zwykłe złodziejstwo! Nie
          rozumiem dlaczego ludzie tego nie widzą. Bo co, bo pośrednik sporo
          zarabia od razu, a nie ciuła co miesiąc? I co, trzeba go w takim
          razie oszukać, okraść, no bo skoro ja tyle nie zarabiam to z jakiej
          racji on ma zarobić. Takie jest podejscie większosci ludzi z tego
          forum. I dlatego właśnie na razie, póki ludzie nie dojrzeją, póki
          nie będzie tak jak na zachodzie gdzie takie rzeczy to wyjątki a nie
          powszechność, nie będę pośrednikiem. Mimo iż praca, uważam całkiem
          interesująca i chciałabym do niej wrócić.

          Nie doczekałaś się telefonu zwrotnego, trafiłaś na złą agencję.
          Zdarza się. Ja nie twierdze że wszyscy pośrednicy są super.
          Tak samo brak informacji o tym że jest się agencją. To równiez
          uważam za błąd i ja nigdy tak nie robiłam. Myśle że każdy już z góry
          ma prawo wiedzieć czy mieszkanie wystawia właściciel czy pośrednik.
          To że zauważyłaś kilka cen to mnie akurat nie dziwi. Bo często do
          biura przychodza ludzie którzy nie chcą podpisac umowy na
          wyłączność. Informują biuro o tym że chcą sprzedać mieszkanie, dają
          wszystkie informacje i fotki, ale od razu zaznaczają że oni nie
          zamierzają się ograniczać. Po czym sami również dają ogłoszenie,
          oczywiście tańsze, bez marży. W ten sposób myślą że ich ogłoszenie
          dotrze w więcej miejsc, do większej ilości osób. Wg mnie to
          nieprofesjonalne. Ja bym takiego mieszkania raczej nie wzięła.
          Ponieważ ty ogłaszasz je w gazetach, wozisz klientów, dzwonisz, a na
          końcu facet sprzeda komu innemu. Ma prawo? Oczywiście, nie było
          umowy. Ale pośrednik stracił swoje pieniądze, swój czas. Traktuje
          sie go jak jakis dodatek, rzecz której mozna sie pozbyc, bo nie jest
          juz potrzebny. A tak na marginesie, jestem ciekawa czy sznowni
          forumowicze, którzy oszukują pośrednika który dla nich pracował, tak
          samo zachowuja sie u fryzjera, w sklepie, w kinie? Czy też idziecie
          tam, korzystacie z usług i nie płacicie? Czy jesli uznajecie ze
          towar jest za drogi kradniecie?
          • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 25.01.08, 14:41
            Jednak przyłączę się do dyskusji, bo nie mogę czytać tych bzdur.
            Sama nie dawno sprzedałam mieszkanie i to co robia posrednicy to
            łagodnie mówiąc zupelny brak profesjonalizmu. Chcecie miec godziwą
            prowizję? To sobie na nią zapracujcie!!! Nie ogłaszałam się
            prywatnie, ale po tym jak działają pośrednicy postanowiłam wziąć sie
            sama do roboty. Przez kilka miesięcy nikogo nie przyprowadzają, po
            czym po ukazaniu się mojego ogloszenia (ze zdjeciami!) dzwonią i
            mówią, ze chcą podpisać ze mną umowę, chociaż mają ją od 3 miesięcy!
            Jak mozna przyprowadzić klienta skoro nie zna się własnej oferty?
            Niektórzy są na tyle bezczelni, że kopiują sobie moje ogloszenie ze
            zdjęciami i zamieszczaja na stronie internetowej swojej agencji (bez
            umowy i mojej zgody). Nawet jeśli mają umowę, to ściągaja sobie z
            internetu także moją prywatną cenę nie pytajac się, czy wyrażam na
            to zgodę. Kiedy trafia się klient dają mu kilkanaście dni na
            podpisanie umowy przedwstępnej, mi każąc z dnia na dzień przygotować
            wszystkie odpisy, wypisy i zaświadczenia. Skutek jest taki, ze
            klient trafia w międzyczasie w ręce bardziej obrotnego posrednika i
            zmienia zdanie, a ja zostaję z kosztami i niepotrzebnymi papierkami.
            Inni potencjalni klienci uciekają, a ja zaczynam zabawę od nowa.
            Poza tym pośrednicy nie potrafią nic powiedzieć przez telefon na
            temat twojego mieszkania. Zrobiłam eksperyment. Dzwonię i pytam o
            moje mieszkanie udając klienta. W odpowiedzi jakiś mężczyzna
            krzyczy: Kaśka! Ta pani pyta o takie a takie mieszkanie. Niestety
            Kaśka też nic nie wie i pan każe zadzwonić później jak będzie pani
            Zdzisia, która zajmuje się moją ofertą.
            Tak się składa, że również kupowałam mieszkanie, ale przez
            posrednika, który skorzystal z oferty innego biura, zeby mi sprzedać
            mieszkanie. Posrednik zainkasował 2% + VAT czyli około 10 tys. Za
            co? Tak naprawdę za pokazanie mieszkania i umówienie z notariuszem,
            bo jak zadzwoniłam prosząc o dokumenty dotyczące tego mieszkania to
            uslyszałam, że (tu cytat) TO NIE JEST MOJE MIESZKANIE Do wziecia
            prowizji to było jego mieszkanie, ale do załatwiania dokumentów to
            już nie, bo podnieść słuchawke i zadzwonic do tego drugiego biura to
            jest juz zawracanie glowy i się nie chce. Mogłam zadzwonic do
            tamtych ludzi bezpośrednio, ale po to mam pośrednika i mu PŁACĘ,
            żeby to dla mnie załatwił. Takie zachowanie agencji to niestety
            standard, a prawdziwi pośrednicy to niestety wyjątki. Taka jest
            prawda. W życiu nie podpisałabym umowy na wyłączność, bo bardzo
            łatwo trafić na pseudo posredników i wtedy ma sie związane ręce.
            Niektórzy z nich twierdzą nawet, że KW może obejrzeć tylko
            właściciel ... Moglabym napisać więcej, ale nie bedę sie pastwić :)
            • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 26.01.08, 16:51
              Jak wspomniałam zdarzają się kiepscy pośrednicy. Ba, zdarzają się
              nawet osoby, które podszywają się pod pośredników a wcale licencji
              nie mają. Po częsci ich istnienie jest winą ludzi. Często wybierają
              oni takie agencje bo jest tam niska prowizja, nawet 1%, a potem sie
              dziwia ze posrednik chce kase zaraz po umowie przedwstepnej, ze nic
              nie wie, ze przyjmuje mieszkanie nawet go nie widzac. Uważam że
              takie zachowanie, brak zainteresowania, nie ogladanie mieszkania,
              zabieranie cudych zdjec, juz powinno wzbudzic nieufnosc i przejscie
              do innej agencji. Co prawda jest tam wyzsza prowizja ale i
              teoretycznie wyzszy poziom. Zreszta przeciez z podpisywaniem umowy
              wcale nie trzeba sie spieszyc. Kto kaze juz teraz, na masce
              samochodu podpisywac umowe? Uwazam ze po pierwsze nalezy spotkac sie
              z posrednikiem u niego w biurze, zeby sprawdzic co to w ogole za
              firma jest. A nastepnie wypytac, co dokładnie posrednik bedzie
              robił, jak długo z nami bedzie. Biuro w ktorym ja praktykowałam było
              z klientem do konca. Nie zadało kasy zaraz po umowie przedwstepnej.
              Pomagało nawet załatwic kredyt w banku, kontaktowało sie z tym
              bankiem, pomagało kompletowac papiery (oczywiscie dana osoba jesli
              ma je w domu no to sama musi poszukac jesli ma bałagan) ale wszelkie
              urzedowe, np odpisy KW to juz pomagało załatwic. Byliśmy tez z
              klientem u notariusza, baa... robilismy protokół zdawczo-odbiorczy,
              jechalismy z klientem przepisac go do gazowni, wodociagów, itp.
              PYTAĆ O TAKIE RZECZY! I nawet żadac zeby to było zapisane w umowie!
              Tak więc pytać jak biuro bedzie reklamowac, w jakich gazetach, niech
              poda kiedy zeby sprawdzic czy ogłoszenie jest rzeczywiscie. Nie chce
              przyjechac i zrobic zdjec? To nie podpisywac umowy. Bo dobry
              pośrednik nigdy nie bierze mieszkania w ciemno. No chyba ze jest to
              jakas działka kilkadziesiat km od połozenia biura. Ale to co innego.
              Ludzie sami z siebie robia ofiary, a potem usprawiedliwiaja sie gdy
              okradaja porzadnych pośredników.
              Aha i co do tego telefonu jeszcze. Każdy pośrednik ma swoje oferty i
              nie musi nic wiedziec o innym mieszkaniu innego posrednika. Jednak
              ten pośrednik powinien miec chociaz mały i krotki opis ktory mógłby
              przedstawic w komputerze czy na kartce. Powinien tez wziac od pani
              numer i powiedziec, kolezanka ktora oferte prowadzi skontaktuje sie
              z pania w ciagu paru godzin. Trafiłas na zła agencje i tyle.
              A fakt jak najszybszego spisania umowy przedwstepnej jest oczywisty.
              Tylko majac ta umowe, kupujacy moze załatwic z banku kredyt, ktory
              znow sie załatwia około 3-4 tygodni. Dlatego chca ja spisac jak
              najszybciej.
              • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 26.01.08, 18:27
                Szanowna pośredniczko w stanie spoczynku. Widzę, ze masz poważne
                problemy m.in. w czytaniu ze zrozumieniem. Korzystałam z uslug ok.
                10 biur. Przy wyborze wcale nie kierowałam się wysokością prowizji!!
                Na jakiej podstawie tak sądzisz? Czy gdzieś tak napisałam? Nigdzie
                też nie napisałam, ze chcą kase, po umowie przedwstępnej. Z reguły
                chcą 50% przy przedwstępnej i 50% przy końcowej. Tylko jedno chciało
                całą kasę przy umowie przedwstępnej, ale z jego uslug od razu
                zrezygnowałam, bo nie miałam gwarancji, że wszystko załatwia do
                końca, a ja nie miałam zamiaru się prosić. Wszyscy ogladali
                mieszkanie i co z tego skoro potem niektórzy nie potrafili rozpoznać
                go na zdjęciach chciaż to były fotki identyczne co u nich w biurze.
                Były to duże, znane biura, ale nie chcę tutaj podawać ich nazw.
                Wszystkie mialy licencje. Biurom tym przesłałam zdjecia dobrowolnie.
                Przecież podpisałam z nimi umowę! Zdjęcia ściągnęli sobie ci ktorzy
                nie mieli mojej zgody ani umowy, jakieś przypadkowe biura!!!
                Odnosnie prowizji to nie slyszałam, żeby jakis pośrednik brał 1% Ja
                miałam w umowie od 2% do 3% i to zupełnie nie przekładało się na
                jakość świadczonych usług. Z nikim nie podpisywałam umowy na masce
                samochodu!!! Co to za idiotyczne insynuacje. Wszyscy przychodzili do
                mnie do domu, żeby omówić szczegóły i podpisać umowę. Proszę mnie
                nie instruować co nalezy do obowiązków pośrednika i co klient może
                żądać, bo nie pierwszy raz kupowałam i sprzedawałam mieszkanie, więc
                z autopsji wiem jak to powinno wyglądać. Niestety większość klientów
                przychodzi z pośrednikiem, bo boja się, ze to takie skomplikowane.
                Odnosnie robienia zdjęć to broń Panie Boże! Sama porobiłam wszystkie
                zdjecia i zabroniłam pośrednikom robienia swoich wlasnych, bo
                doslownie 2 razy im pozwoliłam i potem kazałam im usuwać, bo były
                koszmarne! Co za ujęcia! Zresztą wystarczy spojrzeć na różne oferty
                w internecie. Przecież to istna antyreklama. Zdjecia robione pod
                światło, nieostre, nieoddające zupełnie wygladu mieszkania. Ci
                posrednicy, którzy tak je sknocili sami zresztą przyznali, ze im nie
                wyszły, więc i tak musieli skorzystać z moich.
                O co ci chodzi z tym "okradaniem porządnych pośredników"?! Czy tak
                traktowałaś wszystkich swoich klientów jako potencjalnych zlodzieji,
                oszustów i krętaczy?
                Wszyscy posrednicy mieli zdjecia, opisy, nr telefonu, adresy,
                wszystko co im do szczęścia potrzeba. Co ty wypisujesz?
                Sprawdziłam, czy na pewno odpowiadasz na moj post, bo piszesz takie
                frazesy, zupełnie nie biorąc pod uwage tego co napisałam.
                Niestety generalnie mam negatywne doświadczenia z pośrednikami.
                Oczywiście zdarzali się i dobrzy, ale to były wyjatki.
                • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 26.01.08, 22:22
                  Umiem czytać ze zrozumieniem. Ty zaś nie rozumiesz że nigdzie nie
                  napisałam że TY tak zrobiłaś. Opisałam że LUDZIE często tak robią a
                  później są niezadowoleni, a w sumie nie mają o co być, bo sami
                  wybrali jakieś amatorstwo które odpowiadało im tylko dlatego że było
                  tanie. A co do TWOJEJ osoby, to z przykrością stwierdziłam że
                  najwyraźniej trafiłas na złe biuro. I to było jedyne co odnosiło się
                  do twojej osoby. Reszta to po prostu tematyka o której rozmawiamy.
                  Zresztą ty też piszesz również ogólnie co się dzieje, bo jednak to
                  ty napisałaś o podbieraniu zdjęć, pobieraniu ofert bez nich, szybkim
                  zaliczeniu kasy, bez żadnej pomocy.
                  Okradanie porządnych pośredników? Ja to po prostu zauważyłam na tym
                  forum. Początkowo trochę mnie zraziło do pośrednictwa zachowanie
                  samych pośredników a konkretnie tych co prowadzą biura. Bo oszukują
                  państwo, nie chcą w większosci zatrudniac na umowę o prace tylko
                  zlecenia albo o dzieło, albo wymuszają samozatrudnienie. I tym
                  powinny się zająć jakies organy. Ale ok, można przecież samemu
                  założyć biuro. Tylko że gdy przeglądałam różne fora poświęcone
                  obrotowi nieruchomościami to widac właśnie takie wiadomości. No sama
                  zobacz, czy nie są tu częste pytania: "widziałem mieszkanie, podoba
                  mi sie ale podpisałem umowe, jak sie wywinąć i nie płacic prowizji".
                  No przeciez całe multum takich jest. Uważasz że to uczciwe? Przecież
                  to zwykła kradzież. To tak jakbym poszła do fryzjera. On wykonał
                  swoją usługę a ja stwierdzam, nie należy ci się i wychodzę. A
                  przecież wiedziałam ile będę musiała zapłacić. Tak samo jest tu.
                  Pośrednik jest mile widziany do czasu gdy nam się coś spodoba. A
                  później myśli się tylko, no kurcze, za co on ma dostać te 10 tys. A
                  przeciez podpisujac umowe widzimy ze on moze tyle zarobic i co
                  wczesniej to nie bulwersowało? To jest właśnie okradanie pośredników.
                  • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 27.01.08, 09:59
                    Podpisalaś się pod moim postem bezposrednio, czyli to miała byc
                    odpowiedź na moje zarzuty w stosunku do pośrednikow. Teraz próbujesz
                    coś odkrecić twierdząc, że to tylko tak ogólnie, bo na innych
                    forach ... itd. Na tym forum nie ma żadnych zlodzieji, nikt nie
                    próbuje się wykręcic od prowizji. Jeżeli nie potrafisz podjąć
                    merytorycznej dyskusji to radzę zmienić forum, a nie raczyć nas
                    banałami, frazesami i obrażać.
                    A co do wynagrodzenia frzyzjerów to kiepskie porównanie, bo żaden z
                    najbardziej wzietych i utytulowanych nie bierze 10 tys za jedno
                    strzyżenie. Wymśl coś lepszego.
                    • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 27.01.08, 17:03
                      "Niektórzy są na tyle bezczelni, że kopiują sobie moje ogloszenie ze
                      zdjęciami i zamieszczaja na stronie internetowej swojej agencji (bez
                      umowy i mojej zgody). Nawet jeśli mają umowę, to ściągaja sobie z
                      internetu także moją prywatną cenę nie pytajac się, czy wyrażam na
                      to zgodę. Kiedy trafia się klient dają mu kilkanaście dni na
                      podpisanie umowy przedwstępnej, mi każąc z dnia na dzień przygotować
                      wszystkie odpisy, wypisy i zaświadczenia. Skutek jest taki, ze
                      klient trafia w międzyczasie w ręce bardziej obrotnego posrednika i
                      zmienia zdanie, a ja zostaję z kosztami i niepotrzebnymi papierkami.
                      Inni potencjalni klienci uciekają, a ja zaczynam zabawę od nowa.
                      Poza tym pośrednicy nie potrafią nic powiedzieć przez telefon na
                      temat twojego mieszkania. Zrobiłam eksperyment. Dzwonię i pytam o
                      moje mieszkanie udając klienta. W odpowiedzi jakiś mężczyzna
                      krzyczy: Kaśka! Ta pani pyta o takie a takie mieszkanie. Niestety
                      Kaśka też nic nie wie i pan każe zadzwonić później jak będzie pani
                      Zdzisia, która zajmuje się moją ofertą.
                      Tak się składa, że również kupowałam mieszkanie, ale przez
                      posrednika, który skorzystal z oferty innego biura, zeby mi sprzedać
                      mieszkanie. Posrednik zainkasował 2% + VAT czyli około 10 tys. Za
                      co? Tak naprawdę za pokazanie mieszkania i umówienie z notariuszem,
                      bo jak zadzwoniłam prosząc o dokumenty dotyczące tego mieszkania to
                      uslyszałam, że (tu cytat) TO NIE JEST MOJE MIESZKANIE Do wziecia
                      prowizji to było jego mieszkanie, ale do załatwiania dokumentów to
                      już nie, bo podnieść słuchawke i zadzwonic do tego drugiego biura to
                      jest juz zawracanie glowy i się nie chce. Mogłam zadzwonic do
                      tamtych ludzi bezpośrednio, ale po to mam pośrednika i mu PŁACĘ,
                      żeby to dla mnie załatwił. "

                      To była wypowiedź na która odpowiedziałam, plus pare spostrzezen na
                      temat pracy posrednikow i zachowan klientow. Nic nie odkręcam. Mój
                      post podający przykłady jest kawałek niżej ale dla ułatwienia bo
                      chyba przegladajac forum jestes slepa na takie posty, wklejam linka:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=74435845&a=74905425
                      Dla mnie ci ludzi to złodzieje. Niektórzy otwarcie pisza ze chca
                      ominac posrednika. Inni delikatniej ze sami niby cos sami załatwili,
                      moze po prostu sa mniej beszczelni. Żaden z fryzjerów nie bierze
                      takiej odpowiedzialnosci jak pośrednik ale ogólne porównanie jest
                      jak najbardziej na miejscu, chodzi o fakt ze wiedziałas ile kosztuje
                      usługa i dopoki nie kazano zapłacic to było ok, a jak przyszła pora
                      na rachunek to nagle sie wszyscy zmywają. Ty nawet nie wiesz ile
                      telefonów do innych klientow, ile benzyny, ile kasy na ogłoszenia do
                      gazet, pośrednik musiał wydać aby sprzedać mieszkanie. Widzi sie
                      tylko jedno ze on daje adres. A tego ze sprawdza delikwenta czy to
                      aby na pewno jego mieszkanie, czy sprawdza klienta czy to aby nie
                      złodziej ktory ogladajac mieszkanie chce cos wyniesc czy rozejrzec
                      sie za zabezpieczeniami alarmowymi, to nikt nie widzi.
                      • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 27.01.08, 19:01
                        Tak, to była odpowiedź, ale nie odnoszaca się do tego co napisałam.
                        Złodziejka już byłam, teraz jestem slepa. Jakimi epitetami nas tutaj
                        jeszcze obrzucisz?
                        Nie pisz głupot o kosztach pośredników, bo wszyscy prowadzący
                        działalność gospodarczą ponoszą takie koszty (a nawet dużo większe),
                        ale nie ściagają takich haraczy. Chodzi o PROPORCJE. Powinno być:
                        jaka praca taka płaca. Odnosnie odpowiedzialności to znam inne grupy
                        zawodowe, które ponoszą znacznie większą odpowiedzialność, a nie
                        doją tak ludzi jak pośrednicy. Z tym sprawdzaniem klienta, czy aby
                        nie złodziej to się uśmiałam. Jak to niby robicie. Testujecie go na
                        wariografie? Masz jakąś obsesję z tymi zlodziejami. Może powinnaś
                        poradzić się specjalisty?
                    • anka33_online Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 29.01.08, 19:05
                      Czytam ten wątek i zaraz mnie szlag trafi.Pani pośreniczka w stanie
                      spoczynku nie odnosi się tylko do Pani przypadku i osoby tylko
                      opisuje problem, lub konflikty klient-pośrednik szerzej. Pani mówi
                      że na tym forum nie ma złodzieji??No może w tym wątku nie, ale
                      wystarczy zrobić wstecz i poczytac tematy różnych postów-niech pani
                      najpierw tam poczyta a potem pisze, że nikt sie nie chce wykręcic od
                      prowizji. Przez to właśnie,że ludzie chcą omijać biuro, pośrednicy
                      muszą chodzić i sprawdzać księgi wieczyste, czy aby klienci go nie
                      zrobili w konia i nie kupili za jego plecami. Czy to jest normalne??
                      Po co Pani wogole współpracuje z biurami pośrednictwa skoro Pani ma
                      takie zdanie o nich. I skoro Pani tak wszystko wie najlepiej to
                      radze na przyszłość sprzedawać i kupować samej, a nie zawracać głowe
                      dziesięciu biurom i zgłaszać wszedzie swoją nieruchomość ze swoimi
                      super zdjęciami, bo takie oferty ( umowy otwarte podpisywane we
                      wszystkich biurach jak leci) wielu pośredników ma gdzieś. Po co
                      inwestować w reklame, jeżdzenie i pokazywanie nieruchomości, jak
                      sprzedajaćy równocześnie robi to samo? Wywalone pieniadze w
                      błoto.Pozdrawiam
          • misia12347 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 26.01.08, 17:59
            > Co drugi forumowicz to złodziej! ZŁODZIEJ!

            Myślę, że się koleżanko zagalopowałaś. Powtórze swoje zadowolenie z
            faktu, że nie pośredniczysz już w sprzedaży mieszkań i pozwolę sobie
            wyrazić nadzieję, ze nie pracujesz na stanowisku wymagającego
            kontaktu z klientem :) Poza tym opisy nierzetelnych agencji
            kwitujesz słowami:

            > trafiłaś na złą agencję.

            Jakos nie ustosunkowujesz się do faktu, ze opisane są tyko takie
            angencje, jakoś nikt nie ma doświadczeń z tymi dobrymi. Nie
            twierdzę, że wszystkie agencje nieruchomości sa kiepskie, ale
            twierdzę, ze większość taka jest.
            • irma223 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 26.01.08, 20:41
              misia12347 napisała:

              > Jakos nie ustosunkowujesz się do faktu, ze opisane są tyko takie
              > angencje, jakoś nikt nie ma doświadczeń z tymi dobrymi.

              Bo ludzie z natury lubią ponarzekać - zwłaszcza na forach.

              Nasi dotychczasowi klienci nie szwendaja się bez potrzeby po forach,
              tylko - jeśli mają nową sprawę związaną z nieruchomościami, to znają
              nasze adresy i telefony - i znów walą znów do nas, jak w dym.

              A po forach szwendają się niezadowoleni klienci, którzy nie znaleźli
              jeszcze swojego ulubionego pośrednika.
            • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 26.01.08, 22:45
              Sformułowanie co drugi... to sformułowanie potoczne. Nie chodzi
              oczywiście co drugą osobę, jednakże na tym i na innych tego typu
              forach często padają takie oto pytania:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=68134627
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=70268501
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=65267397
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=62472608
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=66513953
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=63082730
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=73729345
              Jeśli wg ciebie to są wzory uczciwości i szczerości to ja równiez
              się cieszę że na razie przestanę mieć cokolwiek wspólnego z ludźmi
              którzy myślą tak jak ci państwo i ty. Mam jednak nadzieje że ludzie
              dojrzeją, przestaną oszukiwać i że będę mogła wrócić do tej ciekawej
              skądinąd pracy.
              A jak mam kwitować opisane agencje? Są złe i tyle. Na szczęście jest
              wiele dobrych, z usług których warto korzystać. Nikt nie chwali
              dobrych rzeczy. Polacy to naród w większości marudny i narzekający.
              Zresztą czyż nie łatwiej napisac oni są be, czasem nawet nie
              przyznając się do własnej chciwości i głupoty, opisanej przeze mnie
              powyżej, niż po udanej transakcji napisać, kurcze to są dopiero
              super ludzie.
              • misia12347 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 27.01.08, 13:31
                Nie wiem, która moja wypowiedź dała prawo Ci twierdzić, że chciałam
                oszukać jakąkolwiek agencję. Byłabyś tak łaskawa i mogłabyś ją
                przytoczyć? Bo jeśli nie, to przestań mi wmawiać, że "myślę, jak Ci
                państwo". Wręcz przeciwnie, to ja zostałam oszukana przez agencję,
                ktora miala mi znaleźć pokój, pobrała opłatę, po czym dawała mi
                adresy nieaktualne, nie pasujące do tego, czego szuakałam, albo osób
                nie zgadzających się na współrace z ta agencją. Pokój znalazlam
                sama, opłata poszla się bujać. Uważam, ze agencje żądają zbyt dużej
                opłaty za swoje usługi (przy czym zdaję sobie sprawę, ze nie każda
                transakcja kończy się sukcesem, i że muszą mieć srodki na utrzymanie
                biura, reklamę, itd), pobierają marżę od 2 stron, którą de facto
                płaci kupujący podwójnie i z moich doświadczeń nie wynika, aby pozom
                oferowanych przez nich usług był wysoki. W każdej branży trafiają
                się klienci (i usługodawcy), ktorzy chcą oszukać drugą stronę. Na
                szczęście agencje konstruują umowę w taki sposób, który pozwala im
                wyegzekwować należność mimo tego. O poziomie Twojej kultury i
                podejściu do potenacjalnych klientow nie będę się wypowiadać, myślę,
                ze zdajesz sobie sprawę co o tym myślę. Pocieszający jest fakt, że
                uważasz że 2 druga osoba na forum NIE jest złodziejem. Przy czym
                zapewne do tej połowy zaliczasz tylko agentow nieruchomosci :)
                • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 27.01.08, 17:21
                  Jesli zauważam że wielu ludzi oszukuje i podałałam nawet wyżej ich
                  posty i ktoś nadal twierdzi że to nie klienci czesto oszukuja a
                  agencje to dla mnie popiera ich poglądy. No bo nadal nie
                  wypowiedziałaś sie o postach ktore podałam. Prosze więc o twoją
                  opinię. Co sądzisz o tych ludziach, którzy bardziej otwarcie lub
                  mniej, mowia ze nie chca zapłacic prowizji.
                  Szczerze mowiac co do twojego problemu i bycia oszukanym to sama
                  jestes sobie winna. Opisałam juz wyżej że podpisujac umowe powinno
                  się wypytac kiedy ma nastapic zapłata. Płacic agencji za podanie
                  adresu? To głupota, nie wolno tak robic. W umowie powinno byc
                  zapisane, zapłata po podpisaniu umowy. Jesli tego nie ma, zażądaj
                  tego, jesli nie beda chcieli, olej ich i idz do kogo innego. Agencja
                  powinna z tobą pojechać do mieszkania zebys je obejrzała. A płaci
                  sie jej dopiero po zawarciu umowy najmu z właścicielem. Współczuję
                  że dałaś się oszukać, ale należy czytać umowy przed ich zawarciem i
                  nie zgadzac sie na koniecznosc zapłaty nim uzyskało się cel czyli
                  zawarcie umowy najmu. Uważam nawet że mogłabyś sadownie domagac sie
                  zwrotu pieniedzy.
                  Jesli chodzi o marżę z obu stron to jest to niezmiernie rzadkie
                  zjawisko. Agencje (nie wszystkie ale całkiem sporo, w P-ń jest to
                  ponad 100) wymieniaja sie ofertami, pracuja razem. I najczęściej
                  jedna agencja ma mieszkanie a druga ma kupujacego. Każda agencja
                  dostaje pieniądze od swojego klienta. Moża zaryzykowac stwierdzenie
                  że kupujący płaci podwójnie gdyz wiadomo ze właściciel wiedzac ze ma
                  zapłacic swojej agencji podaje wyzsza cene, ale mimo to konkretna
                  agencja dostaje tylko 3% a nie 6%. Owszem to i tak duzo, ale
                  opisałam chwile wczesniej ze to nie jest tylko spisanie umowy,
                  zrobienie fotek i podanie adresu, tu właśnie chodzi o pomoc przy
                  załatwianiu papierów, nawet o pomoc w wyborze banku kredytujacego, o
                  sprawdzenie czy to jest na pewno właściciel i czy kupujacy na pewno
                  chce kupic mieszkanie a nie chce go obejrzec zeby sie pozniej
                  włamac, to sa czasem nawet czynnosci juz po kupnie zwiazene z
                  przepisaniem pradu, gazu, wody, sporządzeniem protokołu zdawczo
                  odbiorczego itp. Tego wszystkiego mozna żadac aby było zapisane w
                  umowie. Niestety najczesciej klienci podpisuja w ciemno, a pozniej
                  marudza. Bo jesli ktos nam nie chce zapisac takich rzeczy, to
                  wiadomo ze pozniej bedzie chciał tylko jak najszybciej pieniadze i
                  do widzenia.
                  Wierz mi że widziałam wiele agencji których w życiu nawet wrogowi
                  bym nie poleciła. Licza one na klienta który nie przeczyta umowy, na
                  klienta który chce wydać jak najmniej i dają taką usługę, marną. Ja
                  myślę że większość z nas kupuje mieszkanie na całe życie i że warto
                  wydać więcej, zażądać czegoś w umowie, w końcu to klient żądzi;) ale
                  dostać prawidłową usługę.
                  • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 27.01.08, 19:38
                    Odniosę się także do tego wątku, bo nie mogę znieść tej
                    indoktrynacji.

                    > Jesli chodzi o marżę z obu stron to jest to niezmiernie rzadkie
                    > zjawisko.Agencje (nie wszystkie ale całkiem sporo, w P-ń jest to
                    > ponad 100) wymieniaja sie ofertami, pracuja razem.

                    Co za bzdura!!! Mieszkam we Wrocławiu i u nas też jest dużo biur
                    nieruchomości. Nie wiem czy 100, ale pewno nie mniej niż w Poznaniu.
                    Współpraca między nimi to fikcja. Wszystkie chcą podpisać z tobą
                    umowę. Kiedy mówiłam, że mam już biuro z którym wspólpracuję i przez
                    nie mogą przyprowadzić klienta, to tracili zainteresowanie ofertą.
                    Tak samo było jak kupowałam mieszkanie. Mówiłam (i to kilku
                    posrednikom), że chciałabym obejrzeć takie mieszkania prowadzone
                    przez takie a takie biura. Sama je sobie znalazłam i wystarczyło
                    mnie tylko tam zawieźć. Były one położone w bliskiej odleglości, ale
                    to by było bez sensu, żeby obejrzeć np: 5 mieszkań podpisywać umowę
                    z 5 różnymi biurami! Dlatego zwracałam się z tą ofertą do kilku
                    posredników. Zero odzewu! Dlaczego? Bo to nie były nieruchomości z
                    ich biura i im się nie kalkulowało. Zbywali mnie mówiąc, że a to
                    nikt nie odbiera telefonu, a to już ktoś jest zainteresowany i
                    oferta jest wstrzymana i takie tam dyrdymały.
                    Odnośnie kredytów, to lepiej trzymajcie się od tego z daleka. W
                    życiu nie poradziłabym się posrednika jaki wziąć kredyt i w jakim
                    banku. Od tego są takie firmy jak Expander. Nie przypisujcie sobie
                    znajomości większej liczby rzeczy niż to jest naprawdę.
                    Jakie załatwianie papierów? Wystarczy zadzwonić do notariusza i sam
                    nam powie co trzeba przygotować. Najczęściej jest to wypis z KW i
                    zaświadczenie ze społdzielni (jeżeli mieszkanie jest spól.-włas.),
                    zaświadczenie o wymeldowaniu. Takie papierki to i tak musi załatwić
                    sprzedający (zwłaszcza zaświadczenia, bo jest ustawa o ochronie
                    danych i poza księgami wieczystymi pośrednicy nie mają dostępu do
                    takich informacji - wiem z autopsji). Sprawdzić czy sprzedajacy jest
                    właścicielem to też nie jest trudne. Wystarczy akt własności, dowody
                    osobiste i obejrzenie KW. To wszystko zresztą i tak sprawdzi jeszcze
                    notariusz. On też ponosi odpowiedzialność i bierze kasę. Cóż,
                    posrednikowi zostaje niewiele do roboty, bo tak naprawdę,
                    przyprowadza nam klienta i chwała mu za to, ale za takie pieniądze???
                    • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 28.01.08, 12:11
                      Współczuję że mieszkasz w takim mieście. W P-ń dzieje się inaczej.
                      Nie dziwię się że pośrednicy nie oddzwaniali. Klient który wszystko
                      wie lepiej i pośrednika potrzebuje chyba tylko jako taksówki jest
                      najgorszy. Skoro jesteś taka samodzielna to nie zawracaj d*
                      pośrednikom. Poza tym jesteś bardzo chaotyczna, raz piszesz że
                      wszystkie papiery sama musiałaś załatwić a powinien pośrednik, inny
                      raz że nie potrzeba do załatwiania papierów pośrednika bo samemu
                      mozna to zrobić. Tak generalnie wszystko mozna samemu zrobić, kupić
                      mieszkanie, upiec chleb, ostrzyc włosy, uszyć sobie ubranie, nawet
                      teoretycznie wyleczyć się, tylko po coś są ci tak zwani specjaliści.
                      I oni powinni to zrobić. A za odpowiednim umocowaniem to nawet moga
                      za ciebie do notariusza pójść.
                      I myslę że czas zakończyć rozmowę bo ciągle piszesz że pośrednicy sa
                      tacy be i że wszyscy ludzie sa poszkodowani. Otwórz moze linki ktore
                      podesłałam (nie wiesz jak? wystarczy kliknac na nie). Nie rozmawiam
                      z osobami które mówią ogólnikami i nie ustosunkowywują się do
                      odpowiedzi.
                      Aha, i nigdy nie nazwałam cie złodziejem. Teraz za to mogłabym
                      kłamcą.
                      • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 28.01.08, 13:58
                        Nie sądziłam, że poziom pośredników zależy od miejsca zamieszkania.
                        A wspólczucie zachowaj dla swoich klientów, którzy musieli lub nie
                        daj Boże będą musieli z tobą współpracować.

                        Klient który wszystko
                        > wie lepiej i pośrednika potrzebuje chyba tylko jako taksówki jest
                        > najgorszy. Skoro jesteś taka samodzielna to nie zawracaj d*
                        > pośrednikom.

                        Jak zwykle nie wykazałaś sie zbyt wysoka inteligencja. Rynek
                        nieruchomości jest zdominowany przez posredników. Wystarczy zajrzeć
                        do gazet czy internetu. Czy się kupuje, czy sprzedaje mieszkanie,
                        99% ofert jest w rękach posredników, więc chcąc coś kupić lub
                        sprzedać jest się na nich SKAZANYM. Pewnie, że bym ich olała gdybym
                        mogla, ale to nie jest takie proste. Maja monopol i tyle. Jak w inny
                        sposób moglam zdobyć adresy interesujacych mnie mieszkań?
                        Z tym zawożeniem to przesadziłam, bo zawsze kończyło się na podaniu
                        nr domu i spotykalismy sie na miejscu. Każdy docieral własnym
                        środkiem lokomocji. Jedyny koszt posrednika to może zdarte zelowki,
                        bo wszędzie dreptaliśmy na pieszo. Nawiasem mówiąc to na miejscu
                        pośrednika bym sie cieszyła. Taksowka za 2% lub nawet 3% wartosci
                        nieruchomości. Czysty zysk. Klient zna się na rzeczy, sam wszystko
                        sobie załatwi. Z czego ty robisz problem?
                        Jak zwykle nie wnioslaś nic nowego do rozmowy. Tak się sklada, że
                        nikt na tym forum nie podziela twojego zdania, czyli jednak coś musi
                        byc na rzeczy? Nie dało ci to nic do myślenia?
                        • anka33_online Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 00:12
                          No tak sie składa, że ja nowejzpoznania akurat przyznaje racje. O
                          jakim monopolu Pani mówi?? Ze niby 99% nieruchomosci jest w rękach
                          pośredników?? Hmmm śmieszna teoria, pracuje w biurze nieruchomości i
                          szczerze powiem, że jak by tak było i jakby każdy był SKKAZANY na
                          biuro nieruchomosci to bym ja i cała reszta tej szajki jaką są
                          maklerzy byli bogaci!!! Nie jest łatwe olać pośrednika??Hahahahahaha
                          hmmm no nie wiem jak to skomentować...
                          • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 10:06
                            Kolejna niezbyt rozgarnieta posredniczka. Nic dziwnego, że
                            podzielasz jej (nowejzpoznania) punkt widzenia, bo jesteś z tej
                            samej branży, więc taki glos w dyskusji jest nic nie wart.

                            O
                            > jakim monopolu Pani mówi?? Ze niby 99% nieruchomosci jest w rękach
                            > pośredników?? Hmmm śmieszna teoria, pracuje w biurze nieruchomości
                            i
                            > szczerze powiem, że jak by tak było i jakby każdy był SKKAZANY na
                            > biuro nieruchomosci to bym ja i cała reszta tej szajki jaką są
                            > maklerzy byli bogaci!!! Nie jest łatwe olać pośrednika??
                            Hahahahahaha
                            > hmmm no nie wiem jak to skomentować...

                            Oczywiście, że prawie wszystkie oferty są w rękach posrednikow. To
                            przecież łatwo sprawdzić czytajac gazety i przegladając oferty w
                            internecie. Nie wiem co rozumiesz przez słowo bogaty. Dla jednego to
                            jest własny samochód, a dla innego willa z basenem. Myslę, że jednak
                            źle na tym nie wychodzicie, bo gdyby interes sie nie opłacał, to by
                            nie było aż tylu agencji (w Poznaniu 100 o ile dobrze pamiętam).
                            Olać was nie jest łatwo, bo jak można kupić mieszkanie, jeżeli tylko
                            posrednik wie gdzie ono jest? Nie wiem co w tym smiesznego. Po
                            prostu albo kupuje sie mieszkanie z posrednikiem, albo nie kupuje
                            sie go wcale. Innej możliwosci nie ma, bo wtedy ma sie bardzo
                            zawężone pole wyboru (ofert bez posrednikow jest garstka).
                            • anka33_online Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 18:18
                              Nierozgarnięta to jest Pani,chce Pani korzystać z usług w taki
                              sposób jaki Pani odpowiada a nie na takich zasadach jakie faktycznie
                              obowiązują.Na dodatek wypowiada się Pani negatywnie o branży, o
                              której PAni nie ma pojęcia. Wypisuje Pani o jakiś monopolach, może i
                              by tak faktycznie było, gdyby ludzie podpisywali umowy na
                              wyłączność. Ale że podpisuja umowy otwarte żeby móc sie tez samemu
                              ogłaszac i sprzedawac bezpośrednio to o żadnym monopolu nie może być
                              mowy. No chyba że Pani mieszka w jakimś małym mieście, tam to
                              wszystko inaczej funkcjonuje.
                              A dlaczego jest tyle biur nieruchomości? Bo wielu maklerów jest
                              zatrudnianych na skandalicznych warunkach i każdy kto ma tylko
                              możliwość zrobienia licencji to ją robi i otwiera swoje biuro.
                              Jeżeli miałaby PAni możliwość robienia tego samego dla siebie ze
                              100% zyskiem i dla kogos z o wiele mniejszym zyskiem to pewnie by
                              Pani robiła to tylko dla siebie.
                              I nie przypominam sobie żebyśmy przeszły na Ty.
                              • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 20:33
                                Co z tego, że umowy są otwarte skoro zdecydowana większość sprzedaje
                                mieszkania przez pośredników. Jak mam kupic takie mieszkanie,
                                ktorego nie ma w sprzedaży bezpośredniej, tylko jest w agencji, a
                                nie uśmiecha mi sie współpraca z posrednikiem?
                                > Nierozgarnięta to jest Pani,chce Pani korzystać z usług w taki
                                > sposób jaki Pani odpowiada a nie na takich zasadach jakie
                                faktycznie
                                > obowiązują.
                                Typowo komunistyczne podejscie do klienta. Albo bierzesz na takich
                                warunkach jak my dyktujemy, albo wypad. Proponuję otworzyć biuro na
                                Białorusi. Tam klienci są potulniejsi, a jak podskakują to zawsze
                                można się poskarżyć komu trzeba.
                                > No chyba że Pani mieszka w jakimś małym mieście, tam to
                                > wszystko inaczej funkcjonuje.
                                Jakby Jaśnie Pani Pośredniczka uważnie czytała to by wiedziała, że
                                mieszkam w dużym mieście i to jest kolejny dowód na to jak czytacie
                                te posty. Potraficie się tylko wymądrzać i biadolić. Nie obchodzi
                                mnie liczba biur, tylko poziom jaki reprezentują. Co mnie interesuje
                                czy pracujecie na umowę o pracę, czy umowę zlecenie i ile wam płacą?
                                My, klienci tez mamy cięzkie życie. Czy zastanwialiscie się kiedyś
                                ile musimy zasuwać tylko na waszą prowizję? Traktujecie nas jak
                                kurczaki, które można skubać dowoli i jeszcze narzekacie, że wam
                                źle. Żenada.
                                • anka33_online Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 23:10
                                  Większość sprzedaje przez pośredników? Dzień w dzień przeglądam
                                  ogłoszenia prasowe i internetowe i w większości ogłoszeń widnieje
                                  zdanie: BEZ POŚREDNIKÓW i milion wykrzykników. To ja nie wiem gdzie
                                  Pani szuka.Chyba faktycznie tylko na stronach biur nieruchomości.
                                  Są pewne zasady działania biur których się należy trzymać, bo
                                  inaczej nie miało by to sensu. Pewne rzeczy można jednak negocjować,
                                  jak np. prowizje. Może Pani też sama ustalić na jaki okres Pani chce
                                  podpisać umowę pośrednictwa.Może Pani ustalić w jakich godzinach
                                  nieruchomośc może byc oglądana i ile zadatku Pani chce otrzymać od
                                  klienta itd itd Tak powinno przynajmniej być.
                                  Co do czytania postów to nie będę za każdym razem przy odpisywaniu
                                  czytała wszystkich Pani wypowiedzi bo szkoda mi na to czasu. A
                                  biadolić to Pani potrafi, bo opowiada PAni głupoty. Są typy biur
                                  nieruchomości które trzeba omijać, ale są też typy klientów których
                                  trzeba omijać i coś mi się wydaje, że Pani do takich należy.
        • irma223 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 28.01.08, 15:41
          misia12347 napisała:

          > Dzwonienie w sobotę wieczór może mieć
          > miejsce, jesli agencja w ogłoszeniu nie informuje o tym, że jest
          > agencją i kupujacy może miec wrazenie, że dzwoni do właściciela.

          Nie, dzwonienie w sobotę wieczór ma miejsce dlatego, że wtedy ludzie
          mają czas i przy kolacyjce przeglądają sobie ogłoszenia w prasie czy
          w internecie. I reagują natychmiast jeśli coś zauważą.

          A najlepiej, by im - od razu! - odpowiedzieć na pytanie, kiedy
          nieruchomość można oglądać albo zaraz z nimi sie na nieruchomość
          udać.

          Czekanie, aż się pośrednik dodzwoni do właściciela i umówi termin to
          dla nich strasznie wyczerpująca procedura - i zbyt długotrwała.
          • misia12347 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 28.01.08, 20:35
            Słuchaj, weź sobie dowolną wyborczą i wybierz dowolne ogłoszenie o
            sprzedaży mieszkania, przy którym nie ma podanej informacji, że jest
            to agencja i zadzwoń. Na 99% trafisz na agencję. Nie wiem czemu tak
            strasznie się ekscytujesz odpowiadając mi. Prawda jest taka, że
            agencje biorą zbyt dużo kasy - 5.8% od transakcji, którą tak
            naprawdę płaci kupujący. W dodatku agencje często zawyżają cenę, bo
            od wyższej kwoty ich dola też wyniesie więcej. Różnica na
            mieszkaniu, które mnie interesowało między najdroższą ceną
            znalezioną w ogłoszeniu agencji a bezpośrednim ogłoszeniem
            włąściciela wyniosłą 40 tys. Do tego nalezy doliczyc moją opłatę dla
            agencji czyli razem nadwyżka wyjdzie 50 tys, którą podzielą się
            sprzedający i agencja. Mozesz pisać o kosztach reklamy, utrzymania
            biura, opłat i co z tego, jak mnie po prostu nie stać, żeby aż 50
            tys wydać za pośrednictwo. Dopóki agencje nie będą racjonalizowac
            swoich kosztów i nie obniżą opłat na swoje usługi, ludzie będą
            starali się szukać ogłoszen bezpośrednich, albo będa traktowali
            agencję jako zło konieczne.
            • irma223 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 29.01.08, 21:09
              > misia12347 napisała:
              >
              > > Dzwonienie w sobotę wieczór może mieć
              > > miejsce, jesli agencja w ogłoszeniu nie informuje o tym, że jest
              > > agencją i kupujacy może miec wrazenie, że dzwoni do właściciela.


              irma223 napisała:

              > Nie, dzwonienie w sobotę wieczór ma miejsce dlatego, że wtedy
              > ludzie mają czas i przy kolacyjce przeglądają sobie ogłoszenia w
              > prasie czy w internecie. I reagują natychmiast jeśli coś zauważą.
              >
              > A najlepiej, by im - od razu! - odpowiedzieć na pytanie, kiedy
              > nieruchomość można oglądać albo zaraz z nimi sie na nieruchomość
              > udać.
              >
              > Czekanie, aż się pośrednik dodzwoni do właściciela i umówi termin
              > to dla nich strasznie wyczerpująca procedura - i zbyt długotrwała.

              misia12347 napisała:

              > Słuchaj, weź sobie dowolną wyborczą i wybierz dowolne ogłoszenie o
              > sprzedaży mieszkania, przy którym nie ma podanej informacji, że
              > jest to agencja i zadzwoń.

              "Wyborcza" stosuje osobne oznaczenie dla ogłoszeń bezpośrednich. Są
              oznaczone literami BP.

              > Nie wiem czemu tak strasznie się ekscytujesz odpowiadając mi.

              Ja????
              • misia12347 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 15:02

                >irma223 napisała:

                >> misia12347 napisała:
                >
                > > Słuchaj, weź sobie dowolną wyborczą i wybierz dowolne ogłoszenie
                o
                > > sprzedaży mieszkania, przy którym nie ma podanej informacji, że
                > > jest to agencja i zadzwoń.
                >
                > "Wyborcza" stosuje osobne oznaczenie dla ogłoszeń bezpośrednich. Są
                > oznaczone literami BP.

                Chodziło mi o stronę internetową. Wybierz parametry mieszkania na
                rynku wtórnym i zaznacz opcję "z Gaztey Wyborczej" opcję "z agencji"
                odznacz. I tak Ci wyskoczy pare agencji.
                • irma223 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 15:59
                  misia12347 napisała:

                  > Chodziło mi o stronę internetową. Wybierz parametry mieszkania na
                  > rynku wtórnym i zaznacz opcję "z Gaztey Wyborczej" opcję "z
                  > agencji" odznacz. I tak Ci wyskoczy pare agencji.


                  Bo ta opcja nazywa się:
                  "wybierz oferty tylko - z agencji - z gazety"

                  Zwróć uwagę na słowo: "tylko". Jeżeli nie zaznaczysz "tylko", to
                  pokaże Ci oferty i z agencji i bezpośrednie. Jeśli zaznaczysz, to
                  pokaże Ci oferty tylko z agencji.

                  Zresztą miewacie swoje bezpośrednie portale, gdzie pośrednicy się
                  nie ogłaszają, typu jakieś gumtree czy inne bezposrednikow.pl.
    • toyara Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 24.01.08, 16:05
      Z mojego podwórka:

      Dwa dni temu wystawiłam mieszkanie do sprzedaży.
      Jako, że sama swego czasu "skusiłam się" na współpracę z agencjami, wyraźnie
      zaznaczyłam, że agencjom dziękuję.
      Wychodzę również z założenia, że prowizję kupujący wyda na nową podłogę, może
      meble, może jakieś inne dodatki...jego sprawa.
      Poza tym to ja zrobiłam zdjęcia, poniosłam opłaty z tytułu wystawienia
      mieszkania do sprzedaży, wysłałam maile do znajomych, poświęciłam swój czas.
      Jeśli mój wysiłek okaże się marny, chętnie powrócę do rozmów z agencjami.

      Ogłoszenie umieściłam na portalach internetowych.

      W drugi dniu wysnułam takie wnioski:

      -mnie więcej połowa dzwoniących powinna przejść szkolenie w zakresie kultury
      osobistej (nie ma nic gorszego niż kpiny, złośliwe komentarze dotyczące Waszego
      mieszkania, choćby nie wiem jakie ono było)
      -miło, że ta druga połowa (tu akurat popisali się pracownicy znanych mi agencji)
      ową kulturą się wykazała
      -TYLKO jedna agencja przesłała mi wzór umowy, którą miałabym podpisać, mimo, iż
      prosiłam o to każdego, kto tylko dał mi dojść do głosu
      -mogę śmiało powiedzieć, że pomimo dość wyczerpującego opisu, przynajmniej
      połowa nawet do niego nie zajrzała
      -prawie każdy starał się wmówić mi, że nie podałam adresu mailowego (a
      wystarczyło dokładnie przeczytać ofertę)
      -na hasło "przykro mi ale...nie mieszkam w W-wie" (czyli wolałabym, żeby to
      agencja dysponowała kluczami) dzwoniący tracili zainteresowanie ofertą
      -TYLKO jedna agencja wyraźnie zaznaczyła, że nie mogą kopiować moich zdjęć,
      przed zamieszczeniem oferty muszą obejrzeć lokal, zrobić swoje zdjęcia, podpisać
      umowę; pozostali nie byli zainteresowani wcześniejszym obejrzeniem lokalu
      - na pytanie "dlaczego miałabym współpracować z Waszą agencją" większość
      dzwoniących nie była w stanie wydusić niczego konkretnego, jeden z dzwoniących
      powiedział, że "będzie bezpieczniej" (bezpieczniej i taniej będzie, jeśli
      wynajmę ochroniarza:), żartuję)


      Możecie mi odpisać, że przecież nikt nie zmusza mnie do sprzedaży przez agencję.
      Tak, to prawda...
      Dlatego umieściłam ogłoszenie "sprzedam bezpośrednio".
    • misia12347 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 19:12
      Jejku, ile w tym wątku agresjii :) Drogie Panie, nie ma sensu się
      kłócić, bo konsensusu nie będzie. Na ryku znajdują się pewnie
      zaangażowani pośrednicy, jak i lenie, po stronie klientów też nie
      wszyscy zachowują sie fair. Panie agentki powinny wziąść pod uwagę
      od jakiej kwoty jest liczone te 2.9% (przerzucane na kupującego -
      czyli biedak musi dac 5.8%). W wawie, przy obecnych cenach mieszkań
      to jest zdecydowanie zawyżona kwota. Myślę, ze gdyby została
      urealniona, to więcej osób zaczęło by korzystać z usług agentów, bo
      teraz kupujący mają wrażenie, że są obdzierani ze skóry i to jest
      głównym powodem niechęci do agencji, a nie niekompetencja agentów.
      Bo jeśli agent nam nieodpowiada, to zawsze mozemy go zmienić.
      • a.e Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 20:44
        Jak agent juz pokaże mieszkanie, które się nam podoba, to niestety
        nie można go już zmienić. Jaki jest naprawdę, wychodzi dopiero "w
        praniu", czyli w trakcie realizacji transakcji. Sama umowa nam
        wszystkiego nie zagwarantuje.
        Panie agentki powinny wziąść pod uwagę
        > od jakiej kwoty jest liczone te 2.9% (przerzucane na kupującego -
        > czyli biedak musi dac 5.8%). W wawie, przy obecnych cenach
        mieszkań
        > to jest zdecydowanie zawyżona kwota. Myślę, ze gdyby została
        > urealniona, to więcej osób zaczęło by korzystać z usług agentów,
        bo
        > teraz kupujący mają wrażenie, że są obdzierani ze skóry

        O tak, z tym się zgadzam. Jednak kompetencja pośredników a wysokość
        prowizji maja się nijak do siebie.
        • anka33_online Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 30.01.08, 22:58
          Kompetencje pośredników są wyższe niż kompetencje maklerów, pani
          oglądając mieszkanie z maklerem nie ma doczynienia z pośrdnikiem,
          czyli tym, który ma licencje i wiedzę. Często jako klient ma się
          doczynienia z maklerem-osobą początkującą, nie mającą pojęcia o
          nieruchomościach. A dlaczego tak jest? Bo pośrednicy do swoich biur
          zatrudniają często przypadkowe osoby bez wykształcenia związanego z
          nieruchomościami, a jedynym kryterium przy wyborze takiego
          pracownika jest to, czy ma samochód. Ma Pani dwa wyjścia: albo Pani
          będzie współpracować z kompetentnymi biurami, które zatrudniają
          pracowników z licencją, albo pójdzie Pani do biura, które
          oszczędzając na pracownikach zatrudnia byle kogo. Zeby wiedzieć kogo
          dane biuro zatrudnia wystarczy wejść na stronę internetową lub
          zapytać bezpośrednio w biurze. Ale ludzie nie lubią zadawać pytań i
          podpisują umowy w ciemno, a potem mają pretensje do
          maklerów/pośredników i stawiają ich w czarnym świetle. Prowizje są
          ustalane przez pośredników a nie maklerów, więc swoje pretensje
          prosze kierować do szefów biur, którzy maklerom z prowizji (5,8%)
          wypłacają jakąś tam małą część. A co do Białorusi to faktycznie,
          czasami mam wrażenie że jesteśmy bliżej niej niż Unii Europejskiej.
          Ale to sami ludzie sie do tego przyczyniają, którzy tak jak Pani
          pewnych rzeczy nie potrafią przyjąć do wiadomości. Potrafią sie za
          to awanturować i krytykować wszystko co nie jest po ich myśli.
            • nowazpoznania Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 31.01.08, 16:37
              kurcze kobieto przesta·ń pisać bo się ośmieszasz! Przedstawiłam ci linki do
              postów nieuczciwych klientow i zero odzewu z twojej strony, odpisz cos na to a
              nie krytykujesz dobrych posrednikow ktorzy nie chca miec do czynienia z
              przemadrzała madrala jaka jestes ktora nie umie podac zadnego konkretu, ciagle
              tylko piszesz ze nie ma mieszkan bezposrednio od własciciela, pełno jest
              takich!. I prosze mi na maila przesłac umowe w ktorej jest napisana prowizja
              ponad 5%. Nie ma takich! Biuro ma klienta i najczesciej towar bierze z innego
              biura, czyli dostaje tylko około 2-3%. I to nie jest duzo przy nakładach jakie
              mamy poniesc.
              • toyara Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 01.02.08, 19:45
                Sprzedałam swoje mieszkanie, bezpośrednio.
                Ludzie przeglądają ogłoszenia. Może nie tak szybko reagują jak pośrednicy ale
                dzwonią:)

                Co do prowizji 5%...niestety taką mi zaproponowano, gdy wspomniałam o umowie na
                wyłączność. Do tego trzeba było doliczyć standardowe 2,9% + Vat 22% (prowizja
                pobierana od kupującego).
                • kaaarooll Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 09.03.08, 14:24
                  Ja tez nie skorzystalem z uslug agencji, zarowno przy sprzedazy dzialki, jak i mieszkania.

                  Prowizje agencji nieruchomosci sa z kosmosu, w swojej sytuacji i tak to nie ja bym zaplacil ta prowizje, tylko kupujacy, ale dlaczego niby ktos ma placic realnie ponad 6% za samo skontaktowanie sie ze sprzedajacym? Za 6% wartosci mieszkania mozna zrobic nowa kuchnie, lazienke etc.

                  Gdyby prowizje spadly do 1%+VAT to wtedy bylaby szansa, ze zdanie bym zmienil, ale w obecnej sytuacji, agencje biora wiecej niz tak opluwani notariusze razem z prowizja banku np. na udzielenie kredytu.
                  I za co?
            • meewaa Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 01.03.08, 04:55

              DO: Sz. P. a.e

              Niedawno założyłam wątek na tym forum (Negocjacja umowy z agencją
              pośrednictwa – czysta fikcja)w którym opisałam moją historię
              związaną z biurami pośrednictwa. Krok po kroku wszystko rzeczowo
              opisałam bo liczyłam, ze może ktoś ma lub miał podobne
              doświadczenia.
              W odpowiedziach na mój post pojawiły się Panie Agentki, które
              najpierw próbowały utwierdzić mnie w przekonaniu, że się mylę a
              potem, gdy to nie skutkowało (ich odpowiedzi były niespójne i
              wybiórcze) próbowały ze mnie zrobić nieuczciwą, agresywną i – tak to
              jedna z nich stwierdziła – takich trzeba „gonić kijem”.
              W między czasie zaczęłam przeglądać wszystkie posty tutaj i min
              natknęłam się właśnie na ten.
              Widzę, że z Pani zrobiły z kolei to „przemądrzałą mądralę” która
              się „ośmiesza”
              Odnoszę wrażenie że te Panie zamiast rzeczowo odnieść się do
              problemów i konkretnych sytuacji (co nie znaczy, ze mogą mieć
              odmienne zdanie) próbują zagłuszyć głosy innych takimi oto
              sposobami. Naprawdę żenujące.
              Pozdrawiam
              • vera_drake Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 09.03.08, 17:16
                witam, rowniez kupowalam mieszkanie jakis czas temu i sprobowalam
                skorzystac z uslug posrednika - umowilismy sie pod blokiem (jak sie
                okazalo 3 bloki dalej niz mieszkanie, bo jeszcze bym po lokatorach
                dzwonila i sama mieszkanie znalazla:)). Pan spoznil sie 25minut,
                zero telefonu, przepraszam, nic. Szukalismy mieszkania 2 pokoje, w
                stanie do wprowadzenia, z oddzielna, widna, zabudowana kuchnia -
                latwe, nie? Mieszkanie pan widzial 1 raz na oczy, podobnie jak ja, w
                windzie podsuwal mi papierki do podpisania, bo to najwazniejsze.
                Mieszkanie do generalnego remontu, brud i syf, na scianach czarne
                slady po obrazkach, odcisniete po meblach itp.Mieszkanie mialo
                wydzielony kat na kuchnie w duzym pokoju, wszystko w kacie wyrwane,
                zostal tylko zlew, na moje pytanie, gdzie jest oddzielna kuchnia,
                uslyszalam, ze kto ma teraz czas na gotowanie. Razem z nami
                mieszkanie ogladaly 3 pary i do kazdego podbiegal wlasciciel, zeby
                sie decydowac, bo on juz ma oferty. Pan posrednik widzial, ze
                mieszkanie ewidentnie nie jest takie jakiego szukamy, wiec probowal
                zachecic: o, prosze panstwa tu jest piekna debowa posadzka. A na
                podlodze linoleum we wzorek posadzki, no prosze. Podziekowalismy,
                zakonczylismy wspolprace, mieszkanie kupillismy bezposrednio
                (bynajmniej nie to cudowne, pokazane przez posrednika). Byl to pan
                ze znanej agencji warszawskiej. I tez moge zapytac za co te wielkie
                prowizje??? A tak na marginesie, owo nieszczesne mieszkanie wisialo
                w necie jeszcze co najmniej tydzien (potem przestalam interesowac
                sie ogloszeniami, bo znalezlismy juz nasze) w 3 roznych agencjach z
                ogromna rozpietoscia cenowa.
    • olka_posrednik Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 10.03.08, 10:35
      A mnie sie wydaje że trochę naciagnełaś tą historię.
      Pośrednik umówił sie z toba 3 bloki dalej? pewnie 3 klatki dalej,a
      to dla mnie nic dziwnego jeśli ktoś nie chce pofatygować się do
      biura na podpisanie umowy. A uwierz mi że sprytni klienci lataja po
      blokach i szukają.Po co niby pośrednik pokazuje Ci mieszkanie które
      nijak się ma do twoich wymagań?nie ma co robić?traci czas, bo
      lubi,wie że nie kupisz ale takie ma hobby?Bez sensu. Następnie
      wspomniałaś że zachwala parkiet dębowy a na podłodze jest wykładzina
      pcv, no i tu pewnie też tak zrobił bo lubi robić z siebie kretyna,a
      może myślał że jestescie niewidomi? Proszę was, nie przesadzajcie z
      tymi opowieściami,każdy pośrednik pracuje dla pieniędzy,nie będzie
      latał po mieszkaniach wiedząc że ich nie kupicie,nie będzie wmawiał
      że jest parkiet jak jest pcv,bo nawet dziecko to zauważy.
      • vera_drake Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 10.03.08, 18:21
        nie bylo Cie tam, wiec nie wiesz jak sytuacja wygladala. O wizycie w
        biurze pan nie powiedzial slowa, od razu umawial sie na ogladanie
        (ale Ty wiesz lepiej, ze tak nie bylo),nie miesci Ci sie w glowie,
        ze posrednik nie zaproponowal wizyty w biurze? 3 bloki dalej, a nie
        3 klatki - bloki - czyli 3 budynki, szlismy ladny kawalek do
        wlasciwego mieszkania. Po co pokazal nam to mieszkanie, nie mam
        pojecia - uwazasz, ze skoro posrednik byl niekompetentny i wydawalo
        mu sie, ze glupi klient wezmie pierwsze lepsze mieszkanie, to ja na
        pewno zmyslam? To, ze Ty jestes posrednikiem, to nie naskakuj i nie
        wmawiaj ludziom ze zmyslaja, jesli w ich przypadku korzystanie z
        uslug posrednika bylo PORAZKA, mam prawo opisac na forum jak
        wygladaly nasze doswiadczenia w tym temacie. Posrednik na zwrocenie
        uwagi, ze na podlodze jest zwykle linoleum bardzo sie zmieszal, ale
        pewnie w to tez nie wierzysz, bo WSZYSCY posrednicy to tacy
        profesjonalni ludzie...
        • olka_posrednik Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 11.03.08, 13:45
          Ja sie pytam tylko po co miałby tak zrobić?
          Pokazywać jak wie że nie kupicie? umawiac się trzy bloki dalej( no
          chyba że jest maratończykiem)o wykładzinie nie wspomnę bo to chyba
          wiadomo.
          Nikt nie liczy na to ze głupi klient kupi pierwsze lepsze
          mieszkanie, to nie warzywniak, takie rzeczy sie nie zdażają!
          A jedyne co mozna zyskać przez takie zachowanie to strata klienta
          kupujacego, których teraz jest bardzo mało, więc napewno nikt sobie
          na to nie chce pozwolić, pośrednictwo to praca jak kazda inna,
          zarobkowa, pracuje się dla pieniędzy.
          Jesli faktycznie tak było, to trafiła Pani na wyjątkowego durnia, a
          może jednak nie sprecyzowała Pani swoich wymagań?

          • monk7 Re: Mam wrazenie ze w agencjach pracuja ...... 13.03.08, 19:40
            nie masz sie co wysilac - pani olka i tak wie lepiej - na pewno to
            co piszesz to klamstwo i oszczerstwa

            ja powiem jedno - po moich doswiadczeniach z posrednikami

            do posrednikow : na odleglosc kija nie podchodzcie bo przywale.

            banda zlodzeji i oszustow - widzacych tylko prowizje
            to nie tylko moje zdanie ale sporej grupy znajomych - ciekawe
            dlaczego ten zawod stal sie znienawidzony ?? a nie np fryzjer czy
            sprzedawca gwozdzi??

            zlote czasy sie koncza - pora wziac sie do normalnej i uczciwej
            roboty zlodzieje

            • olka_posrednik do monk7 14.03.08, 13:59
              Alez żółć z Pani/Pana wypływa, no trudno tylko ubolewać.
              Pracy nie zmienię bo Pan/Pani tak chce,na brak klientów nie
              narzekam,na szczęście takich jak Pan /Pani jest coraz mniej, a jeśli
              są to sami sobie szukają i dobrze.rozumiem że pana/pani domena to
              " nie o to chodzi aby mi było lepiej, tylko żeby sąsiad miał
              gorzej "
              • monk7 Re: do monk7 19.03.08, 11:50
                > Pracy nie zmienię bo Pan/Pani tak chce,na brak klientów nie
                > narzekam

                widac to zwlaszcza na tym forum po ilosci i objetosci
                odpowiedzi........ prosze mnie nie rozczulac bo sie rozplacze

                > narzekam,na szczęście takich jak Pan /Pani jest coraz mniej

                to prawda - ludzi ktorzy chca z wami wspolpracowac/miec doczynienia
                coraz mniej! swiete slowa - do roboty sie zabierac hieny.

                > " nie o to chodzi aby mi było lepiej, tylko żeby sąsiad miał
                > gorzej

                zycze sasiadowi i blizniemu (miedzy innymi dobrymi rzeczami) zeby
                nigdy nie mial z zadnym z was kontaktu - to zycze mu na pewno,
                gdybym zyczyl mu zle polecal bym mu AN.
            • zegmarek Re: Do Monk7 27.03.08, 08:57
              banda zlodzeji i oszustow - widzacych tylko prowizje
              > to nie tylko moje zdanie ale sporej grupy znajomych - ciekawe
              > dlaczego ten zawod stal sie znienawidzony ?? a nie np fryzjer czy
              > sprzedawca gwozdzi??

              Odpowiedź jest prosta. Ponieważ pośrednik dobrze zarabia w przeciwieństwie do
              części osób , które się wypowiadają na forum . Z tego też powodu , każdy Polak ,
              który zarabia więcej jest złodziejem. Złodziejem jest Kulczyk , który jeszcze
              nie był karany. Złodziejem jest Krauze ( jak na razie też nie karany )
              Złodziejem jest każdy polityk (chociaż tylko niektórzy byli karani i to też nie
              zawsze za złodziejstwo ).16 lat jestem już pośrednikiem. Od kliku lat śledzę
              forum i widzę ,że osób które naprawdę miały do czynienia z fatalnymi biurami
              jest garstka . Pozostałe osoby piją pianę (Polacy to lubią ) Pośrednik umówił
              się trzy bloki dalej. A co miał się umówić pod blokiem . Przecież większość
              agencji pracuje na umowach otwartych ( dla mnie to umowy udawane ). Na 10
              klientów 5 w takim przypadku podejmie próbę obejścia pośrednika. Pośrednik nie
              zaproponował spotkanie w biurze , ja proponuje spotkanie wszystkim na dziesięciu
              , dziewięciu odmawia . Różnica jest tak ,że wówczas ja odmawiam spotkania z
              klientem. Jednak ja mogę sobie na to pozwolić agent żyjący tylko z prowizji już nie.
              Oczywiście można by tu opisywać wiele rożnych sytuacji , jednak zawsze się okaże
              ,że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A wiele złych sytuacji można by
              uniknąć gdyby każda ze stron zrozumiała ,że pośrednik i klient to nie wrogowie
              po dwóch stronach barykady. To przecież partnerzy i jak na partnerów przystało
              powinni się darzyć szacunkiem .
              Tyle tylko by zyskać szacunek trzeba szacunku godnym. Niech to rozważą i
              pośrednicy i klienci . Co do zarobków to może najwyższa pora zadać pytanie - nie
              dlaczego pośrednik dużo zarabia , tylko czemu ja zarabiam mniej? To na pewno nie
              jest winna pośrednika.

              Z poważaniem
              Marek Obtułowicz
              pośrednik licencja zawodowa 2006

              www.doradca-rynku.pl
              • vera_drake Re: Do Monk7 29.03.08, 09:44
                no widze, ze moj post o trzech blokach dalej jest cytowany, wiec
                odpowiem - szkoda, ze Pan nie przeczytal postu do konca, bo akurat 3
                bloki dalej byly najmniejszym zarzutem do posrednika, natomiast w
                dalszej czesci maila przedstawilam jego nieprofesjonalizm, ale to
                jest niewazne prawda? Najwazniejsze, ze na pewno chcielismy oszukac
                posrednika i wykupic to wspaniale mieszkanie, ktore nijak nie
                pasowalo do mieszkania, ktorego szukalismy. Jesli dla Pana sytuacja
                z maila to tylko narzekanie i bicie piany, to serdecznie gratuluje i
                zycze dalej takiego podejscia do klientow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka