Dodaj do ulubionych

Umowa pośrednictwa

03.09.08, 12:19
Witam,

mam pytanie dotyczące umowy typu "na wyłączność" - czy musi być ona
tak zatytułowana, żeby klient wiedział, co podpisuje, czy są to
tylko "kruczki" w umowie?
Przykładowo - jak należy rozumieć tak zatytułowaną "umowę
pośrednictwa":

pkt.1 - Jednocześnie oświadczam, ze w/w ofert nie otrzymałem
dotychczas z innych żródeł
pkt.2 W przypadku nabycia nieruchomości wskazanej mi przez inną
agencję, lub osobę, którą poinformowałem o lokalizacji w/w ofert
zobowiązuję sie do zapłacenia pośrednikowi naleznej mu prowizji...

Dodam, ze klient podpisał umowę przed pokazaniem nieruchomości,
której adres wpisano i pokwitowano PO PREZENTACJI...w specjalnych
rubrykach na umowie.
Tak więc kupujący nie mógł wiedzieć wczesniej, że widział tę
nieruchomość z inną agencją...

Czy w sytuacji tak skonstruowanej umowy ma mozliwość swobodnego
wyboru agencji do transakcji kupna? czy też jest to niedozwolona
forma umowy?

Klientowi nikt nie mówił o jakiejkolwiek formie umowy na
wyłączność, a kupujący chciałby ją kupić poprzez inną
agencję./nie "na lewo" !!!/
Moze mieć wybór?

Proszę o poradę.
Pozdr
Obserwuj wątek
    • roxy Re: Umowa pośrednictwa 03.09.08, 18:26
      Witam,

      czy nikt z fachowców nie zna odpowiedzi ???

      Jeśli takie kruczki w umowie stosują pośrednicy, wcale się nie dziwię obiegowej
      opinii, że to zwyczajne naciąganie i oszustwo.

      Jak można świadomie podstępem związać klienta kupującego w ten sposób? Żądać
      prowizji ,nie pośrednicząc przy umowie???

      Tylko tyle agencja osiągnie, że nic nie sprzeda.
    • irma223 "adres wpisano i pokwitowano po prezentaji" 04.09.08, 06:16
      roxy napisała:

      > Witam,
      >
      > mam pytanie dotyczące umowy typu "na wyłączność" - czy musi być
      > ona tak zatytułowana,

      Powinna być tak zatytułowana

      > Przykładowo - jak należy rozumieć tak zatytułowaną "umowę
      > pośrednictwa":
      >
      > pkt.1 - Jednocześnie oświadczam, ze w/w ofert nie otrzymałem
      > dotychczas z innych żródeł
      > pkt.2 W przypadku nabycia nieruchomości wskazanej mi przez inną
      > agencję, lub osobę, którą poinformowałem o lokalizacji w/w ofert
      > zobowiązuję sie do zapłacenia pośrednikowi naleznej mu prowizji...

      Umowa pośrednictwa otwarta: klient kwituje konkretne adresy,
      potwierdza, że nie znał tych konkretnych adresów wcześniej od innego
      pośrednika ani bezpośrednio i zobowiązuje się zapłacić prowizję
      pośrednikowi, jeśli o adresie powie cioci, kuzynce, koledze,
      szwagrowi i to oni (a nie klient, który podpisał umowę pośrednictwa)
      nabędą nieruchomość.

      Dość zrozumiały zapis, jeśli poczytać na forum "Prawo w
      nieruchomościach" czy nawet na tym forum rozważania np. żony, czy
      ona może kupić nieruchomość na odrębną własność i nie płacić
      prowizji, jeśli nieruchomość jej mężowi (a nie jej) wskazał
      pośrednik.

      Czy na pewno pkt 2 mówi o "innej agencji"? A czy jest jakiś punkut,
      który mówi o obowiązku zapłacenia pośrednikowi prowizji przy nabyciu
      nieruchomości wskazanej przez TĘ AGENCJĘ?

      Bo na razie wygląda to tylko tak, jakby przy normalnym kupnie
      (kupnie nieruchomości wskazanej przez tę agencję przez klienta,
      który umowę podpisał) się pośrednikowi prowizja nie należała. Tylko
      jeśli kupi nieruchomość krewny/znajomy klienta uzyskawszy adres od
      klienta, albo jeśli kupi klient ale tylko nieruchomość wskazaną
      przez inne biuro.

      Dość nielogiczne.

      > Dodam, ze klient podpisał umowę przed pokazaniem nieruchomości,
      > której adres wpisano i pokwitowano PO PREZENTACJI...w specjalnych
      > rubrykach na umowie.
      > Tak więc kupujący nie mógł wiedzieć wczesniej, że widział tę
      > nieruchomość z inną agencją...


      "Adres wpisano i pokwitowano po prezentacji". Po prezentacji już
      chyba wiedział?

      > Czy w sytuacji tak skonstruowanej umowy ma mozliwość swobodnego
      > wyboru agencji do transakcji kupna? czy też jest to niedozwolona
      > forma umowy?
      >
      > Klientowi nikt nie mówił o jakiejkolwiek formie umowy na
      > wyłączność, a kupujący chciałby ją kupić poprzez inną
      > agencję./nie "na lewo" !!!/
      > Moze mieć wybór?
      >
      > Proszę o poradę.
      > Pozdr

      Jeżeli umowa ma rzeczywiście taką konstrukcję (wyłącznie z tą "inną
      agencją") to najlepiej zwrócić pośrednikowi na to uwagę. Wygląda
      raczej na literówkę przy formułowaniu umowy.

      Myślę, że biuro chętnie poprawi ten zapis na umowie i parafuje
      poprawkę.
      • roxy Re: "adres wpisano i pokwitowano po prezentaji" 04.09.08, 09:05
        irma223 napisała:

        > > pkt.2 W przypadku nabycia nieruchomości wskazanej mi przez inną
        > > agencję, lub osobę, którą poinformowałem o lokalizacji w/w ofert
        > > zobowiązuję sie do zapłacenia pośrednikowi naleznej mu prowizji...
        >
        > Umowa pośrednictwa otwarta: klient kwituje konkretne adresy,
        > potwierdza, że nie znał tych konkretnych adresów wcześniej od innego
        > pośrednika ani bezpośrednio i zobowiązuje się zapłacić prowizję
        > pośrednikowi, jeśli o adresie powie cioci, kuzynce, koledze,
        > szwagrowi i to oni (a nie klient, który podpisał umowę pośrednictwa) nabędą
        nieruchomość.
        .......................................................
        Witam, i dziękuję za info.

        A jeśli klient kupujący przejrzy /już po obejrzeniu/ oferty innych agencji i tam
        ta sama nieruchomość będzie miała niższą cenę ?
        Dla mnie ten pkt.2 nie jest dwuznaczny i nie jest to "literówka", tylko
        uwiązanie nieświadomego klienta do JEDNEJ agencji, w razie gdyby ta nieruchomość
        mu się spodobała.
        ...............................................................

        > Czy na pewno pkt 2 mówi o "innej agencji"? A czy jest jakiś punkt,
        > który mówi o obowiązku zapłacenia pośrednikowi prowizji przy nabyciu
        nieruchomości wskazanej przez TĘ AGENCJĘ?
        ...............................................................
        Tak, jest.
        Cytuję:" Ja niżej podpisany, zwany dalej Zamawiającym potwierdzam odbiór danych
        nieruchomości pod niżej wymienionymi adresami, wskazanymi przez Pośrednika.W
        przypadku nabycia w/w nieruchomości przeze mnie lub inną osobę, którą
        poinformowałem/am o w/w lokalizacjach zobowiązuję się zapłacić Pośrednikowi
        wynagrodzenie stanowiące 2,9% + 22% VAT."

        I nie sądzę, by "biuro" chciało poprawić ten zapis.
        pozdr.
        • irma223 To należy zadzwonić od swojego pośrednika 06.09.08, 18:47
          roxy napisała:

          >A jeśli klient kupujący przejrzy /już po obejrzeniu/ oferty innych
          > agencji i tam ta sama nieruchomość będzie miała niższą cenę ?

          To należy zadzwonić od swojego pośrednika i poinformować o tym
          prosząc o możliwość negocjowania ceny sprzedaży z właścicielem.

          Biuro pośrednictwa to nie sklep, gdzie towar na półkach ma taką cenę
          i już - bez możliwości odwołania.

          Cenę sprzedaży określa właściciel zgłaszając biurom ofertę do
          sprzedaży. Czasami bywa, że w jednym biurze podaje cenę wyższą w
          innym niższą. Jeżeli jednak podal chocby w jednym biurze niższą cenę
          to znaczy, że byłby skłonny do takiej lub podobnej ceny opuścić.
          Można o tym powiedzieć swojemu pośrednikowi - niech pomoże w
          negocjacjach.

          Najgłupsze co można zrobić, to podpisać umowę pośrednictwa również
          w "tańszym" biurze i poproposić o umówienie oferty, pokwitować ten
          sam adres, po to by kupić taniej.

          Po transakcji pierwsze biuro znajdzie Pańskie nazwisko w księdze
          wieczystej i wyśle fakturę (prowizja plus karne odsetki) wraz z
          wezwaniem do zapłaty. Podwójna prowizja jak nic. I do tego ta
          normalna prowizja dla "tańszego" biura. I gdzie tu oszczędność?
          • roxy Re: To należy zadzwonić od swojego pośrednika 07.09.08, 00:00
            Tu już nie chodzi o oszczędność ale o oszukanie klienta. Klient NIE CHCE kupić
            juz nic przez tą agencję. Nawet, jak by mu wynegocjowali cenę, ale przecież od
            niej mają prowizję, więc nie są tym zainteresowani. A klient jest uwiązany.

            No cóż, może w ramach satysfakcji zrobi im - darmową - reklamę w necie.
            Ja jestem zdania, ze taki zapis jest niezgodny z zasadami, a może i z prawem.
            pozdr
    • irma223 A jeśli tak to prawidłowo 07.09.08, 08:27
      Autor: roxy 03.09.08, 12:19


      > pkt.1 - Jednocześnie oświadczam, ze w/w ofert nie otrzymałem
      > dotychczas z innych żródeł
      > pkt.2 W przypadku nabycia nieruchomości wskazanej mi przez inną
      > agencję, lub osobę, którą poinformowałem o lokalizacji w/w ofert
      > zobowiązuję sie do zapłacenia pośrednikowi naleznej mu prowizji...

      Autor: roxy 04.09.08, 09:05

      > A jeśli klient kupujący przejrzy /już po obejrzeniu/ oferty innych
      > agencji i tamta sama nieruchomość będzie miała niższą cenę ?
      > Dla mnie ten pkt.2 nie jest dwuznaczny i nie jest to "literówka",
      > tylko uwiązanie nieświadomego klienta do JEDNEJ agencji, w razie
      > gdyby ta nieruchomość mu się spodobała.

      Jeżeli ten zapis odnosi sie do nieruchomości wskazywanych przez to
      biuro (na wypdak, gdyby po prezentacji przez to biuro klient i tak
      chciał jeszcze nabyć tę nieruchomość przez inne biuro) to jest to
      najprawidłowiej chyba sformułowana umowa otwarta, w której jednak
      biuro postanowiło wszystkim nieświadomym klientom uświadomić, że za
      pracę pośrednika trzeba zapłacić.

      Chce Pan ciągać wszystkie biura, które mają w ofercie tą konkretną
      nieruchomość, którą zamierze Pan kupić, i po transakcji nie zapłacić
      im za wykonaną pracę (pod pretekstem, że zapłaci Pan komu innemu)?

      Oczywiście, że należy negocjować cenę przez tego pośrednika, z
      którym Pan zawarł umowę i który Panu nieruchomośc wskazał.

      Pośrednik ma prowizję naliczaną procentowo od ceny? No ma - zawsze
      tak jest.

      Ale albo do transakcji dojdzie albo nie. Jeśli nieruchomość jest
      atrakcyjna i jest dużo zainteresowanych osób to właściciel może się
      nie zgodzić na obniżenie ceny sprzedazy (może też być tak, że
      oferta - z niższą ceną zostala kiedyś zgłoszona do innego biura i
      nigdy właściciel już tamtego biura nie powiadomił o podwyżce. Ale
      za niższą cenę nie sprzeda. A może być tak, że właściciel jest
      elastyczny i zgodzi się na obniżenie ceny. To właściciel decyzduje
      ne pośrednik (ten czy inny). Pośrednik ma przekazać właścicielowi
      zapytanie. I Panu przekazać odpowiedź. A najlepiej umówić Pańskie
      spotkanie z właścicielem.

      Tym niemniej pośrednikowi po transakcji - jeśli do kupna
      nieruchomości wskazanej przez pośrednika dojdzie - zapłacić trzeba.

      Biorąc np. taksówkę po dojechaniu na miejsce płaci Pan po prostu, a
      nie wypomina taksówkarzowi, że z jego konkurencją byłoby Panu
      taniej.
      • roxy Re: A jeśli tak to prawidłowo 07.09.08, 18:13
        irma223 napisała:

        > Tym niemniej pośrednikowi po transakcji - jeśli do kupna
        > nieruchomości wskazanej przez pośrednika dojdzie - zapłacić trzeba.
        >
        > Biorąc np. taksówkę po dojechaniu na miejsce płaci Pan po prostu,
        a
        > nie wypomina taksówkarzowi, że z jego konkurencją byłoby Panu
        > taniej.
        ............................

        Witam,
        nie o to mi chodzi, by nie zapłacić, czy negocjować cenę, ale - by
        mozna było mieć WYBÓR - w róznych sklepach /tez posrednicy handlowi/
        są te same towary w róznych cenach , czyli, jak przymierzę swetetek,
        to już muszę kupić ?Pójdę do innego sklepu i tam będzie ten sam
        sweterek/kolor, krój/ ale niższa cena, lub - bardziej mi się spodoba
        obsługa !
        Wolno?-wolno :)
        Ta branza działa na podobnych zasadach wolnego rynku i moim zdaniem
        niedopuszczalne jest stosowanie takich sztuczek, by mimo wszystko
        zapewnić sobie prowizję.
        To jest nieuczciwe.
        I nie należy się tu dziwić klietom - za za taki "numer" ten kupujący
        i tak w tej agencji już działki nie kupi, bo poczuł się oszukany i
        złapany w pułapkę.
        Gratulacje.

        p.s. nieruchomość nie jest atrakcyjna, druga linia zabudowy i wąski
        wjazd przez czyjąś działkę...

        • irma223 Nieruchomość nieatrakcyjna? Proszę nie kupować. 08.09.08, 00:54
          roxy napisała:

          > by mozna było mieć WYBÓR

          Przecież ma Pan wybór. Ogłoszeń o różnego rodzaju nieruchomościach
          cała masa. A pośrednik pokazał Panu kilka/kilkanaście/najwyżej
          kilkadziesiąt nieruchomości

          > są te same towary w róznych cenach , czyli, jak przymierzę
          > swetetek, to już muszę kupić?

          Nikt Panu nie każe niczego kupować.

          > Pójdę do innego sklepu i tam będzie ten sam
          > sweterek/kolor, krój/ ale niższa cena, lub - bardziej mi się
          > spodoba obsługa !
          > Wolno?-wolno :)

          Owszem - wolno. Ale za sweterek podany przez obsługę jednego sklepu
          zapłaci Pan w tym samym sklepie, a nie w innnym, bo jeden sklep nie
          jest drugim.

          Zamówi Pan drogi obiad w eleganckiej restauracji ale zapłacić za
          niego pójdzie Pan w przydrożnym fastfoodzie, bo tam taniej?
          Czy może jednak zapłaci Pan tam, gdzie Pan został obsłużony?


          > p.s. nieruchomość nie jest atrakcyjna

          Czyli nie chce Pan kupić, bo nieruchomość nietrakcyjna? No to w czym
          rzecz? Pośrednik Pana zmusza do zakupu? Nie wierzę.
          • roxy Re: Nieruchomość nieatrakcyjna? Proszę nie kupowa 08.09.08, 08:31
            >irma223 napisała:

            Czyli nie chce Pan kupić, bo nieruchomość nietrakcyjna? No to w czym
            > rzecz? Pośrednik Pana zmusza do zakupu? Nie wierzę.

            ..............................
            Nie czyta Pani dokładnie - tu juz nie chodzi o kupno-sprzedaż, ale o
            chamskie i perfidne podejscie do klienta.
            Oszustwo czy próba wyłudzenia podstępem nienaleznych pieniędzy, za
            nieistniejącą transakcję sprzedaży ma swoje paragrafy w KK.
            Ktos kiedys z tego skorzysta.
            pozdro

            p.s. jestem kobietą, nie facetem
      • roxy Re: A jeśli tak to prawidłowo 07.09.08, 18:18
        A "poczta pantoflowa" i internet zrobią dobrą reklamę.
        Może dzieki temu będzie mniej działających na szkodę klienta agencji.

        Zapewne też sprawą zajmie się UOKiK, bo klient został oszukany.
        pozdr
        • al_gon Re: A jeśli tak to prawidłowo 08.09.08, 10:28
          Twoje odpowiedzi są niestety niespójne! Najpierw piszesz o tym, że chcesz kupić,
          później wspominasz coś o zapisach w umowie, później o tym, że chcesz ale w innym
          biurze a na koniec oświadczasz, że tak naprawdę to chodzi o to, żeby dokopać
          pośrednikowi bo ma złą umowę.

          Powiedz otwarcie, że szukałaś sposobu na pominięcie agencji przy kupnie i będzie
          po sprawie.

          Odnosząc się do Twoich zarzutów. Moje umowy pośrednictwa (z podobnym zapisem -
          chodzi w nim dokładnie o to samo ale jest to inaczej zapisane) były sprawdzane
          (wraz z całą działalnością) przez Inspekcję Handlową (na zlecenie UOKiK) w 2006
          i 2007 roku. Wszystko jest zgodne s prawem a jedyną nieprawidłowością w umowie
          było to, że kwota prowizji nie była ubruttowiona czyli podana w formie x +
          22%VAT. Protokół pokontrolny nakazał zlikwidować nieprawidłowość i w 2007 roku
          IH sprawdziła umowy ponownie. Nie znalazła nic!
          • roxy Spójność 08.09.08, 12:52
            Witam,

            przedstawiłam problem z umową jaki ma klient agencji /mój znajomy/,
            tak jak napisałam - teraz już niewazne, czy jest spójnosć w moich
            postach, czy nie. Nakresliłam problem - haczyk na klienta w umowie,
            i o tym należy poinformować społeczność, by, jak mój znajomy, nie
            dali się wciagnać w problem. Znajomy, owszem-rozwżał mozliwość
            zakupu tej nieruchomości, ale ma i inne oferty, które rozważa.
            Umowa, którą przytoczyłam ma cechy umowy na wyłączność, a nie jest
            to oficjalnie nazwana umowa w tytule. Oszustwo więc wobec klienta ma
            miejsce, i stąd, dla zasady - kupna od takiej agencji nie będzie !

            A co do agencji - jak chcą zarobić, to pokazywać nieruchomości
            muszą , i to od klienta powinno zależeć, co i u kogo kupi.
            Ale zarobic uczciwie - a nie szukać jelelnia. W końcu, jesli inna
            agencja wiazałaby transakcję, to wykona pracę, za którą dostanie
            prowizję.
            Podcinacie pod sobą gałąż, przyznajac sie do takich sztuczek, jesli
            nawet prawo nic do tego nie ma /choc pokuszę się o sprawdzenie/

            "Łatka" do agencji przylgnie, a znajomy już znalazł / z moja pomocą,
            bo oszustwa nie toleruję/ inną nieruchomość, bezpośrednio od
            właściciela. I co?

            Figa z makiem.
            pozdr
          • roxy Re: A jeśli tak to prawidłowo 08.09.08, 13:16
            Irma 123 napisała:
            "Chce Pan ciągać wszystkie biura, które mają w ofercie tą konkretną
            nieruchomość, którą zamierze Pan kupić, i po transakcji nie zapłacić
            im za wykonaną pracę (pod pretekstem, że zapłaci Pan komu innemu)?"

            Nigdy się Pani nie spotkała z sytuacją, gdzie w różnych biurach,
            które mają tę samą nieruchomość /o czym klient nie wie, bo nie zna
            adresu/, ale - poza ceną zdarzają się niedokładności np. w podawaniu
            powierzchni działki?
            Ta sama działka, w jednej agencji ma powierzchnię 1350 m2, w cenie
            930 tys, w drugiej jest /już dokładny wymiar/- 1358 m2, w cenie 890
            tys...Jeszcze inną cenę podaje właściciel, który się w necie
            ogłasza...Zgadzać się może tylko lokalizacja, ale żaden klient nie
            skojarzy, że jest to TA SAMA nieruchomosć, którą już z innym biurem
            oglądał.
            I jak trzeba, to agencja powinna bez łaski pokazać każdą
            nieruchomość, którą chce obejrzec kupujacy, a nie zaoszczędzać sobie
            pracy i darmowego jeżdżenia.
            Sorry, ale prowizja rzędu 20-30 tys zł za obsługę transakcji to o
            wiele za dużo, i jesli klient płaci, to chce też wymagać i mieć
            wybór.
            Ta "wykonana praca", o której Pani pisze, i za którą rzekomo klient
            nie chce zapłacić, jest przecież wliczona w cenę prowizji?
            W ten sposób, tylko za pokazanie nieruchomości klient musiałby
            zapłacić KAŻDEJ z tych agencji prowizję - no to może iść na całość:
            jak skubać klienta za free, to ile się da !!!

            A przecież - o czym się tu zapomina, każdą obsługę transakcji, od
            wprowadzenia do systemu, poprzez pokazanie i załatwianie dokumentów
            do notariusza - robi zapewne do końca AGENT, który jest tylko na
            marnej prowizji, i to on ponosi wszystkie koszty !!! prezentacji
            nieruchomości, za które agencja mu przecież chyba nie zwraca ???
            Więc jaką agencja wykonuje tu "pracę"?

            pozdr


            • irma223 Przecież pokazują 09.09.08, 06:43
              roxy napisała:

              > I jak trzeba, to agencja powinna bez łaski pokazać każdą
              > nieruchomość, którą chce obejrzec kupujacy

              Czy biuro odmówiło Pani prezentacji nieruchomości? Czy po prostu
              zażądało podpisania umowy pośrednictwa i pokitowania pokazywanego
              adresu?

              Pieniądze dla agentów nie biorą się znikąd tylko z zapłaconej przez
              klientów prowizji.

              Koszty działania biura ponosi zatrudniajacy agenta pośrednik.
              Skąd ma na to mieć? Z prowizji płaconej przez klientów.

              Od sprawdzania stanu prawnego jest pośrednik nie agent, u notariusza
              jest pośrednik, nie agent, umowy najmu pisze pośrednik nie agent itp.

              Nieruhomości nie pokazuje się dla przyjemności, a w założeniu, że
              ktoś z oglądających się na coś mu pokazywanego zdecyduje i kupi. I
              wtedy - przy kupnie - zapłaci prowizję. Chyba normalne?

              Jeżeli się faktycznie zdarzyło, że pośrednik zawiózł na dzialkę,
              którą już oglądała Pani z innym poprzednim pośrednikiem trzeba było
              to od razu powiedzieć!

              "Ojej, ja tu już byłam z biurem X!".

              Pośrednik sprawdzi osbie, czy biuro X rzeczywiście ma tę działkę w
              ofercie, a potem zadzwoni sobie do biura X i zapyta, czy faktycznie.

              Gdyby się Pani na tę działkę zdecydowała to w tej szczególnej
              sytuacji pośrednicy by może dogadali się między sobą i podzielili
              jakoś prowizją.

              Nie lepiej uczciwie, niż obszczekiwać w necie?
              • roxy Re: Przecież pokazują 09.09.08, 07:49
                irma223 napisała:

                > roxy napisała:

                > Czy biuro odmówiło Pani prezentacji nieruchomości? Czy po prostu
                > zażądało podpisania umowy pośrednictwa i pokitowania pokazywanego
                > adresu?
                ................................
                Nie wiem, jak mam to wyrazniej napisać... Ja nic nie kupuję !!!
                ................................

                > Od sprawdzania stanu prawnego jest pośrednik nie agent, u
                notariusza jest pośrednik, nie agent, umowy najmu pisze pośrednik
                nie agent itp.
                ...............................
                A nieprawda !
                Mam kolegę, co pracuje w takim biurze, więc stąd moje informacje -
                on w ramach swojej 25% /bez podstawy/ prowizji musi załatwić nowe
                papiery z urzędów i musi być na akcie u notariusza. Jedyne, co robi
                biuro, to sporzadza umowę przedwstępną, jesli taka ma miejsce.
                .........................................
                Gdyby się Pani na tę działkę zdecydowała to w tej szczególnej
                > sytuacji pośrednicy by może dogadali się między sobą i podzielili
                > jakoś prowizją.

                > Nie lepiej uczciwie, niż obszczekiwać w necie?
                .........................................
                A o jakiej UCZCIWOŚCI ze strony agencji ja pisałam ?
                Przykro mi, ze prawda boli.
                pozdr
                • irma223 Re: Przecież pokazują 09.09.08, 21:52
                  roxy napisała:

                  > A o jakiej UCZCIWOŚCI ze strony agencji ja pisałam ?


                  Na razie nie pisała Pani, że cokolwiek agencji powiedziano, ani nie
                  było informacji, jak zareagowali.

                  Na razie kwestionuje Pani zwykła UCZCIWĄ umowę pośrednictwa otwartą,
                  z jej nauczciwszym zapisem: jak pokazali adres, a zostanie on
                  kupiony przez klienta lub osobę, którą klient powiadomił o adresie
                  to prowizja im się należy. Logiczne chyba?

                  Klient kombinuje jednak, jak tutaj sprowadzić na ten sam adres
                  jeszcze z 5 innych biur, które też mają tę nieruchomość w ofercie, a
                  potem zapłacić prowizję tylko jednemu biuru (a pozostałym nic), albo
                  najlepiej żadnemu.

                  Jeżeli jednak nie jest to kombinacja, a przez przypadek się
                  zdarzyło, że się trafiło na ten sam adres z dwoma róznymi biurami,
                  to trzeba o tym poinformoać pośredników.

                  Informowała Pani (czy koleżanka)? I co powiedzieli?

                  Czy na razie tylko obszczekuje Pani uczciwych pośredników w necie?
                  • roxy Re: Przecież pokazują 10.09.08, 01:19
                    irma223 napisała:

                    > Na razie nie pisała Pani, że cokolwiek agencji powiedziano, ani
                    nie było informacji, jak zareagowali.
                    ..................................
                    Niedługo się okaże.
                    ..................................
                    Na razie kwestionuje Pani zwykła UCZCIWĄ umowę pośrednictwa otwartą,
                    > z jej nauczciwszym zapisem: jak pokazali adres, a zostanie on
                    > kupiony przez klienta lub osobę, którą klient powiadomił o adresie
                    > to prowizja im się należy. Logiczne chyba?
                    ..................................
                    O tak - LOGICZNE.
                    Mało logiczny i uczciwy jest jednak dodatkowy paragraf, który , przy
                    oficjalinie OTWARTEJ umowie, nadaje jej cechy umowy na wyłączność, o
                    czym jednak klient zapewne dowie się, jak przez niedopatrzenie nie
                    zwróci uwagi na w/w zapis i kupi od innej agencji, a potem zapłaci
                    PODWÓJNĄ prowizję, bo ktoś chciałby, nic nie robiąc i tak zarobić.
                    To rzeczywiście jest UCZCIWE.
                    ..........................................
                    >
                    > Klient kombinuje jednak, jak tutaj sprowadzić na ten sam adres
                    > jeszcze z 5 innych biur, które też mają tę nieruchomość w ofercie,
                    a potem zapłacić prowizję tylko jednemu biuru (a pozostałym nic),
                    albo najlepiej żadnemu.
                    ..........................................
                    kTO TU KOMBINUJE ???
                    > Ja sama jestem w stanie wskazać przykładowo dom z tej samej
                    lokalizacji, który jest w kilku biurach, w różnych cenach, z różnym
                    opisem...Mozna sie tylko nieco zorientować po szczegółach na
                    zdjeciach, ze to jest to samo miejsce. Ale nie wszyscy klienci mają
                    pamięc wzrokową.
                    .........................................................
                    > Informowała Pani (czy koleżanka)? I co powiedzieli?
                    > .......................................................
                    O ile wiem - kazali ...pokwitować pokazanie adresu :)
                    .........................................................
                    > Czy na razie tylko obszczekuje Pani uczciwych pośredników w necie?
                    .......................................................
                    Uczciwych ?
                    "Obszczekuję" biuro, które klienta oszukało, podsuwając do podpisu
                    umowę niby otwartą, ale poprzez "kruczek" - umowę na wyłączność, na
                    co zapewne by się nie zgodził, gdyby o tym wiedział. To oszustwo.

                    Żaden klient nie jest własnoscią agencji, o ile sam tego nie zechce
                    zgadzając się świadomie na umowę na wyłaczność.
                    pozdr
      • roxy Re: Umowa pośrednictwa 08.09.08, 19:30
        I tak jeszcze od serca:

        "Pośrednicy zarabiają krocie na nieuczciwych umowach
        czwartek, 13 wrzesień 2007, 14:27
        źródło: Przegląd prasy Bankier.pl

        Żniwa pośredników na rynku nieruchomości trwają przez cały rok.
        Pośrednicy często jednak naruszają prawa klienta oraz pobierają
        wygórowane prowizje. Dodatkowo ułatwienie dostępu do zawodu przez
        likwidację państwowego egzaminu może zwiększyć skalę naruszeń -
        pisze Gazeta Prawna.

        Jak podaje dziennik "podczas ostatniej kontroli Urzędu Ochrony
        Konkurencji i Konsumentów okazało się, że aż 69 ze 118
        skontrolowanych agencji pośrednictwa nieruchomości działało z
        naruszeniem prawa. Najczęstszym naruszeniem był brak wskazania
        pośrednika wraz z jego numerem licencji. W agencjach zatrudnieni
        byli także pośrednicy, którzy w ogóle nie posiadali ubezpieczenia
        OC, które w tym zawodzie jest obowiązkowe. Kontrolerzy złapali też
        na gorącym uczynku siedmiu przedsiębiorców, którzy usługę
        pośrednictwa wykonywali na czarno - bez licencji".

        Bardzo wiele umów zawierało także niedozwolone klauzule umowne.
        Najczęściej pośrednicy żądali zbyt wygórowanych prowizji od obu
        stron lub zastrzegali sobie wyłączność sprzedaży danej nieruchomości
        pod sankcją konieczności zapłaty prowizji"

        ........................
        Ostatnie zdania to sedno sprawy.
        • al_gon Re: Umowa pośrednictwa 08.09.08, 22:04
          Po pierwsze: To co wykazała kontrola zlecona przez UOKiK to drobnostka. Nie
          wskazanie pośrednika odpowiedzialnego, brak oświadczenia o ubezpieczeniu itp.
          Po drugie: wynagrodzenie ustalam ja i Klient. Możemy ustalić, że Klient płaci
          49% prowizji i UOKiK nić do tego. Mamy wolny rynek i już!
          Po trzecie: umowa na wyłączność jest dozwolona prawem, dlatego też nie za bardzo
          rozumiem zarzutu urzędu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka