Dodaj do ulubionych

co oznacza licencja w Polsce ?

13.11.08, 09:37
czy jest to równoznaczne z państwową autoryzację ?
jeśli tak, to dlaczego prawo państwowe dopuszcza pośrednikowi
absurdalne reprezentowanie ubu stron równocześnie ?



Obserwuj wątek
    • irma223 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 14.11.08, 08:37
      ernest31 napisał:

      > czy jest to równoznaczne z państwową autoryzację ?

      Tak

      > jeśli tak, to dlaczego prawo państwowe dopuszcza pośrednikowi
      > absurdalne reprezentowanie ubu stron równocześnie ?

      Bo taki był zamiar ustawodawcy
      • ernest31 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 14.11.08, 09:30
        > > czy jest to równoznaczne z państwową autoryzację ?
        >
        > Tak

        jak to rozumieć ?
        autoryzacja i licencja, kto autoryzuje i wydaje licencje ?
        upoważniony do tego urząd państwowy czy prywatna organizacja
        pośredników ?
        ważne bowiem chciałbym porównać to np. ze Skandanawią

        • irma223 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 14.11.08, 10:07
          ernest31 napisał:

          > > > czy jest to równoznaczne z państwową autoryzację ?
          > >
          > > Tak
          >
          > jak to rozumieć ?
          > autoryzacja i licencja, kto autoryzuje i wydaje licencje ?

          Obecnie Minister Infrastruktury, wcześniej Minister Budownictwa,
          zawsze aktualny minister właściwy do spraw budownictwa.
          • ernest31 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 16.11.08, 15:24
            wiem, głową muru nie przebiję ale ..... ciągle dla porównania ze
            Skandynawią pytam dalej

            czy pośrednik w Polsce ma podstawy ekonomiczno-prawne, konieczną
            praktykę do uzyskania licencji czy może nim być każdy z "ulicy" oby
            obrotny ?
            mam w ręku umowę wstępną z Polski i taką samą umowę jednego z krajów
            skandynawskich, przeglądając a właściwie w polskiej nie ma co
            przeglądać zakrawa mi to na groteskę, polska umowa jest gorsza od
            zamówiemia biletów do warszawskeij Opery a przecie chodzi tu o
            pokaźne sumy,
            takie jest polskie prawo w obrocie nieruchomościami czy to może
            kpiny z prawa ?
            jeśli organizacja polskich pośredników chce być traktowana na serio
            jak mogła do tego dopuścić ?
            • irma223 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 16.11.08, 16:47
              ernest31 napisał:

              > wiem, głową muru nie przebiję ale ..... ciągle dla porównania ze
              > Skandynawią pytam dalej
              >
              > czy pośrednik w Polsce ma podstawy ekonomiczno-prawne, konieczną
              > praktykę do uzyskania licencji

              Pośrednik musi mieć odpowiednie wykształcenie i praktykę niezbędne
              do uzyskania licencji.

              Wcześniej było to konieczne wykształcenie co najmniej średnie plus
              kilkumiesięczny kurs dotyczący pośrednictwa w obrocie
              nieruchomościami organizowany przez stowarzysznie pośredników w
              obrocie nieruchomościami (podstawowe kompedium wiedzy sprawdzanej na
              wewnętrznym egzaminie) plus co najmniej półroczna praktyka odbyta u
              licencjonowanego pośrednika prowadzącego działalność przynajmniej
              przez trzy lata nieprzerwanie (pośrednik taki może mieć równocześnie
              nie więcej niż pięciu praktykantów), z koniecznym ustawą i
              rozporządzeniem ministra określonym minimum programowym, w trakcie
              której to praktyki kandydat przygotowywał trzy różne opisy różnych
              transakcji: mogły to być symulacje transakcji a mogły być one oparte
              o transakcje przeprowadzone naprawdę. W dzienniku praktyk musiały
              być opisane wykonane przez kandydata czynności (z datami i ilością
              godzin poświęconą na daną czynność), potwierdzone przez prowadzącego
              praktykę i pełnomocnika do spraw praktyk - tak, by można było
              sprawdzić, czy rzeczywiście niezbędne minimum programowe zostało
              wypełnione. Po odbyciu praktyki z odpowiednimi dokumentami kandydat
              zgłaszał się do ministerstwa na egzamin - pisemny (test
              wielokrotnego wyboru ze stu spośród około 3 tys. pytań z
              najróżniejszych zagadanień prawnych) a następnie egzamin ustny.
              Zdawalność wynosiła ok. 30%. Członkowie komisji egzaminacyjnej byli
              powoływani przez ministra.

              Dopiero po spełnieniu tych wszystkich warunków kandydat mógł
              otrzymać licencję.

              Obecnie wymagane jest wykształcenie co najmniej wyższe, do tego
              sudium podyploowe w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami
              z określonym minimum programowym, zakończonym wewnętrznym egzaminem,
              półroczna praktyka (na podobnych zasadach, jak dotychczas - również
              z określonym minimum programowym), następnie kandydat wysyła
              dokumenty do ministerstwa, gdzie - albo dostaje licencję, albo
              dostaje odmowę, bo np. państwowa komisja kwalifikacyjna (powołana
              przez ministra) stwierdza, że jakiegoś punktu z minimum programowego
              niestety program studiów podyplomowych albo nie objął, albo objął
              ale w niedostatecznym zakresie.

              > czy może nim być każdy z "ulicy" oby obrotny ?

              Jedyne dwa wyjątki od powyższych procedur to sytuacja, gdy program
              studiów zasadniczych obejmował wszystkie zagadnienia, jakie mogłyby
              być poruszane przez niezbędne studia podyplomowe (lub wcześniej
              przez niezbędny kurs pośrednictwa w obrocie nieruchomościami) - w
              takim przypadku odbycie dodatkowych studiów podyplomowych (lub
              wcześniej kursu) nie jest (nie było) niezbędne, ale to musiało być
              wyraźnie uznane i potwierdzone przez komisję kwalifikacyjną [na
              przykład jeśli ktoś skończył prawo i do tego jeszcze (jako kolejne
              ukończone kierunki studiów) budownictwo lądowe oraz ekonomię to
              posiada być może niezbędną wiedzę, by zaliczyć mu studia podyplomowe
              (kurs) pośrednictwa].

              I drugi wyjątek: w momencie wprowadzenia konieczności uzyskania
              licencji (w II połowie lat 90-tych) automatycznie przyznano licencję
              osobom działającym wówczas na rynku nieprzerwanie co najmniej lat -
              bodajże - 5, uznając, że jeśli tyle lat już działają, to niezbędną
              wiedzę i tak z praktyki i z konieczności nabyli. Było to przyznanie
              licencji jednorazowe. Od tamtego czasu już nikt inny nie może po
              pięciu latach działania jako agent (osoba pracująca pod nadzorem
              pośrednika) uzyskać licencji "przez zasiedzenie". Musi spełnić
              wszystkie ustawą i rozporządzeniami wymagane warunki - nie ma
              zmiłuj. Natomiast za błędy w działalności pośrednik możne być
              ukaranym przez komisję odpowiedzialności zawodowej - nawet do utraty
              licencji włącznie.

              > mam w ręku umowę wstępną z Polski i taką samą umowę jednego z
              > krajów skandynawskich, przeglądając a właściwie w polskiej nie ma
              > co przeglądać zakrawa mi to na groteskę, polska umowa jest gorsza
              > od zamówiemia biletów do warszawskeij Opery a przecie chodzi tu o
              > pokaźne sumy, takie jest polskie prawo w obrocie nieruchomościami
              > czy to może kpiny z prawa ?

              > jeśli organizacja polskich pośredników chce być traktowana na
              > serio jak mogła do tego dopuścić ?

              Nie wiem, o jakie zapisy tej umowy ci chodzi. Czy sporządzał ją
              notariusz? czy pośrednik? czy prawnik?

              Na forum "prawo w nieruchomościach" dziwisz się, że w umowie jest
              zapis o sądzie właściwym w przypadku sytuacji spornych. A w której
              to poważnej umowie - według ciebie - nie wskazuje się sposobu i
              możliwości rozstrzygnięcia nieprzewidzianych sytuacji spornych?
              • ernest31 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 17.11.08, 13:44
                witam,

                A w której
                > to poważnej umowie - według ciebie - nie wskazuje się sposobu i
                > możliwości rozstrzygnięcia nieprzewidzianych sytuacji spornych?

                w umowie nie może być "nieprzewidzianych sytuacji spornych",

                napisałem, że porównuje umowę polska z umową ze Skandynawii, gdzie
                procedura sprzedaży jest tak opracowana, iż sprzedający nie ma
                ziemskich możliwości wziąć pieniądze i nie przekazać własności a
                kupujący nie ma także ziemskich szans przejąć nieruchomość i migać
                się od zapłaty, to nie jest poprostu możliwe, to jest w 200%
                wykluczone
                w umowie ze Skandynawii nie jest wogóle wspomniana ani wymieniona
                ewentualność odwoływania się do sądu i komornika bowiem procedura
                sprzedaż-kupno jest pod kontrola prawnikow i nie ma takiej potrzeby,
                zapewniam, że tamte umowy są bardzo poważne a mało albo wcale
                niepoważne są w Polsce, gdzie w umowie z góry rezerwuje się miejsce
                na "możliwe kanciarstwo",
                proponuję zapoznać się z umowami z tamtach krajów, warto choćby
                tylko dla ciekawości jak pracują i zarabiają na chleb tamtejsi
                pośrednicy, mający o niebo więcej doświadczenia w tej materii niż
                ich polscy koledzy pośrednicy,

                pozdrawiam



                • al9 ernest juz ci to 16 razy tłumaczyłem 17.11.08, 15:41
                  1.Umowy pomiędzy stronami nie sa domeną pośrednika tylko notariusza
                  2.Nie mozna kopiowac wprost rozwiązań z rynku skandynawskiego czy
                  jakiekokolwiek innego - bo umowy zawierane w POLSCE muszą odpowiadac
                  POLSKIEMU prawu.
                  3.irma nie daj sie prowokowac ernestowi - to znany z kilku forów
                  troll
                  Pozdrawiam
                  al
                • irma223 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 17.11.08, 16:08
                  ernest31 napisał:

                  > sprzedający nie ma ziemskich możliwości wziąć pieniądze i nie
                  > przekazać własności a kupujący nie ma także ziemskich szans
                  > przejąć nieruchomość i migać się od zapłaty

                  A nieziemskie możliwości ma (śmierć, nagły obłęd, zapadnięcie w
                  śpiączkę itp.)?

                  Umowy są pomiędzy stronami i - jak słusznie przypomina Al - muszą
                  odpowiadać polskiemu prawu.

                  Ponadto poza podstawowymi ustaleniami (nieruchomość - zapłata) są
                  też inne drobiazgi typu: czy kinkiet w łazience nad lustrem był "w
                  cenie" czy nie, czy w piwnica miała zostać przekazana opróżniona czy
                  nowy właściciel miał stare meble z piwnicy już wywieźć na swój
                  koszt? Czy "w cenie" były meble, a jeśli tak, to które? Sporne
                  sprawy mogą być różne - od ich rozstrzygania jest sąd - chyba w
                  każdym państwie.
                  • ernest31 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 17.11.08, 17:37
                    najpierw do al9 - rozumiem, pozjadałeś już wszystkie rozumy i nikt i
                    nic nie jest cię w stanie niczego nauczyć, no i nie mam takiego
                    zamiaru, basta

                    irma223

                    >> Ponadto poza podstawowymi ustaleniami .......

                    czy polskie prawo zabrania polskim pośrednikom nieruchomości
                    stworzyć dokument, jeden dla wszystkich pośredników w całej Polsce,
                    zaakceptowany przez ministerstwo czy urząd wydający licencję jako
                    dokument prawny, który te wszystkie przewidywalne możliwości opisuje
                    a niepodzianki eliminuje ?
                    chyba nie zabrania
                    ok, taki dokument będzie dość obszerny ale przecie handel
                    nieruchomościami to nie sprzedaż kartofli na bazarze czy biletów na
                    operę !!!

                    nie wiecie jak to zrobić ?
                    można się zwrócić o pomoc i poradę, jesteście w EU - jestem pewien,
                    że np. skandynawscy pośrednicy chętnie wam pomogą dlaczego akurat
                    tam ? bo tam stoi to na bardzo wysokim, prawnym ale i etycznym
                    poziomie

                    czy polskie prawo zabrania pośrednikowi reprezentować tylko jedną
                    stronę ?
                    chyba nie zabrania
                    prawo w Skandynawii wprost zabrania reprezentowania obu stron
                    równocześnie, co jest wyraźnie zapisane w umowie, to jest zarazem
                    nie moralne i nie etyczne,
                    jestem zaszokowany gdy słyszę iż w Polsce jest to normalne,
                    przypomina mi to czarownika z afrykańskiego buszu, który też
                    reprezentował i wyrokował za całe plemię,
                    przepraszam za porównanie ale tak to odczuwam,

                    wiem, że to co opisuję jest waleniem głową w mur, Polaka czegoś
                    uczyć toż to pomsta do niebios !!!
                    co on sobie wyobraża, ten troll chce nas uczyć i pouczać jak pisze
                    poprzednik, który zjadł już wszystkie rozumy a najgorsze, że i
                    własny jeśli kiedykolwiek go miał

                    jeśli jeteś ciekawa mogę podać stronę do np. duńskiej umowy
                    obowiązującej wszystkie biura pośrednictwa z tym, że jest ona po
                    duńsku i ma 19 stron formatu A4 ale chętnie służę wyjaśnieniami

                    pozdrawiam
                    • irma223 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 17.11.08, 18:10
                      ernest31 napisał:

                      > czy polskie prawo zabrania polskim pośrednikom nieruchomości
                      > stworzyć dokument, jeden dla wszystkich pośredników w całej
                      > Polsce, zaakceptowany przez ministerstwo czy urząd wydający
                      > licencję jako dokument prawny, który te wszystkie przewidywalne
                      > możliwości opisuje a niepodzianki eliminuje?
                      > chyba nie zabrania

                      Owszem - zabrania.
                      Nie rozumiesz w ogóle polskiego prawa. Nie ma żadnego "jednego
                      formularza" umowy, który miałby być akceptowalny przez wszystkich,
                      ani który mógły przewidzieć wszystkie okoliczności. Poza tym umowy -
                      równiez przedwstępne - najczęściej są spisywane przez notariuszy, a
                      nie przez pośredników. Każdorazowo umowa opisuje daną konkretną
                      sytuację i daną konkretną nieruchomość oraz dane konkretne ustalenia
                      stron. Bywają wzorcowe formularze umów przedwstępnych, ale nie da
                      się w nich wpisać tylko danych osobowych stron - należy zawsze
                      każdorazowo przystosować je do konkretnej sytuacji i konkretnych
                      ustaleń. Ponadto pośrednik - o ile nie jest równocześnie prawnikiem -
                      nie powinien umowy przedwstępnej sporządzać sam.


                      > czy polskie prawo zabrania pośrednikowi reprezentować tylko jedną
                      > stronę?
                      > chyba nie zabrania

                      Nie, nie zabrania. Równocześnie wyraźnie mówi o tym, że pośrednik
                      musi działać wyłącznie na podstawie umowy pośrednictwa sporządzonej
                      w formie pisemnej, nie może oferować swoich usług jako wolnych od
                      wynagrodzenia i może reprezentować obie strony transacji.

                      > prawo w Skandynawii wprost zabrania reprezentowania obu stron
                      > równocześnie,

                      No a w Polsce właśnie nie zabrania. I jaki z tego wniosek, duński
                      patrioto?

                      > co jest wyraźnie zapisane w umowie, to jest zarazem
                      > nie moralne i nie etyczne,

                      Niemoralne i nieetyczne jest to, że w Skandynawii (a w którym
                      państwie konretnie - jeśli wolno zapytać?) coś jest zapisane w
                      umowie? Nie rozumiem?

                      Al ma faktycznie rację: naprawdę trollujesz...
                      • ernest31 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 18.11.08, 09:41
                        chyba zakończymy tą dyskusję bo robi się typowa "Polskość" wymiany
                        doświadczeń, tzn. gdy brak argumentów rozpoczyna się atak na osobę,
                        a że półliterka nie możemy obalić to najlepiej rozpocząć ubliżanie,
                        ja nie napisałem ani jednego słowa pod Twoim adresem, pytałem i
                        stawałem kontra polskiej rzeczywistści, która jest mi obca

                        dziękuję za wymianę i żegnam
                        • decort Re: co oznacza licencja w Polsce ? 18.11.08, 18:49
                          a'propos link'a do duńskiej umowy pośrednictwa to ja poproszę, jeśli można. I
                          pytanko: czy to prawda, że Duńczycy, za nietakt uważają załatwianie spraw
                          biznesowych w weekend; nie życzą sobie by im w tym czasie zawracano głowę i
                          innym też tego nie robią? (np. nie dzwonią w tym czasie do biur nieruchomości
                          oraz do pracowników tych biur). ?
                          • ernest31 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 19.11.08, 09:02
                            miaąem zakończyć ale odpowiem ci

                            czy to prawda, że Duńczycy, za nietakt uważają załatwianie spraw
                            > biznesowych w weekend; nie życzą sobie by im w tym czasie
                            zawracano głowę i
                            > innym też tego nie robią?

                            tak to prawda, także w czasie przerwy na frokost (lunch)

                            > np. nie dzwonią w tym czasie do biur nieruchomości
                            > oraz do pracowników tych biur). ?

                            nie prawda, wszystkie biura pośrednictwa pracują na pełnych obrotach
                            właśnie w niedzielę bo jak wiadomo, w niedzielę kupujący mają
                            najwięcej czasu i są w lepszym nastroju, mniej marudzą bo mniejszy
                            ruch na drogach a więc wygodniejszy dojazd a co za tem idzie mniej
                            stressu a więcej swobody
                            ze statystyk wynika, że właśnie w niedzielę pośrednicy nieruchomości
                            mają "najlepsze obroty", bardzo często właśnie w niedzielę
                            organizują tzw. DOM OTWARTY kiedy to każdy bez uprzedniego umawiania
                            się i bez zobowiązania może oglądać nieruchomość, uzyskać niezbędne
                            informacje, poradę i pomoc w wyborze nieruchomości zupełnie gratis,
                            kiedy to pośrednik w całym zakresie jego kompetencji
                            jest "dla kupującego" - normalnie reprezentuje tylko i wyłącznie
                            interesy sprzedającego
                            • ernest31 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 19.11.08, 09:56
                              tu masz link
                              www.boligassistancen.dk/Koebsaftalen%20om.htm
                              klikasz na "her" w kolejności nr. 2 dotyczący sprzedaży domu i nr. 3
                              sprzedaży mieszkania

                              umowa jest tak skonstruowana, aby objąć możliwie wszystko co może
                              mieć znaczenie przy tego rodzaju operacjach handlowych i maksymalnie
                              zabezpieczyć tak prawo jak i interesy podpisujących,
                              jej konstrukcja oparta jest na wieloletnich doświadczeniach i
                              opracowana dla duńskiej organizacji zrzeszającej pośredników
                              nieruchomości, nad przebiegiem cełej operacji czuwa przede wszystkim
                              adwokat kupującego jako że pośrednik jest tylko i wyłącznie
                              reprezentantem sprzedającego bowiem wedle duńskiego prawa i jak
                              śmiem sądzić prawa EU jak też prawa międzynarodowego, pośrednik
                              nieruchomości nie może reprezentować obydwu stron w tej samej sprawie

                              jeśli masz dalsze zapytania chętnie odpowiem

                              • al9 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 19.11.08, 11:31
                                bowiem wedle duńskiego prawa i jak
                                śmiem sądzić prawa EU jak też prawa międzynarodowego, pośrednik
                                nieruchomości nie może reprezentować obydwu stron w tej samej sprawie

                                --------------

                                tytułem wyjasnienia:
                                EU takich regulacji nie przewiduje
                                al
                                • ernest31 Re: co oznacza licencja w Polsce ? 22.11.08, 08:49
                                  Obowiązki pośrednika w obrocie nieruchomościami [edytuj]

                                  Ustawa o gospodarce nieruchomościami definiuje kodeks powinności
                                  pośrednika:

                                  stosować przepisy prawa;
                                  stosować standardy zawodowe;
                                  kierować się zasadami etyki zawodowej;
                                  czynności pośrednictwa wykonywać za szczególną starannością;
                                  kierować się zasadą ochrony interesów osób, na rzecz których
                                  wykonywane są czynności;
                                  posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej;
                                  stale doskonalić kwalifikacje zawodowe.

                                  "stosować przepisy prawa;"
                                  - piękne gdyby nie było wypaczone poprzez stanie rozkrakiem i
                                  reprezentację równocześnie dwuch biegunów na raz
                                  i dalej
                                  " kierować się zasadą ochrony interesów osób, na rzecz których
                                  wykonywane są czynności; "
                                  - trudno sobie wyobrazić, żeby ten punkt mógł być przestrzegany
                                  zgodnie z zapisem " kierować się zasadami etyki zawodowej; " skoro
                                  pośrednik łapie dwie sroki za ogon reprezentując przeciwne strony
                                  równocześnie, to nie jest możliwe, to nie jest w praktyce wykonalne
                                  przy obowiązującym statusie pośrenika w Polsce występującego tylko
                                  jako "swat"
                                  głupie prawo, głupi status czy poprostu najzwyklejsze, świadome
                                  wypaczenie prawa ?
                                  • al9 ernest łżesz 24.11.08, 09:16

                                    Absolutnie sie mylisz
                                    Pośrednik może - jak to określasz - reprezentowac dwie strony..
                                    Taka jest idea pośrednictwa. Pośrednik nikogo nie reprezentuje. Nie
                                    jest prawnikiem. Jest sprzedawca informacji i pomocnikiem w
                                    procedurach..
                                    Orzecznictwo jest jasne, identyczne rozwiązania w wielu krajach.
                                    Ciebie nie dotycza więc po co lejesz łzy...

                                    Kończ juz i wstydu sobie oszczędź
                                    al
                                    • ernest31 Re: głupiś i nic nie kapujesz 24.11.08, 10:37
                                      Boże jakie to typowe dla pewnej grupy Polaków samouków, złotych
                                      rączek i wszelkiej maści innych szulerów,
                                      są już tak mądrzy, że niczego nie muszą się uczyć a właśnie ten
                                      problem, frapuje miliony potencjalnych zbywców-nabywców w Polsce,
                                      nie chcesz słyszeć prawdy ?

                                      ps: sam napisałeś żebym się nie odzywał więc bądź tak łaskawy i
                                      zejdź z tego wątku,
                                      mam zrozumienie, że ci się nie podoba więc na tress jest sposób, nie
                                      klikaj tu więcej
            • loriblu Re: co oznacza licencja w Polsce ? 26.11.08, 14:07
              Szanowny Panie, ta umowa jest dlatego taka, bo gdyby była bardziej
              zawiła to tacy upierdliwcy jak Pań napewno by jej nie podpisali bo
              by jej mogli nie zrozumieć. Z taka krótka, i tak bywa problem.
              Oczywiscie Pan mówi o wzorcu, natomiast zawsze moze Pan zawrzeć
              umowę z Posrednikiem indywidualnie skonstruowana, nie ma problemu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka